RAJDYWRC

Thierry Neuville ostro krytykuje zespół Hyundaia po słabym początku sezonu

Treść pod reklamą

Początek tegorocznych rajdowych mistrzostw świata okazał się dla ekipy Hyundaia wyjątkowo nieudany. Podczas gdy Toyota dominuje na trasach, wygrywając wszystkie trzy pierwsze rundy i zdobywając łącznie osiem miejsc na podium, koreański producent zmaga się z ogromnymi trudnościami. Dopiero podczas trzeciej rundy sezonu, Rajdu Safari w Kenii, pierwsze podium dla zespołu wywalczył Adrien Fourmaux.

Thierry Neuville przechodzi przez trudny okres. Belg określa obecną sytuację jako frustrującą i niezwykle skomplikowaną. Kierowca przestał ukrywać swoje niezadowolenie i w wywiadzie dla niemieckiego magazynu Motorsport aktuell w dosadnych słowach ocenił stan swojego zespołu.

Zobacz też: Kowalczyk nie jest pewny kolejnych startów w ERC

Problemy z ustawieniami samochodu Rally1

Główną przeszkodą dla Hyundaia jest konstrukcja auta klasy Rally1. Neuville porównuje proces ustawiania samochodu do loterii, w której znalezienie optymalnego balansu graniczy z cudem.

– Okno, w którym to działa, jest niezwykle małe. Jeśli chcesz przyczepności, samochód jest zbyt miękki i prawie nie da się go prowadzić. Jeśli samochód jest precyzyjny, nie masz przyczepności – powiedział Thierry Neuville.

Problemy techniczne to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Belg wskazuje na głębokie wady w funkcjonowaniu całej struktury w Alzenau. Choć słabe punkty samochodu są znane od dawna, do tej pory nie znaleziono skutecznych rozwiązań.

Thierry Neuville (BEL) Martijn Wydaeghe (BEL) Of team HYUNDAI SHELL MOBIS WORLD RALLY TEAM are seen racing during the World Rally Championship Kenya in Naivasha, Kenya on 12 March, 2026 //
Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Rotacja personelu i brak doświadczonych inżynierów

Neuville zauważa, że obecny kształt zespołu drastycznie różni się od tego, co działo się w Hyundaiu jeszcze kilka lat temu. Ciągłe zmiany kadrowe wpływają bezpośrednio na wyniki i rozwój techniczny.

– Nie można porównywać dzisiejszego zespołu Hyundaia z tym sprzed dwóch lat lub wcześniej. Infrastruktura nie jest już taka sama, a wśród personelu panuje ciągła rotacja – stwierdził belgijski kierowca.

Brak stabilizacji w dziale inżynieryjnym sprawia, że zawodnicy muszą przejmować obowiązki, które normalnie do nich nie należą. Powoduje to zmęczenie i zniechęcenie w całym zespole.

– My, kierowcy, musimy tłumaczyć samochód nowym inżynierom. W zasadzie co trzy tygodnie zaczynamy od zera. To dołuje nie tylko mnie, ale i innych. Całą sytuację utrudniają niezwykle restrykcyjne przepisy – ujawnił Neuville.

Niepewna przyszłość i trudności z rekrutacją

Perspektywy na szybką poprawę są niewielkie. Hyundai wciąż nie zadeklarował oficjalnie długofalowego zaangażowania w mistrzostwa świata, co powstrzymuje prace nad nowymi konstrukcjami zgodnymi z przepisami WRC27. Brak jasnej wizji utrudnia pozyskanie wysokiej klasy specjalistów.

– Obecnie wolnych jest około dziesięciu stanowisk. Jednak bez wyraźnej perspektywy na przyszłość zgłaszają się głównie ludzie drugorzędni – tacy, którzy po prostu potrzebują pracy, a nie wykwalifikowani specjaliści, którzy mogą pchnąć nas do przodu – ocenił Neuville.

Po trzech rozegranych rundach Thierry Neuville zajmuje dopiero siódme miejsce w klasyfikacji generalnej rajdowych mistrzostw świata. Jego najlepszym tegorocznym wynikiem jest piąta lokata wywalczona w Rajdzie Monte Carlo. Najbliższa okazja do poprawy nadarzy się już w przyszłym tygodniu podczas Rajdu Chorwacji.


Źródło: rallyjournal.com



Wybrane dla Ciebie