Andrea Kimi Antonelli odniósł szóste zwycięstwo w sezonie Formuły 1 2026. Kierowca Mercedesa wygrał Grand Prix Belgii na torze Spa-Francorchamps po zaciętej walce z Charlesem Leclerkiem. Trzecie miejsce zajął Max Verstappen, a wyścig zakończył się pechowo dla George’a Russella, który odpadł już na pierwszym okrążeniu po kolizji z Lewisem Hamiltonem.
Antonelli odzyskał prowadzenie i nie oddał go do mety
Startujący z pole position Antonelli utrzymał prowadzenie tylko do dojazdu do Eau Rouge. Max Verstappen wykorzystał świetny start i objął pierwsze miejsce, jednak kierowca Mercedesa odpowiedział już na prostej Kemmel, odzyskując pozycję lidera.
Od tego momentu Włoch kontrolował tempo wyścigu. Stracił prowadzenie jedynie podczas cyklu wizyt w alei serwisowej, ale po skutecznej strategii i bardzo dobrym tempie odzyskał pierwszą pozycję na dziesięć okrążeń przed metą. Charles Leclerc utrzymywał presję do końca, jednak linię mety przekroczył 1,952 sekundy za zwycięzcą.

Kolizja Hamiltona z Russellem już na pierwszym okrążeniu
Największy incydent pierwszego okrążenia dotyczył kierowców Mercedesa i Ferrari. George Russell po starcie spadł za oba samochody Ferrari i próbował odzyskać pozycję w szóstym zakręcie. Doszło do kontaktu z Lewisem Hamiltonem, po którym Mercedes Brytyjczyka zakończył jazdę w żwirowej pułapce. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa.
Zobacz też: Tymek Abramowski i Jakub Wróbel wygrali Rajd Estonii 2026. Pierwszy triumf Polaków w WRC3
Sędziowie uznali Hamiltona za winnego kolizji i nałożyli na niego pięć sekund kary. Brytyjczyk utrzymał jednak czwarte miejsce, choć po wyścigu analizowano jeszcze sytuację z niebezpiecznym wypuszczeniem go z alei serwisowej.
Leclerc drugi, Verstappen ponownie na podium
Charles Leclerc był najgroźniejszym rywalem Antonellego przez cały wyścig. Dzięki strategii Ferrari na chwilę objął prowadzenie po serii pit stopów, lecz nie zdołał utrzymać za sobą Mercedesa. Monakijczyk zakończył rywalizację na drugim miejscu.
Trzecia lokata przypadła Maxowi Verstappenowi, który po świetnym starcie utrzymywał się w ścisłej czołówce przez cały dystans. Dla kierowcy Red Bulla było to trzecie podium w sezonie.
Udany pościg Norrisa i Hadjara
Lando Norris rozpoczynał wyścig dopiero z trzynastego pola po karze za wymianę elementów jednostki napędowej. Kierowca McLarena przebił się na siódme miejsce, choć strategia oparta na długim pierwszym przejeździe na twardych oponach nie pozwoliła mu włączyć się do walki o czołowe lokaty.

Jeszcze większy awans zanotował Isack Hadjar. Francuz ruszał z końca stawki, a metę osiągnął na szóstym miejscu. Punkty zdobyli również Gabriel Bortoleto, Arvid Lindblad oraz Franco Colapinto.
Problemy kilku zespołów
Wyścigu nie ukończyli George Russell, Sergio Perez oraz Lance Stroll. Russell odpadł po kolizji na pierwszym okrążeniu, Perez zgłosił awarię zawieszenia, natomiast w Astonie Martinie podejrzewano usterkę skrzyni biegów w samochodzie Strolla.
Poza punktowaną dziesiątką znaleźli się między innymi Pierre Gasly, Liam Lawson, Nico Hülkenberg, Oliver Bearman, Alex Albon, Carlos Sainz, Esteban Ocon, Valtteri Bottas i Fernando Alonso.
Grand Prix Węgier kolejnym przystankiem sezonu
Po rywalizacji na Spa-Francorchamps zespoły nie mają czasu na odpoczynek. Następna runda sezonu Formuły 1 odbędzie się już w dniach 24-26 lipca na torze Hungaroring, gdzie kierowcy zmierzą się w Grand Prix Węgier.
Źródło: f1.com



