
Treść pod reklamą
Tymoteusz Abramowski i Jakub Wróbel odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Polska załoga wygrała Rajd Estonii 2026 w klasie WRC3, dominując rywalizację od pierwszych kilometrów. Po trzech drugich miejscach w tegorocznym sezonie tym razem nie pozostawili rywalom żadnych szans. Wygrali osiem odcinków specjalnych i zakończyli zawody z ogromną przewagą, awansując na drugie miejsce w klasyfikacji sezonu WRC3.
Polacy objęli prowadzenie już pierwszego dnia
Rajd Estonii rozpoczął się w piątkowe popołudnie. Abramowski i Wróbel od początku narzucili bardzo szybkie tempo. Mimo że w trakcie pierwszego etapu nadal dopracowywali ustawienia swojej Forda Fiesty Rally3, wygrali trzy odcinki specjalne i na pozostałych regularnie meldowali się w czołówce.
Zobacz też: Sébastien Ogier ponownie ukarany. Francuz zapłaci 1600 euro przed Rajdem Estonii
Po zakończeniu piątkowej rywalizacji polska załoga prowadziła w klasie WRC3 z przewagą ponad 38 sekund nad najbliższymi rywalami.
Sobota przypieczętowała zwycięstwo
Drugi dzień rajdu całkowicie należał do Polaków. Abramowski i Wróbel zapisali na swoim koncie kolejnych pięć oesowych zwycięstw, systematycznie powiększając przewagę. Na mecie sobotniego etapu ich zapas wynosił już niemal siedem minut.

Tak duża różnica sprawiła, że niedzielna część rajdu sprowadzała się przede wszystkim do bezpiecznego dojechania do mety. Polska załoga wykonała plan bezbłędnie. Tuż przed godziną 14:00 czasu polskiego przekroczyła linię mety kończącego rajd Power Stage’u Kääriku, odnosząc pierwsze zwycięstwo w historii swoich startów w Rajdowych Mistrzostwach Świata.
Awans na drugie miejsce w klasyfikacji WRC3
Przed rundą w Estonii Abramowski i Wróbel trzykrotnie kończyli zawody na drugiej pozycji. Takie wyniki osiągnęli podczas Rajdu Szwecji, Rajdu Wysp Kanaryjskich oraz Rajdu Akropolu w Grecji.
Zwycięstwo w Estonii pozwoliło im awansować na drugie miejsce w klasyfikacji sezonu WRC3. Dla polskiej załogi był to również udany rewanż za ubiegłoroczną edycję tej imprezy. W 2025 roku prowadzili z dużą przewagą, jednak awaria samochodu odebrała im szansę na wygraną.
– Trudno opisać to, jak szczęśliwy teraz jestem. Po zeszłorocznym Rajdzie Estonii czułem ogromny niedosyt i sportową złość, bo wiedziałem, że mogliśmy wtedy wygrać. W tym roku razem z Kubą to udowodniliśmy. Od samego początku rajdu dobrze się czuliśmy. Choć nadal szukaliśmy optymalnych ustawień, wygrywaliśmy kolejne odcinki specjalne i powiększaliśmy naszą przewagę. Zwycięstwo w Estonii smakuje znakomicie. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili, którzy nam pomogli i którzy trzymali za nas kciuki – to nasz wspólny sukces! – powiedział Tymoteusz Abramowski.
– Jechaliśmy w tym roku do Estonii z jednym celem – wyrównać rachunki i wygrać ten rajd. Konsekwentnie realizowaliśmy nasz plan, jadąc szybko, pewnie, ale jednocześnie bez podejmowania niepotrzebnego ryzyka. Wygrana runda Rajdowych Mistrzostw Świata do dla nas potwierdzenie, że podążamy dobrą drogą. Wyjedziemy z Estonii jako wiceliderzy punktacji w klasie WRC3 – to niesamowite uczucie – powiedział Jakub Wróbel.






