DRIFT

Nowy rozdział Drift Open. Co naprawdę zmienia się w sezonie 2026?

Sezon 2026 serii Drift Open zapowiada się jako próba odświeżenia formuły i wzmocnienia pozycji cyklu na krajowej oraz europejskiej scenie driftingowej. Tegoroczna edycja ma przynieść zarówno korekty sportowe, jak i większy nacisk na aspekt wydarzenia jako całości.

Jedną z najważniejszych zmian jest powrót do bardziej klasycznego formatu rywalizacji. Organizatorzy zapowiadają ponowne wprowadzenie tradycyjnych kwalifikacji jako głównego sposobu wyłaniania uczestników fazy finałowej. Tego typu rozwiązanie od lat stanowi standard w wielu międzynarodowych seriach driftingowych i powinno pomóc w zrozumieniu rywalizacji nowym kibicom Drift Open.

Równolegle rozwijany ma być sam format wydarzenia. Drift Open coraz wyraźniej zmierza w stronę imprezy motoryzacyjnej o szerszym charakterze, wykraczającym poza same zawody. W programie znajdą się m.in. strefy tematyczne skupione wokół tuningu i różnych gałęzi motorsportu, a także przejazdy typu Drift Taxi dla kibiców. Tego typu elementy nie są nowością w tego rodzaju imprezach, ale ich rozbudowa wpisuje się w trend zwiększania atrakcyjności wydarzeń dla publiczności niezwiązanej bezpośrednio ze sportem.

Zmiany dotyczą również zaplecza organizacyjnego. Najwięcej uwagi budzi powrót założyciela serii, Piotra Ligudzińskiego, jednak to tylko jedno ze wzmocnień. Do zespołu dołączają osoby z doświadczeniem zarówno w driftingu, jak i innych dyscyplinach motorsportu. Wśród nich znajdują się m.in. Adam Jugowski, Blanka Turska czy Sebastian Matuszewski, który ma wzmocnić skład sędziowski. Jednocześnie zapowiadane jest dalsze poszerzanie zespołu.

Inauguracyjna runda sezonu odbędzie się w dniach 28-30 maja na Torze Kielce, na odcinku znanym jako „Green Hell”. To jedna z bardziej wymagających technicznie tras w Polsce, co co roku przekłada się na widowiskowy charakter przejazdów, ale też zwiększa ryzyko błędów i nieprzewidywalność wyników. Obecność zagranicznych zawodników może dodatkowo podnieść poziom rywalizacji.

Organizatorzy zdecydowali się również na obniżenie cen biletów – średnio o około 15%. Wejściówki na poszczególne dni kosztować będą od 30 do 70 zł, natomiast dzieci poniżej dziesiątego roku życia wejdą na teren imprezy bezpłatnie.

Czy sezon 2026 będzie „nowym rozdaniem”, na jakie oczekują organizatorzy, przekonamy się dopiero po pierwszych rundach. Tych w tym roku będą cztery – poza Kielcami zawodnicy będą rywalizować też w Toruniu, Koszalinie i Słomczynie, gdzie zaplanowano finał tegorocznego cyklu.

Wybrane dla Ciebie