WYŚCIGI

Pechowy weekend Patrycji Sowy na Węgrzech

Trzecia runda WorldWCR na torze Balaton Park była dla Patrycji Sowy pierwszym kontaktem z tym obiektem. Dwudziestoletnia zawodniczka Team Trasimeno musiała uczyć się technicznej nitki toru podczas krótkich sesji treningowych i wyścigów. Brak wcześniejszej znajomości trasy w połączeniu z bojowymi warunkami w stawce Mistrzostw Świata Kobiet wpłynął na przebieg rywalizacji.

Problemy techniczne na torze Balaton Park

W sobotnim wyścigu polska motocyklistka napotkała trudności z tylnym ogumieniem oraz układem hamulcowym. Usterki te ograniczały prędkość na prostych odcinkach i uniemożliwiały pełne wykorzystanie potencjału maszyny. Niedzielne zmagania rozpoczęły się od zyskania wielu pozycji. Sowa wystartowała z dwudziestego trzeciego pola i już na pierwszym okrążeniu przesunęła się na czternaste miejsce.

Zobacz też: Evans chwali inżynierów Toyoty

Dobrą passę przerwał awaria techniczna na ostatniej szykanie. Podczas hamowania wypadł bieg, co zmusiło zawodniczkę do wyjazdu prosto poza asfalt w celu wyhamowania motocykla. Powrót na tor wiązał się ze stratą dystansu do rywalek. Jazda bez osłony aerodynamicznej utrudniła odrabianie strat, jednak Patrycja Sowa ukończyła oba wyścigi, zbierając dane o pracy tegorocznego motocykla.

– To był dla mnie bardzo trudny weekend. Ten typ toru i zakręty nie należą do moich ulubionych. Z sesji na sesję i okrążenie na okrążenie robiłam postępy, ale to wciąż nie wystarczyło, aby walczyć o punkty w sobotę. W pierwszym wyścigu miałam problem z hamulcami i tylną oponą i nie mogłam wyprzedzać zawodników. W drugim wyścigu miałam idealny start – awansowałam z 23. na 14. miejsce na pierwszym okrążeniu, ale na ostatniej szykanie wypadł mi bieg na hamowaniu i wypadłam z toru, żeby wyhamować. Potem ciężko było zdobywać pozycje bez cienia aerodynamicznego. Szkoda, bo miałam tempo, aby walczyć o punkty w ostatnim wyścigu – powiedziała Patrycja Sowa.

Bezpośrednio po zawodach na Węgrzech reprezentantka Team Trasimeno udała się do Chorwacji. Na torze Automotodrom Grobnik w dniach 8–10 maja 2026 roku odbędzie się pierwsza runda Alpe Adria International Motorcycle Championship. Będzie to czwarty tydzień startów z rzędu dla polskiej zawodniczki.

– Kolejny weekend na torze to dla mnie kolejna lekcja. Wielkie podziękowania dla mojego zespołu, który wykonał perfekcyjną robotę w ten weekend. Dziękuję także moim fanom, przyjaciołom i rodzinie za dołączenie do mnie i wsparcie podczas rundy. Cudownie było w Święto Flagi widzieć tyle polskich flag na torze – dodała Patrycja Sowa.