F1GP FrancjiGP Francji 2018

Hamilton pewnie wygrywa GP Francji 2018

Lewis Hamilton (Mercedes) komfortowo wygrywa swoje pierwsze GP Francji na torze Paul Ricard. Podium uzupełnili Max Verstappen (Red Bull) i Kimi Raikkonen (Ferrari). Tym samym Brytyjczyk odzyskał prowadzenie w klasyfikacji kierowców.

Na początku GP Francji kraksa w pierwszym zakręcie – Bottas zamknął drogę Vettelowi, który próbował zmieścić się po wewnętrznej. Sebastian nie miał miejsca i czasu wyhamować i uderzył w bok Mercedesa Fina, który obrócił się na pobocze. Obaj kierowcy zjechali do boksów, Vettel aby wymienić uszkodzone przednie skrzydło, Bottas z przebitą tylnią oponą. Fin uszkodził także poważnie swoją podłogę. Obydwaj zmienili także opony na miękką mieszankę. Za ten incydent Vettel został ukarany postojem 5 sekund oraz dwoma punktami karnymi do jego licencji wyścigowej.

Formula 1 / Twitter

Doszło także do kraksy w zakręcie nr 4. Haas Grosjeana wypchnął Ocona na pobocze, a gdy ten wrócił na tor, został uderzony przez Gasly’ego. Niestety uszkodzenia były zbyt duże aby kontynuować, zatem dwóch przedstawicieli gospodarzy zostało wyeliminowanych już na pierwszym okrążeniu.

Formula 1 / Twitter

Hamilton na 16 okrążeniu zaczął kręcić najszybsze kółka, aby wypracować odpowiednią przewagę nad szybko przebijającym się przez stawkę Vettelem. Seb na 20 okrążeniu był już piąty, siedząc na ogonie Sainza w Renault, wyprzedzając go okrążenie później.

Tymczasem Leclerc jechał świetny wyścig, niecałą sekundę za Magnussenem w Haasie. Toczyli oni walkę o siódmą pozycję. Niestety kierowca Saubera popełnił błąd, wyjechał zbyt szeroko w zakręcie na 25 okrążeniu, co pozostawiło go wrażliwym na atak ze strony Hulkenberga. Nico poradził sobie z łatwością z Monakijczykiem.

Czołówka zjeżdża na pit stop

Na 26 okrążeniu na pitstop zjechał Verstappen, który wyjechał tuż przez Sebastianem Vettelem. Ricciardo przyspieszył na okrążeniu zjazdowym, aby również znaleźć się w korzystnej pozycji po zmianie opon na miękką mieszankę. Koniec końców to się nie udało i wyjechał za Ferrari Niemca.

Na 30 okrążeniu dopełnił się dramat zespołu Force India – Sergio Perez musiał wycofać się z wyścigu. Został on poinformowany przez zespół, iż powodem jest prawdopodobny problem z silnikiem.

Formula 1 / Twitter

Hamilton zjechał na 33 okrążeniu, zmieniając opony na miękkie i oddając prowadzenie Kimiemu Raikkonenowi. Fin bowiem nie zjeżdżał jeszcze na zmianę opon. Uczynił to okrążenie później, ale zmienił opony na supermiękkie. Ricciardo znacznie zbliżył się do Vettela, na odległość DRS i wyprzedzając go w zakręcie nr 11 po wewnętrznej. Tym samym pierwsza trójka wyścigu wyglądała tak jak po pierwszym okrążeniu.

Leclerc kontynuował dobrą jazdę, wyprzedzając Fernando Alonso na dohamowaniu po prostej Mistral. Następnym jego łupem został Brendon Hartley w Toro Rosso, którego wyprzedził się w walce o 11 pozycję.

Pogoń Raikkonena

Tymczasem z przodu Raikkonen (supermiękka) jechał dużo lepszym tempem od Vettela (miękka). Fin wyprzedził kolegę z zespołu i pojechał dalej gonić Red Bulle. Vettel zjechał na pitstop na 41 okrążeniu, odbywając karę 5 sekund oraz zmieniając opony na ultramiękkie. Była to także odpowiedź na pitstop Bottasa, który również zjechał i zmienił gumy na ultramiękkie.

Słaby wyścig jechały oba McLareny, które były na pozycjach poza punktowaną dziesiątką. Przez radio upust swojej frustracji dał Alonso, który krzyczał:

„Nie mamy opon, nie mamy punktów. Nie wiem po co jedziemy ten wyścig. Czego jeszcze chcecie?”

Kimi Raikkonen bardzo szybko zbliżał się do Ricciardo, kręcąc kółka szybsze o 1.5 od Australijczyka. Niestety w całą walkę wmieszał się dublowany Lance Stroll. Williams najpierw blokował przejazd Ricciardo, a później opóźnił atak Raikkonena. Jego Ferrari stoczyło piękną walkę z Ricciardo, jednak na prostej Mistral Red Bull został z łatwością wyprzedzony. Tym samym Raikkonen znalazł się na podium.

Formula 1 / Twitter

Niestety dramat stał się także udziałem Renault, ponieważ Carlos Sainz zgłosił brak mocy. Zespół poprosił go o dokończenie wyścigu, bowiem silnik nie stracił całkiem swojej sprawności. Lance Stroll przebił lewą przednią oponę i wypadł z zakrętu, uszkadzając także przednie skrzydło.

Formula 1 / Twitter

Zniszczenia były zbyt poważne, aby kontynuować i ukończyć GP Francji. Był to kolejny rozczarowujący weekend w wykonaniu Williamsa. Incydent ze Strollem wywołały żółte flagi, a do końca wyścigu stawka nie uległa zmianie.

Formula 1 / Twitter

Komentarze

Tagi