Rajd ŚwidnickiRAJDYRSMP

Dwa lata temu pierwszy raz wsiadł do rajdówki, a teraz czeka do debiut w Mistrzostwach Polski! Poznajcie Tymoteusza Rusnaka

Osiemnastoletni Tymoteusz Rusnak to zawodnik, który w polskim środowisku rajdowym buduje coraz mocniejszą pozycję. Pasja do motoryzacji towarzyszy mu od dziecka, jednak realna przygoda za kierownicą wyścigową rozpoczęła się w lutym 2024 roku. Od tego momentu młody kierowca konsekwentnie realizuje plan, którego zwieńczeniem ma być start w najważniejszym cyklu rajdowym w kraju. Rok 2026 przynosi nowe wyzwania takie jak upragnione starty w RSMP. 

Ostatni rok był dla Rusnaka okresem dynamicznego zbierania doświadczeń. Na jego koncie widnieje tytuł mistrza BGM Junior Cup w wyścigach górskich oraz drugie miejsce w klasyfikacji juniorów Rajdowego Pucharu Sudetów. Wynik ten jest szczególnie imponujący, biorąc pod uwagę, że zawodnik wystartował jedynie w dwóch z trzech rozegranych rund. Dodatkowo kibice mogli obserwować jego triumf w klasie Junior+ podczas wymagającego Rajdu Wikinga 2025, gdzie zajął również wysokie, trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Występ ten był szeroko komentowany przez ekspertów w środowisku rajdowym, ponieważ Tymek zawstydził doświadczonych zawodników swoich tempem.

Zobacz też: Nowy zespół w WRC? Prezentacja już w czwartek!

Plan na debiutancki sezon w RSMP 2026

Młody kierowca już podczas nadchodzącego Rajdu Świdnickiego zadebiutuje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Przejście na poziom profesjonalnych rajdów wymaga pokory i skupienia na technicznych aspektach jazdy. Tymoteusz Rusnak nie ukrywa, że nadchodzące starty będą przede wszystkim formą edukacji w nowym, wymagającym środowisku.

Ten sezon i debiut w RSMP traktujemy go przede wszystkim jako trening i naukę, żeby wdrożyć się w to wszystko, bo nie wiemy, jak to wygląda. Nigdy nie byliśmy na profesjonalnych imprezach i chcemy wbić się na ten poziom, zdobywając doświadczenie i krok po kroku się rozwijać. Dlatego jest to dla nas sezon treningowy. Najważniejsze jest poznanie samochodu, rajdów na tym poziomie i całego tego środowiska. Skupiamy się na tym, żeby przejechać jak najwięcej kilometrów, wynosić z tego wnioski i robić postępy z rajdu na rajd. Oczywiście każdy chce osiągnąć dobre wyniki, ale podchodzimy do tego na spokojnie. Najważniejszym jest budowanie solidnych podstaw na przyszłość. Jeśli rozwój będzie szedł, to wszystko przyjdzie z czasem. Wyniki przyjdą z czasem, dlatego podchodzimy do tego na spokojnie – powiedział Tymoteusz Rusnak w rozmowie z rallypl.com

No photo description available.

Korzenie pasji i wpływ rodziny na karierę

Zainteresowanie sportem motorowym nie pojawiło się znikąd. Fundamentem kariery Tymoteusza był przykład ojca, który brał udział w rajdach i popularnych KJS-ach. Możliwość obserwacji pracy mechaników i atmosfery zawodów od kulis sprawiła, że motorsport stał się dla młodego kierowcy naturalnym wyborem.

Moja pasja do motorsportu wzięła się przede wszystkim przez mojego tatę, bo kiedyś jeździł w KJS-ach, rajdach. Zawsze byłem przy nim i obserwowałem to, co robił i to mnie też zajawiło w tym wszystkim. I dzięki temu od najmłodszych lat miałem z tym styczność i jeździłem na rajdy z tatą, towarzyszyłem mu. Oglądałem to wszystko nie tylko z zewnątrz jako kibic, ale też byłem przy tym w środku, od strony mechaników i zawodników, jak to wszystko się działo od kulis tego wszystkiego. I widziałem w tym wszystkim te emocje, przygotowania, całą atmosferę wokół zawodników i bardzo mocno mnie to wciągnęło w to wszystko. I z czasem zacząłem się tym interesować coraz bardziej i naturalnie pojawiły się chęci, żeby samemu czegoś takiego spróbować. Nasz mechanik nam podpowiedział, że startuje taki cykl jak Talent Junior. Spróbowałem swoich sił i od tego czasu poczułem to i zacząłem dążyć do tego, żeby jeździć – tłumaczy Tymoteusz Rusnak.

Jak podkreśla mama Tymka, u młodego chłopaka nie brakuje zacięcia sportowego, ponieważ od lat sport to dla niego nieodłączna część życia.

– Pasja Tymka do motorsportu ma swoje korzenie tak naprawdę w rodzinie, bo to właśnie jego tato, który w młodości ścigał się samochodami, zaszczepił w nim miłość do motoryzacji. Choć na początku była to raczej fascynacja oglądaniem rajdów czy różnego rodzaju wyścigów, Tymek rozwijał się sportowo w innych kierunkach. Trenował lekkoatletykę, z ogromnym zaangażowaniem jeździł na rowerze, szczególnie w wymagających zjazdach górskich. Około dwa lata temu wszystko nabrało nowego tempa. Tymek został zgłoszony do programu młodych talentów i właśnie wtedy rozpoczęła się jego prawdziwa historia z motorsportem. Po raz pierwszy wsiadł za kierownicę samochodu w lutym 2024, a już w kwietniu zadebiutował w wyścigu górskim w Kamionkach. Dziś po zaledwie dwóch latach od tamtego momentu bierze udział w Mistrzostwach Polski. To niezwykłe jak szybko rozwinął swoją pasję i talent, z jaką determinacją i zaangażowaniem to robi. Jestem z niego bardzo dumna i trzymam mocno za niego kciuki – powiedziała dla rallypl.com mama Tymka.

Dlaczego rajdy samochodowe są tak wyjątkowe?

Wśród wielu dyscyplin motorsportu to właśnie rajdy wymagają największej wszechstronności i gotowości na niespodziewane sytuacje. Zmienna przyczepność, różne nawierzchnie i konieczność ścisłej współpracy z pilotem tworzą unikalną mieszankę emocji.

Wybrałem rajdy, bo uważam, że to jest najbardziej wymagająca i jednocześnie najbardziej ekscytująca forma motorsportu. Tutaj nie ma dwóch takich samych odcinków, więc to jest w tym wszystkim najlepsze, że można się bawić. Są zmienne warunki, zmienna nawierzchnia, przyczepność – to jest najbardziej ekscytujące w tym wszystkim. Trzeba dobierać wszystko, trzeba przewidzieć, trzeba dopasować, trzeba być przygotowanym na wszystko. Pokazać swoje umiejętności, ale też dużą koncentrację. I co najważniejsze – współpracę z pilotem. Fajne to też jest w rajdach, że jest ta nieprzewidywalność, że nie do końca wiemy, co jest za następnym zakrętem i co się może wydarzyć. Dlatego to jest jakby najciekawsze dla mnie i daje mi to ogromne emocje i satysfakcję, szczególnie kiedy wszystko fajnie gra – mówi mistrz BGM Junior Cup w wyścigach górskich.

Respekt przed wymagającymi odcinkami Rajdu Świdnickiego

Start w Rajdzie Świdnickim budzi u młodych kierowców szczególne emocje. Trasy te są znane ze swojej technicznej trudności, a ich znajomość, choć pomocna, nie zwalnia z zachowania maksymalnej koncentracji.

Zdecydowanie czuję respekt przed trasami Rajdu Świdnickiego. Trasy są wymagające technicznie, ale potrafią też zaskoczyć, bo wszystkich nie jechałem. Miałem przyjemność część jechać, niekoniecznie w tą samą stronę, ale znam te trasy. Z jednej strony ich znajomość jest dla mnie atutem, bo startowałem w cyklu Junior Cup i wiem czego się mniej więcej spodziewać po tych trasach. Z drugiej strony wszystko wygląda inaczej, bo jadę też innym autem niż przedtem jeździłem. Jest to dla mnie całkowicie coś innego, na wyższym poziomie i przy większej presji, emocjach. Dlatego podchodzę do tego z pokorą. Znajomość tras pomaga, daje trochę pewności, ale nie zmienia to faktu, że trzeba być maksymalnie skoncentrowanym i dobrze przygotowanym – zakończył Tymoteusz Rusnak.

Rajd Świdnicki 2026 rozpocznie się już w piątek, 24.04, od odcinka testowego Przełęcz Walimska – Walim. Następnie rywalizacja przeniesie się na miejski odcinek specjalny w Świdnicy. W sobotę zawodnicy pokonają 6 odcinków specjalnych. W harmonogramie Świdnickiego znalazły się takie klasyki jak: Rościszów-Lubachów, Sierpnica-Kamionki, Ostroszowice-Srebrna Góra. Tymoteusz Rusnak (#50) wraz z Mariuszem Kupcem wystartuje Peugeotem 208 GTI w klasie RN1.



Wybrane dla Ciebie