W najbliższy weekend 18-letni Maciej Gładysz wystartuje w drugiej rundzie mistrzostw FIA F3. Zmagania odbędą się na torze ulicznym w Monako. W czerwcu i lipcu jedynego Polaka w stawce czeka 12 wyścigów za kierownicą bolidu F3 francuskiej ekipy ART Grand Prix.
Tarnowianin w FIA F3 zadebiutował w marcu. Na torze Albert Park zajął czwarte miejsce w kwalifikacjach, a następnie szóste i piąte w wyścigach. Po trzymiesięcznej przerwie spowodowanej odwołaniem Grand Prix Bahrajnu, 18-latek wróci do rywalizacji na kolejnym obiekcie ulicznym.
Charakterystyka toru w Monako
Tor liczy 3,3 kilometra i jest najkrótszym obiektem w kalendarzu. Łączy szybkie fragmenty i wolne łuki, w tym nawrót przy hotelu Fairmont. Trzykrotny mistrz świata, Nelson Piquet, porównał kiedyś jazdę bolidem po Monako do jeżdżenia rowerem po mieszkaniu. Podczas kwalifikacji kierowcy FIA F3 będą podzieleni na dwie grupy.
Zobacz też: Tymek Kucharczyk na podium w Detroit. Wyścig pełny chaosu
Maciej Gładysz, reprezentujący zespół ART Grand Prix oraz ORLEN Team, rozpocznie weekend w czwartek od oficjalnego treningu o godzinie 13:25. Kwalifikacje zaplanowano na piątek o 11:05. Wyścigi odbędą się w sobotę o 10:45 i w niedzielę o 7:55. Transmisje zaplanowano na antenie Eleven Sports oraz na platformie F1 TV.

– Nie mogę się doczekać powrotu do walki i mojego drugiego weekendu w FIA Formule 3 – mówi Maciej Gładysz, który po wyścigach w Australii zajmuje w klasyfikacji generalnej FIA F3 szóste miejsce w stawce 30 kierowców z całego świata i jest czwartym najwyżej sklasyfikowanym debiutantem. – Od świetnego początku sezonu i walki w czołówce w Australii minęły prawie trzy miesiące, ale razem z zespołem ART Grand Prix bardzo dobrze wykorzystaliśmy ten czas. Za nami nie tylko sporo kilometrów przejechanych w symulatorze, ale także udane, oficjalne testy w Austrii. – powiedział Maciej Gładysz.
– Przede mną wyjątkowy weekend. Wyścigi Grand Prix odbywają się na ulicach Monako od 1929 roku, a start tutaj to marzenie każdego kierowcy. To także ogromne wyzwanie, ponieważ ten otoczony bandami tor nie wybacza nawet najmniejszych błędów. Wyprzedzanie jest tutaj bardzo trudne, dlatego kwalifikacje będą w ten weekend niesamowicie ważne. – przekazał zawodnik.
– Monako rozpoczyna także najbardziej intensywny i kluczowy okres tego sezonu. W czerwcu i lipcu czeka nas w sumie aż sześć weekendów wyścigowych, ale jestem gotowy do walki i zrobię wszystko, aby dać polskim kibicom jak najwięcej powodów do radości. – podsumował kierowca.






