F1GP Japonii

Verstappen zawiedzony po kwalifikacjach w Japonii

Max Verstappen wystartuje z jedenastej pozycji do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Japonii po wyjątkowo nieudanej sesji kwalifikacyjnej. To zaskakujący wynik dla Holendra, który w ostatnich czterech edycjach zmagań na tym obiekcie całkowicie dominował, zdobywając cztery pole position oraz cztery zwycięstwa z rzędu. Tym razem czterokrotny mistrz świata zakończył udział w czasówce już na drugim etapie, ustępując miejsca w czołówce debiutantowi z ekipy Racing Bulls, Arvidowi Lindbladowi, do którego stracił niemal dwie dziesiąte sekundy.

Kłopoty techniczne i słaba forma Red Bulla

Problemy z bolidem sprawiły, że Verstappen został wyprzedzony przez swojego zespołowego partnera, Isacka Hadjara. Strata Holendra do najszybszego zawodnika sesji, Kimi Antonellego z Mercedesa, wyniosła aż 1,2 sekundy. Dzisiejszy rezultat jest kontynuacją fatalnego początku kampanii w 2026 roku. Podczas poprzedniej rundy w Chinach kierowca nie dopisał do swojego konta żadnych punktów, co było spowodowane między innymi awarią mechaniczną w trakcie wyścigu głównego. Dotychczas jego najwyższą lokatą startową w tym sezonie było ósme miejsce, a w wyścigach najwyżej sklasyfikowano go na szóstej pozycji podczas inauguracji sezonu.

Red Bull Content Pool

Po opuszczeniu kokpitu Verstappen nie ukrywał, że prowadzenie tegorocznej maszyny sprawia mu ogromne trudności.

Tak, niedobrze – powiedział Verstappen. – Myśleliśmy, że poprawiliśmy to trochę w trzecim treningu, ale przed kwalifikacjami to znowu było bardzo trudne – powiedział Verstappen. – Po prostu dużo się ślizgamy, a jednocześnie brakuje rotacji w środku zakrętu wszędzie, więc to sprawia, że balans jest dość skomplikowany. To nie jest idealne w tym miejscu – powiedział Verstappen.

Zobacz też: Kimi Antonelli najszybszy na Suzuce. Wielkie rozczarowanie w Red Bullu

Wady konstrukcyjne pod nowymi regulacjami

Choć w ubiegłym roku stajnia z Milton Keynes potrafiła znajdować tempo poprzez modyfikacje ustawień, obecny bolid wydaje się mieć znacznie głębsze wady. Nowe przepisy techniczne obnażyły problemy, których nie udaje się wyeliminować metodami znanymi z poprzedniego sezonu. Verstappen przyznaje, że zespół boryka się z błędami wykraczającymi poza sferę prostych poprawek.

Tak, ale myślę, że mamy większe problemy niż te, które mieliśmy w zeszłym roku – powiedział Verstappen. – Niektóre części samochodu w tej chwili nie działają tak, jak byśmy chcieli – powiedział Verstappen.


Źródło: f1.com



Wybrane dla Ciebie