FIA chce, aby w przyszłości w Rajdowych Mistrzostwach Świata pojawił się chiński producent samochodów oraz runda WRC rozgrywana w Chinach. Malcolm Wilson, wiceprezydent FIA ds. sportu, potwierdził, że oba cele są obecnie przedmiotem zainteresowania federacji.
Chiny kolejnym kierunkiem dla WRC
Przyszłość producentów w najwyższej kategorii WRC pozostaje kwestią otwartą. Toyota jest obecnie jedyną marką, która zobowiązała się do budowy samochodu zgodnego z nowymi przepisami, które będą obowiązywać w najwyższej klasie od przyszłego roku. Hyundai nadal analizuje swoją przyszłość, natomiast M-Sport zapowiedział, że nie przygotuje auta według nowych regulacji. Zespół ma rywalizować z wykorzystaniem zestawu WRC Rally2-kit przeznaczonego dla samochodów Rally2.

FIA zwraca przy tym uwagę na chiński rynek motoryzacyjny. Chiny są obecnie największym rynkiem samochodowym na świecie, a w kraju działa ponad 100 producentów samochodów.
– To jasny cel, muszę to powiedzieć. Promotor jest tego w pełni świadomy i my również. Chcemy chińskiego producenta i chińskiej rundy – powiedział Malcolm Wilson cytowany przez rallyjournal.com
Według Wilsona oba założenia są możliwe do zrealizowania. FIA ma już prowadzić rozmowy dotyczące potencjalnej rundy WRC w Chinach. Dwa podmioty z tego kraju rywalizują obecnie o możliwość organizacji zawodów.
– Absolutnie, to jest możliwe. To kolejna pozytywna rzecz. W Chinach są już dwie strony, które rywalizują o organizację imprezy.
– Są też inne kraje zainteresowane organizacją rundy mistrzostw świata w rajdach. To jest dla nas dobre. Daje nam pewność, że możemy nadal robić to, co robimy.
– Wciąż jest dużo pracy do wykonania i znajdujemy się w okresie przejściowym. Sam fakt, że jesteśmy w tym okresie, a mimo to nadal są kraje zainteresowane organizacją imprezy, jest dla nas bardzo pozytywny – dodał Wilson.
FIA chce sześciu producentów do 2029 roku
Przyszłość WRC jest obecnie związana także z liczbą producentów rywalizujących w mistrzostwach. Wilson przyznał, że federacja chce, aby Rajdowe Mistrzostwa Świata były najbardziej atrakcyjnym dla producentów cyklem w portfolio FIA. Wskazał również konkretny cel dotyczący liczby marek.
– To tylko moje osobiste zdanie, ale gdybyśmy do 2029 roku mogli osiągnąć sześciu producentów, byłbym bardzo zadowolony. Dla mnie byłby to duży postęp – powiedział wiceprezydent FIA ds. sportu.
Chińskie marki coraz bliżej FIA
O rosnącym zainteresowaniu chińskich producentów sportami motorowymi mówił również dyrektor techniczny FIA Xavier Mestelan Pinon. Federacja posiada Komitet Producentów, w którym uczestniczą marki zaangażowane w różne formy rywalizacji samochodowej.
– Mamy już trzech chińskich producentów, co jest bardzo świeżą sytuacją, a z dwoma kolejnymi producentami prowadzimy rozmowy dotyczące rejestracji w tym komitecie.
– To sygnał, że chińscy producenci są coraz bliżej naszych mistrzostw. To dobry sygnał dla europejskich producentów, ale przede wszystkim dobry znak, że nowi producenci dołączają do rodziny FIA – dodał Xavier Mestelan Pinon.

FIA prowadzi więc rozmowy zarówno z producentami z Chin, jak i podmiotami zainteresowanymi organizacją rundy WRC. Jednocześnie federacja zakłada zwiększenie liczby producentów w najwyższej kategorii do sześciu przed 2029 rokiem.
Jeżeli rozmowy zakończą się powodzeniem, Chiny mogą w kolejnych latach pojawić się w WRC w podwójnej roli: jako miejsce organizacji rundy mistrzostw świata oraz jako kraj pochodzenia jednego z producentów rywalizujących w cyklu.
Źródło: rallyjournal.com






