F1GP KanadyGP Kanady 2019

Ferrari w gazie? 3 trening GP Kanady

Zakończony przed chwilą 3 trening poprzedzający kwalifikacje do GP Kanady obył się bez niespodzianek. Wygrał go Sebastian Vettel wykorzystując charakterystykę toru sprzyjającą specyfikacji bolidu Ferrari.

Chwile posuchy

Pierwsze 10 minut na torze spędził tylko Robert Kubica. Polak potrzebował więcej czasu na aklimatyzację (podczas FP1 jego samochodem jeździł Nicholas Latifi). Zwycięzca GP Kanady z roku 2008 z okrążenia na okrążenie poprawiał swój czas, aby przed zjazdem do boksu ustanowić swój personalny rekord – 1:16.732. Przez następne 5 minut tor był całkowicie pusty – zespoły nie chciały ryzykować degradacji opon na świeżym, nienagumowanym i brudnym torze. Chwilę ciszy przerwał Kevin Magnussen. Przećwiczył on procedurę startową i już podczas pierwszego kółka pomiarowego pobił czas Kubicy o ponad 1,5 sekundy.

Start Strolla w kwalifikacjach pod znakiem zapytania

Niedługo po Duńczyku, wyjechała większa część stawki, przetasowując kolejność pozycji co każde okrążenie. Najlepszym z nich okazał się być Vettel ustanawiając czas 1:11.557, który utrzymywał się na szczycie przez dłuższą część sesji. Po wyjeździe Lance’a Strolla z alei serwisowej, okazało się, że doszło do wycieku hydraulicznego. Miejscowy idol zmuszony był zjechać do pit lane’u po przejechaniu niepełnego okrążenia instalacyjnego. Po upływie pół godziny można było zauważyć częste popełnianie drobnych błędów przez debiutantów. George Russell ściął zakręt numer 5, a jego niedawny kolega z F2 – Lando Norris, dość ostro najechał na „sausage kerb” przy czternastce. Szykana zakrętów jest wysoka, przez co Brytyjczyk naraził się na uszkodzenie podłogi w swoim aucie. Ostatnie 15 minut sesji należało do kierowców Ferrari i Mercedesa. Sukcesywnie wymieniali się pozycjami aż do końca sesji, którą wygrał Vettel, ustanawiając czas 1:10.843.

 

Tagi

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close