F1GP BahrajnuGP Bahrajnu 2020

Cudom trzeba pomagać, czyli jak Grosjean wyszedł z tragicznego wypadku „cały”

Cudom trzeba pomagać, czyli jak Grosjean wyszedł z tragicznego wypadku „cały”

Dzisiaj podczas wyścigu doszło do bardzo źle wyglądającego wypadku, wręcz tragicznie. Romain Grosjean rozbił swój bolid z ogromną prędkością o barierę energochłonną, która spowodowała przecięcie jego bolidu na pół. Zaraz po tym samochód stanął w płomieniach, ponieważ najprawdopodobniej doszło do pęknięcia układu paliwowego w bolidzie Haasa i wybuchu paliwa. Następnie przez kilkanaście sekund kierowca wciąż pozostawał w swoim monokoku, który wbił się w barierę i stał w płomieniach. Ostatecznie kierowca zdołał wydostać się z bolidu dzięki czemu udało mu się przeżyć. Bardzo ważne w tej sytuacji było, że Romain nie stracił przytomności. Dobrze zachowali się też marshalle.

Kombinezon i HALO uratowało Grosjeanowi życie

Pamiętamy dywagacje przed sezonem 2018 o tym, czy system HALO powinien zostać wprowadzony do F1 czy nie. Wielu kierowców było za takim rozwiązaniem, chociaż niektórzy się wyłamywali i mówili o tym, że ten „pałąk” zabierze część widoczności z przodu co zwiększy ryzyko wypadków. Kibice natomiast podnosili fakt, że z tym rozwiązaniem bolid będzie wyglądał źle i niezgodnie z DNA Formuły 1. Całe szczęście FIA poszło po rozum do głowy i wprowadziło ten system w życie. Dzięki temu prawdopodobnie możemy cieszyć się tym, że Grosjean wyszedł cały z tego okropnego wypadku. Gdyby nie ten system, barierki prawdopodobnie zmiażdżyłby mu głowę.

Warto też wziąć pod uwagę kombinezon, który jest równie ważnym aspektem przy tym wypadku. Gdyby regulacje nie były tak rygorystycznie przestrzegane to Grosjean byłby teraz mocno poparzony. Konstrukcja tego kombinezonu jest skomplikowana niczym te tworzone w NASA dla kosmonautów i przechodzą one szereg testów (np. próba wytrzymania 10 sekund w pełnym ogniu). Tą wytrzymałość na ogień zapewnia tworzywo o nazwie nomex. Z tego tworzywa tworzone są również rękawice. Tak jak to mówił Robert Kubica w 2018 roku w jednym z wydań Eleven F1, ognioodporna musi być też bielizna, którą kierowca zakłada pod kombinezon.

Stan zdrowia Francuza

Romain Grosjean został przewieziony do szpitala, takie jest oficjalne stanowisko od zespołu Haas F1 Team. Z nieoficjalnych źródeł wynika jednak, że Romain ma nieznacznie poparzone ręce oraz może mieć złamane żebro.

Będziemy informacje dotyczące stanu zdrowia Romaina aktualizować po oficjalnych stanowiskach.

Edit 1: Szef zespołu Haasa jest już po rozmowie telefonicznej z Grosjeanem. Kierowca ma obandażowane poparzone ręce. Natomiast wszystko wygląda na to, że nic nie jest złamane.

 

Jeśli te informacje by się potwierdziły oznacza to, że w ostatnich dwóch wyścigach ktoś go będzie musiał zastąpić. Wydaje się, że będzie to Louis Deletraz, który jest kierowcą rezerwowym Haas F1 Team oraz ma superlicencję.

Mimo wszystko powinniśmy się cieszyć, że Grosjean wyszedł z tego wypadku tylko z takimi obrażeniami. Gdyby FIA nie wprowadziła szeregu zasad bezpieczeństwa, to mielibyśmy w stawce jednego kierowcę mniej…

Kamil Domagalski

Motoryzacja to moja pasja. Głównie Formuła 1, ale rajdy, MotoGP, WRX, WEC i serie towarzyszące F1 nie są mi obce.

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *