RAJDYWRC

F1. Arvid Lindblad chce spróbować rajdów. Debiut w rajdówce zrobił na nim ogromne wrażenie

Treść pod reklamą

Arvid Lindblad przyznał, że po zakończeniu kariery w Formule 1 chciałby spróbować swoich sił w rajdach. Kierowca Racing Bulls miał okazję przejechać się Fordem Puma Rally1 zespołu M-Sport podczas Goodwood Festival of Speed, gdzie na prawym fotelu towarzyszył mu Jon Armstrong.

Pierwsze spotkanie z samochodem Rally1

18-letni Brytyjczyk po raz pierwszy miał okazję poznać z bliska samochód najwyższej kategorii WRC. Przejazd po szutrowym odcinku przygotowanym na Goodwood Festival of Speed okazał się dla niego zupełnie innym doświadczeniem niż jazda bolidem Formuły 1.

– To było niesamowite, więc dziękuję Jonowi i całemu zespołowi za tę możliwość. To mój pierwszy raz z czymś takim. W Formule 1 jeździmy bardzo szybko, ale nigdy nie byłem… Nie powiedziałbym, że przestraszony, ale na pewno znalazłem się daleko poza swoją strefą komfortu, siedząc obok Jona. Byłem naprawdę zaskoczony. – powiedział Lindblad w rozmowie z dirtfish.com

Zobacz też: Adam Sroka wystartuje w 82. Rajdzie Polski

– To było fantastyczne doświadczenie. Wszystko jest zupełnie inne od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Dzięki temu jeszcze bardziej doceniam tych kierowców. To, co robią, bardzo różni się od naszej dyscypliny i sprawia ogromną frajdę.

Rajdy coraz bardziej go interesują

Kierowca Racing Bulls przyznał, że w ostatnim czasie zaczął uważniej śledzić rajdy samochodowe i poznawać specyfikę tej dyscypliny. Nie wyklucza, że po zakończeniu kariery w Formule 1 spróbuje swoich sił za kierownicą rajdówki.

– Ostatnio coraz bardziej interesuję się rajdami, ponieważ dowiaduję się o nich coraz więcej. To coś, czym być może chciałbym zająć się po zakończeniu mojej obecnej kariery. Po tym pierwszym kontakcie jeszcze bardziej doceniam to, co robią kierowcy rajdowi, bo kamery pokładowe nie oddają rzeczywistości. To wszystko dzieje się bardzo szybko, bardzo blisko drzew i żywopłotów. Tempo jest ogromne i naprawdę robi wrażenie.

Jon Armstrong: Ma potencjał do rajdów

Jon Armstrong, który zabrał Lindblada na przejazd pokazowy, przyznał, że młody kierowca Formuły 1 był pod dużym wrażeniem samochodu Rally1.

– Naprawdę spodobał mu się ten samochód i uznał, że jest niesamowity. Wydaje mi się, że chciałby spróbować rajdów. Czy rzeczywiście to zrobi, to już inna sprawa, ale bardzo mu się podobało. Fajnie było go poznać, bo to świetny człowiek do współpracy. – powiedział Armstrong. Miło spotykać ludzi z Formuły 1, bo później masz kogo śledzić, kiedy oglądasz wyścigi.

Goodwood łączy różne dyscypliny motorsportu

Goodwood Festival of Speed od lat daje kierowcom możliwość poznania samochodów z innych kategorii motorsportu. W ubiegłym roku Fordem Puma Rally1 jeździł Liam Lawson, obecny partner Lindblada w Racing Bulls. Nowozelandczyk korzystał wówczas ze wskazówek Josha McErleana.

Także Esteban Ocon miał okazję sprawdzić samochód Rally1. Francuz poprowadził Toyotę GR Yaris Rally1 podczas ubiegłorocznej edycji festiwalu.

Armstrong promuje rajdy podczas Goodwood

Armstrong przyznał, że podczas całego weekendu starał się pokazać kibicom widowiskową stronę rajdów i zainteresować ich mistrzostwami świata WRC.

– Musimy cały czas rozwijać ten sport. Cieszy mnie, że jego popularność w Wielkiej Brytanii ponownie rośnie. Nawet podczas podjazdu pod wzgórze w Goodwood staram się jechać efektownie i ustawiać samochód bokiem, żeby pokazać, jak dynamiczne są te auta. Czasami ważniejsze jest widowisko niż sama jazda po idealnej linii, jak w większości wyścigów torowych. Chodzi o to, żeby pokazać najbardziej ekscytującą stronę rajdów. Goodwood świetnie się do tego nadaje, dlatego warto wykorzystywać zarówno odcinek rajdowy, jak i sam podjazd, aby promować naszą dyscyplinę.


Źródło: dirtfish.com



Wybrane dla Ciebie