RAJDY

Slick na mokrym asfalcie. Polacy przetrwali ulewę w Alpach

Polski duet Michał Streer i Daniel Dymurski ukończył rywalizację w Rally San Martino di Castrozza 2026 na drugiej pozycji w klasie Rally3. Włoska impreza odbyła się w dniach 19–20 czerwca 2026 roku. Ostateczny układ tabeli wyników ukształtował się po zaciętej rywalizacji, w której kluczową rolę odegrały nagłe zmiany warunków atmosferycznych w Alpach.

Nocny początek i dobra postawa w piątek

Polska załoga dysponująca samochodem Renault Clio Rally3 narzuciła wysokie tempo od momentu rozpoczęcia rywalizacji. Piątkowy harmonogram składał się z odcinka testowego oraz widowiskowej próby sportowej wytyczonej ulicami San Martino di Castrozza. Streer i Dymurski ukończyli nocny oes na drugim miejscu w klasie. Wieczorny start przyciągnął rzesze kibiców, dla których organizatorzy przygotowali wydarzenia towarzyszące, zakończone pokazem pirotechnicznym.

Zobacz też: Serafin na mecie „Wyścigu do Chmur”. Świetny wynik debiutanta

Problemy techniczne i odrabianie strat

Sobotnia część zmagań przyniosła usterkę mechaniczną na pierwszym odcinku specjalnym. W aucie doszło do wycieku oleju, co przełożyło się na kilkunastosekundową stratę. Awaria została usunięta podczas sekcji drogowej, dzięki czemu załoga kontynuowała jazdę. Polski duet wygrał dwa kolejne odcinki specjalne w klasie Rally3 i zmniejszył dystans do dotychczasowych liderów klasyfikacji.

Alpejskie załamanie pogody

Podczas drugiej pętli rajdu nastąpiło gwałtowne pogorszenie aury. Na trasie odcinka Manghen 2 nad przełęczą alpejską pojawiły się opady deszczu. Nawierzchnia stała się śliska, a polski samochód jechał w tym momencie na twardych oponach typu slick, przeznaczonych na suchy asfalt. Zmusiło to kierowcę do ograniczenia prędkości w celu uniknięcia wypadku. Następna próba sportowa odbywała się już w trakcie ulewy, co powiększyło różnice czasowe i uniemożliwiło walkę o wygraną.

Stabilna jazda w końcowej fazie imprezy pozwoliła na dowiezienie wywalczonej przewagi do mety i obronę drugiej lokaty w klasie Rally3.

– To był rajd pełen emocji i zwrotów akcji. Mieliśmy świetne tempo, wygraliśmy dwa odcinki specjalne i realnie walczyliśmy o zwycięstwo w klasie. Niestety pogoda pokazała, że w rajdach wszystko może się wydarzyć. Drugie miejsce traktujemy jako bardzo dobry wynik i cenną motywację do dalszej pracy. Chciałbym serdecznie podziękować naszym sponsorom – Global Motion, Tamir oraz Remar Land za zaufanie, wsparcie i możliwość realizowania sportowych celów. Dziękuję również Danielowi za profesjonalizm oraz wszystkim kibicom, którzy trzymali za nas kciuki przez cały weekend – podsumował Michał Streer.

Dla Michała Streera uzyskany we Włoszech wynik to kolejne podium w klasyfikacji pojazdów napędzanych na cztery koła generacji Rally3, wywalczone w zmiennych warunkach drogowych.


 



Wybrane dla Ciebie