F1

Mercedes zezwala na więcej mocy w swoich silnikach

Mercedes pozwolił swoim zespołom klienckim na nieco większe skorzystanie z tego trybu w kwalifikacjach, podobnie jak uczyniło ostatnio Renault. Upewnienie się, iż jednostka jest niezawodna, pozwala producentom przesuwać granicę możliwości osiągów jednostki.

Sezon 2018 wymusił na zespołach, a zwłaszcza producentach silników, aby skoncentrowały swoje wysiłki na poprawie i wzmocnienia niezawodności jednostek, zamiast na poprawie mocy. Ferrari zdołało jednak jednocześnie podnieść moc o 10 koni mechanicznych (niektórzy mówią nawet o 30), co jest jednym z powodów jeszcze bliższej walki czerwonych bolidów ze „srebrnymi strzałami”.

Scuderia Ferrari (ferrari.com)

W zeszłych latach Mercedes stosował w kwalifikacjach tzw. „party mode”, czyli mapowanie silnika pozwalające na podniesienie mocy jednostki przez jedno okrążenie, dzięki czemu zespół wygrywał kwalifikacje i miał silniejszą pozycję na torze. W tym roku przewaga wynikająca z tego trybu wydaje się iż zmalała, ponieważ Mercedes wygrał kwalifikacje tylko w Australii, a Lewis niemal nie przypłacił nieukończeniem tego wyścigu, jadąc w gorącej strudze powietrza za Sebastianem Vettelem.

Mercedes Petronas AMG F1 (facebook.com)

Po testach na hamowni w Brixworth, zespoły klienckie Mercedesa – Force India i Williams – dostały zielone światło na zwiększone użycie trybów silnika zapewniających większą moc.

Mercedes czasami ogranicza czas lub ilość okrążeń podczas których można używać innych mapowań silnika, i ma to swoje uzasadnienie. – mówi Otmar Szafnauer, szef zespołu Force India. Jest tak, ponieważ ścieżka rozwoju jednostki najpierw musi potwierdzić jej niezawodność podczas używania tych mapowań. Następnie wszystkie zespoły mogą ich używać.

Sahara Force India (facebook.com)

Potem wracają do tego rozwoju wraz z początkiem sezonu i zwiększają osiągi na tych trybach, żeby można było ich używać dłużej, testują to na hamowniach, żeby upewnić się, że silnik to wytrzyma. Jeśli są zadowoleni, tryby te wchodzą w użycie. Tak się właśnie dzieje.

Sahara Force India F1 (facebook.com)

Nie trzeba ich testować na torze, ale udostępniają te mapowania nam wszystkim jednocześnie.

Byłoby głupią rzeczą nie skorzystać. To troszkę dłuższy tryb kwalifikacyjny. Składa się to w końcu na czas okrążenia. Być może zysk będzie na poziomie 0,1s a może 0,05s w kwalifikacjach? Coś w tym rodzaju.

Komentarze

Tagi
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com