MOTOTEST REDAKCJI

Škoda Kodiaq Scout – sportowa terenówka w przyzwoitej cenie [TEST]

Škoda Kodiaq Scout – sportowa terenówka w przyzwoitej cenie. 

Škoda KODIAQ Scout to uterenowiona wersja największego czeskiego SUV-a. Samochód dobrze radzi sobie zarówno w trudnym terenie, jak i na asfaltowych wymagających górskich drogach, zapewniając przy tym duży komfort podróżowania. Brzmi jak laurka? Możliwe, ale znaleźliśmy też kilka istotnych wad. Zapraszamy do naszego testu Škoda KODIAQ Scout 2.0 TSI. 

W standardzie napęd 4×4, przekładnia DSG oraz adaptacyjne zawieszenie
Dynamiczny z umiarkowanym apetytem na paliwo 2.0 TSI
Zaskakujące właściwości terenowe
Pojemne wnętrze i ogromny bagażnik

Dostarczając do polskich klientów we wrześniu 4 600 samochodów, ŠKODA utrzymała swoją pozycję zdecydowanego numeru 1 polskiego rynku, posiadającego aż 12,4% zasięgu. Osiągnięty wynik jest o 9,9% lepszy od tego w analogicznym okresie w roku poprzednim. Od początku roku ŠKODA dostarczyła na polskie drogi już 45 291 nowych samochodów, utrzymując pozycję lidera także w tej klasyfikacji i poprawiając swój zeszłoroczny wynik  o 19%. Chociaż w dalszym ciągu w rankingach dominuje Fabia i Octavia to z miesiąca na miesiąc coraz większą popularnością cieszą się SUV-y czeskiego producenta.

Zobacz galerie z testów

Klienci z nad Wisły chętniej zaczynają spoglądać w kierunku podwyższonych terenówek z pod znaku Skody, które pomimo bardzo dużej konkurencji w tym segmencie znajdują wielu nowych nabywców, a w każdym kolejnym miesiącu odnotowują swoje rekordy sprzedażowe. 

Testowany model Kodiaqa to wydatek 208 tys. zł. Dużo, ale tak wyposażonego samochodu za tą kwotę próżno szukać u konkurencji. Najtańsza wersja Scouta uszczupli nasz portfel o 154 tys. zł. W tej wersji wyposażenia w standardzie otrzymujemy napęd na wszystkie koła oraz adaptacyjne zawieszenie DCC, dodatkowo pakiet na bezdroża w postaci płyt ochronnych podwozia, a także zmienione konstrukcyjnie zderzaki, które nie tylko znacznie lepiej wyglądają od standardowych odpowiedników, ale przede wszystkim zwiększają właściwości terenowe Kodiaqa (kąt natarcia to 22 stopni, zejścia 23,1, rampowy 19,7 stopnia).

Kodiaq Scout jako terenówka radzi sobie zaskakująco dobrze. Stromizny, wjazdy i zjazdy nie stanowią dla niego większego problemu. Spokojna jazda nawet w dość trudnym terenie daje wielką frajdę i nawet na typowo szosowej opnie jesteśmy w stanie wykorzystać możliwości napędu 4×4 i DCC. Większy prześwit to także bezstresowe pokonywanie polnych dróg czy leśnych ścieżek. Fakt ten daje nam dużą swobodę w doborze drogi do miejsca przeznaczenia.

W trybie off-road odniosłem wrażenie, że system czujników parkowania jest mniej czuły i pozwala na więcej – znacznie rzadziej informuje o swojej obecności, niż w standardowych warunkach. Dodatkowo tryb na bezdroża pomaga kierowcy przy zjeżdżaniu ze stromego zbocza, bezpośrednio ingerując w układ hamulcowy na tyle, że potrafi przejąć kontrolę nad pedałem hamulca i bezpiecznie sprowadzić samochód w dół zjazdu. Napęd 4×4 jest, ale tylna oś nawet w trybie off-road dołączana jest dopiero w momencie gdy przednia straci swoje możliwości trakcyjne i koła zaczną buksować. Dla kierowcy ten zabieg jest jednak niemal nieodczuwalny. 

Adaptacyjne zawieszenie daje nam możliwość wyboru trybów jazdy. Jednym przyciskiem zmienimy nie tylko twardość amortyzatorów, ale także dostosujemy całą elektronikę odpowiedzialną za przeniesienie napędu do własnych preferencji. W tym celu korzystamy z wgranych trybów: Eco, Komfort, Normal, Sport, Individual, Snow. Niestety wspomniany przycisk (zlokalizowany przy lewarku skrzyni DSG) jest ciężko “trafialny”. Na jego powierzchni przydałby się jakaś wypukłość – element zaczepienia opuszka palca, który pomógłby w jego identyfikacji podczas jazdy, tak aby nie było konieczne odrywanie wzroku od drogi (podobny problem jest przy próbie przełączenia się na off-road, za który odpowiada całkiem osobny przycisk).

DCC świetnie sprawdza się dwóch najczęściej wybieranych trybrach: Komfort i Sport. Przy tym pierwszym zwiększa się skok amortyzatora, dzięki czemu Kodiaq  skutecznie tłumi wszelkie nierówności, ograniczając przy tym większość odgłosów dobiegających z okolicy zawieszenia. W drugim trybie do głosu dochodzi sportowe oblicze Scouta, zostawiając luksu na rzecz właściwości jezdnych. 190KM, to nie to samo co 240 z wersji RS, ale w zupełności wystarczy aby Kodiaqiem przemieszczać się bardzo dynamicznie, do tego “Czech” prowadzi się pewnie i przewidywalnie, wszelkie manewry jak skręcanie czy hamowanie „łapiemy” niemal w punkt.

Dzięki DCC przechyły zawieszenia zostały mocno zredukowane, usztywnione amortyzatory mocno trzymają “budę” Scouta w ryzach pozwalając na nieco wyścigowo-rajdowych igraszek. Mogłoby być niemal idealnie, jednak…  Przekładnia DSG w trybie sportowym (tylko w tym) wyraźnie przeciąga. Miałem okazję pojeździć już niemal wszystkimi modelami czeskiego producenta, ale tylko w tym spotkałem się z tym niedociągnięciem, choć winę za to raczej ponosi zestrojenie tego konkretnego modelu silnika z DSG. Niestety “śnieżny” tryb SNOW pozostaje dla mnie jeszcze tajemnicą…

Testowany model wyposażony był benzynową jednostkę napędową 2.0 TSI o mocy 190KM, która wydaje się być idealnie skrojona dla tego samochodu. Moment obrotowy na poziomie 320Nm odczuwalny jest już przy pierwszym ostrzejszym potraktowaniu pedału przyspieszenia. Kodiaq pierwsze 100km/h osiąga po 7,5 sekundy, a jeżeli zdecydujemy się na trzeci rząd siedzeń wartość ta wzrośnie o 0,2 sekundy. Co ciekawe silnik potrafi mieć dość umiarkowany apetyt na paliwo, jednak wymaga to od nas pewnego zaangażowania. Poruszając się spokojnym tempem, gdzie prędkość maksymalna nie powinna przekraczać 120km/h, a średnia oscylować w granicach 70km/h, spalanie w Kodiaqu może zejść w okolice 7 litrów na 100km. Nasz wynik to 7,2 litra (cztery osoby plus bagaż) na dystansie 200km.

W normalnych warunkach na trasie musimy się liczyć ze spalaniem na poziomie 8-9 litrów na „setkę”, a w mieście te wartości mogą zawędrować w okolice 10-12 litrów. Oferta Skody dla Kodiaqa przewiduje oprócz testowanego „motoru” także dwie jednostki wysokoprężne 2.0 TDI o mocy 150KM i 190KM. Dodatkowo dla najmocniejszej wersji RS zarezerwowany został 2.0 Bi-TDI o mocy 240KM. Co ciekawe z oferty Kodiaqa Scouta zniknął 1,5 TSI, który jest dostępny przy innej konfiguracji samochodu. 

Škoda KODIAQ to SUV przed duże „S”. Swoimi gabarytami, ale także wyposażeniem nawiązuje do samochodów klasy premium. Platforma MQB, zapożyczona z Superba stawia Kodiaqa w czołówce rankingów funkcjonalności. Ciemno-srebny Scout posadowiony na dziewiętnastkach z delikatnie zadartymi do góry zderzakami z chromowanymi wstawkami, chromowanymi lusterkami i dachowymi relingami – jak na swój modelowy wiek wygląda dalej świeżo. Ostra linia nadwozia, przecięta w kilku miejscach to rozpoznawalny design nowych konstrukcji czeskiego producenta. Na szczęście cały wygląd zewnętrzny Kodiaqa jest dość przewidywalny, bez udziwnień w stylu „przeciętych” przednich reflektorów Skody Octavii. Jedynie tylna klapa i lampy w moim odczuciu zostały nieco przekombinowane, trzeba jednak przyznać, że segment LED ładnie wpasowuje się w ogólna koncepcje designerów. 

A – drugi i trzeci rząd foteli złożony
B – przejście do trzeciego rzędu – odchylone oparcie fotela drugiego rzędu
C – drugi i trzeci rząd foteli rozłożony
D – trzeci rząd foteli złożony

Samochód jest ogromny na zewnątrz, ale także w środku oferuje maksimum dostępnego miejsca. Opasłe wnętrze zapewnia komfort pięciu dorosłym osobom, a przestrzeń bagażowa bez problemu pomieści niezbędny bagaż potrzebny nawet na długie wakacje. Największy czeski SUV daje możliwość siedmioosobowej konfiguracji. Zamawiając jednak dodatkowy trzeci rząd siedzeń trzeba mieć na uwadze korzyści, ale i sporo wad płynących z takiego rozwiązania. Dodatkowa kanapa pomieści co najwyżej dwójkę dzieci, a przestrzeń bagażowa nawet przy złożonym ostatnim rzędzie siedzeń zmniejszy się o kilkadziesiąt litrów. Za tą opcję przyjdzie nam dopłacić 4000 zł, co jeszcze bardziej stawia pod znakiem zapytania słuszność takiego wyboru.  

Czarne jak węgiel wnętrze uterenowionego Kodiaqa sprawia wrażenie nieco mrocznego i przytłaczającego, ale i luksusowego. Designerzy na tyle poważnie podeszli do założonej wcześniej wizji, że nawet za dopłatą nie jesteśmy w stanie chociaż delikatnie rozjaśnić Scouta. Jednym z elementów (obok jasnej tapicerki i kilku chromowanych detali) przełamującym wszechobecną czerń, jest imitujący drewno dekor na desce rozdzielczej. Ten element, który miał chyba za zadanie wizualnie zharmonizować Scouta z przyrodą, a jednocześnie tchnąć luksusowego powiewu do wnętrza – średnio przypadł mi do gustu. Ciemne drewno, gładkie niczym fortepianowa czerń (nie ma jednak takiej tendencji do zarysowań) w bezpośrednim kontakcie wzrokowym wygląda jednak nico lepiej niż na zdjęciach czy video.

Niestety we wnętrzu nie obyło się bez kompromisów. Wysokiej jakości materiały przeplatane są kiepskiej jakości plastikami i to w miejscach bardzo podatnych na zarysowania: cały dolny pas pod deską rozdzielczą wraz ze schowkiem pasażera czy plastik pod środkowym podłokietnikiem. Testowany model Kodiaqa na swoim pokładzie posiadał szereg przydatnych dodatków jak np. elektryczny fotel kierowcy z pamięcią ustawień, którego walory poznaliśmy przy okazji testu Škody Octavii. Siedzenia to mocny punkt Scouta: duże, bardzo wygodne, obszyte alcantarą i ekologiczną skórą robią bardzo dobre, nie tylko pierwsze wrażenie.

Jak przystało na samochód tak dużych rozmiarów, we wnętrzu znalazł się największy dostępny w gamie Škody wyświetlacz na konsoli centralnej. Zintegrowana z nawigacją ponad dziewięcio-calowa jednostka to wydatek 5200zł. Wyświetlacz działa idealnie: dobrze reaguje na dotyk, a wyświetlany obraz wygląda jak z bardzo dobrego tableta. Nawigacja COLUMBUS znacznie lepiej radzi sobie z rozpoznawaniem komunikatów głosowych od AMUDSENA, którego testowaliśmy w Octavii, system znacznie lepiej (niż w testowanej Octavii), rozpoznaje także znaki drogowe. Na plus Czechom można zaliczyć także: odtwarzacz CD ukryty w schowku pasażera oraz możliwość odtwarzana filmów z przenośnych pamięci (w trakcie jazdy ze względów bezpieczeństwa odtwarzany jest sam dźwięk). 

Poruszanie się po bogatym menu komputera to sama przyjemność, a dzięki jego wielkości konstruktorzy mogli “upchać” więcej przydatnych wyświetlanych informacji. Opcji konfiguracyjnych jest naprawdę sporo: od ustawienia DCC po zmianę koloru dekoracyjnego oświetlenia wnętrza. Warto poświęcić dłuższą chwilę na poznanie ich wszystkich i skonfigurować Kodiaq do własnych potrzeb i wymagań. Przydatnym dodatkiem jest zestaw kamer 360 stopni, możemy także skorzystać z wyświetlania w czasie rzeczywistym podpowiedzi: jak zaparkować dużego SUV-a prostopadle bądź równolegle względem innych pojazdów. Działa to dość intuicyjnie i poprawnie.

Wyświetlane informacje nawigacyjne możemy według potrzeb skonfigurować na kilka sposobów oraz “przerzucić” mapę na ekran zastępujący tradycyjny zestaw zegarów, o ile zdecydujemy się wcześniej na wyłożenie dodatkowych 1800zł na Virtual Cockpit. Niestety sposób wyświetlania informacji na elektronicznych zegarach jest identyczny jak w Octavii, w wersji Sportline czy RS wirtualny kokpit wyglądają znacznie atrakcyjniej. Testowany model wyposażony był SOUND SYSTEM CANTON (dopłata 1800zł), na który składało się osiem głośników, w tym subwoofer. Wydobywający się ze spikerów dźwięk odstaje mocno od tego w Suberbie (w którym gra aż 12 głośników), ale także testowana Octavia grała lepiej. Możliwe, że winę za ten stan ponosi kubatura wnętrza.

Przechodząc do innych ciekawych rozwiązań, na szczególną uwagę zasługuje elektrycznie dopinany i odpinany hak holowniczy (dopłata 3500-3700zł). Ciekawe rozwiązanie jeżeli nie chcemy aby ten element na stałe szpecił tył naszego samochodu. Jedno naciśnięcie przycisku ukrytego w bagażniku i już możemy podpinać przyczepę, pamiętając jednocześnie aby ta nie była cięższa niż 2200kg z hamulcem lub 700kg bez hamulca. Cały zestaw przy tym nie może przekraczać masy całkowitej 4525kg. Kolejnymi fajnym dodatkiem wnętrza jest zestaw parasolek ukryty w drzwiach, który cechuje luksusowe modele Škody. Oczywiście na pokładzie znalazła się także trójstrefowa klimatyzacja i szereg innych dodatków (patrz tabelka poniżej) uprzyjemniających życie kierowcy jak np: indukcyjna ładowarka, zestaw gniazd USB, czy  możliwość podłączenia urządzenia 230V. 

Zobacz całą galerie z testów

Podsumowując, Kodiaq to bardzo udana konstrukcja, zwłaszcza wersja Scout wydaje się być ciekawym pomysłem. Już w standardzie otrzymujemy napęd na wszystkie koła, adaptacyjne zawieszenie oraz siedmiobiegową automatyczną przekładnie DSG. Jeżeli nie przeszkadza nam zapisana w genach Scouta luksusowa surowość wnętrza, a bardziej cenimy walory użytkowe, uterenowiony Kodiaq może być ciekawą propozycją, tym bardziej że podobna konfiguracja Sportline będzie droższa o ok. 10tys zł. Za nieco ponad 150tys. zł otrzymujemy SUV-a do zadań specjalnych, który równie dobrze poradzi sobie podczas męskiego wypadu do lasu, jak i podczas rodzinnych wypraw za miasto.

W gamie Škody znajdziemy także kilka innych uterenowionych modeli, zaczynając od Octavii Kombi, przez wszystkie SUV-y, a kończąc na nowym Superbie Kombi.

Wyniki testowe:

Spalanie podczas testu:
Zużycie paliwa minimalne na trasie – 7,2 l/100km
Zużycie paliwa na trasie w trybie dynamicznym – 8,3 l/100km
Zużycie paliwa w mieście – 10-11,5 l/100km
Średnie całościowe zużycie podczas testu na dystansie 720km – 8,3 l/100km
To nam się spodobało (+)
W standardzie 4×4, DCC, DSG
Prowadzenie w trybie SPORT
Właściwości terenowe
Bardzo pojemny bagażnik i wnętrze
Poprawione rozpoznawanie komunikatów głosowych
Elektryczny hak holowniczy
Umiarkowane spalanie
Możliwość odtwarzania video z pamięci przenośnych, odtwarzacz CD
To niekoniecznie (-)
Przeciąganie przekładni DSG w trybie SPORT
Brak możliwości  w konfiguracji zmiany wyglądu wnętrza
Trzeci rząd siedzeń o bardzo ograniczonej funkcjonalności
Słabo „trafialne” przyciski: MODE i OFF ROAD
Audio gorszej jakości jak w Octavii

Dane techniczne testowanego modelu (dane producenta):

Wymiary:
Długość – 4.705 mm
Szerokość – 1.882 mm
Wysokość – 1.685 mm
Rozstaw osi – 2.788 mm
Rozstaw kół przednich/tylnych – 1.585 / 1.575 mm
Średnica zawracania – 12,2 m
Silnik:
Liczba cylindrów – 4; in line
Pojemność silnika – 1.984 cm³
Maksymalna moc – 140,00 kW (190KM)
Maksymalny moment obrotowy – 320 Nm / 1500 – 4100 1/min
Maksymalna prędkość – 211 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/godz. – 7,7 s
Zużycia paliwa w cyklu niskim – 11,8 l/100km
Zużycia paliwa w cyklu średnim – 9,0 l/100km
Zużycia paliwa w cyklu wysokim – 7,9 l/100km
Zużycia paliwa w cyklu bardzo wysokim – 9,0 l/100km
Zużycia paliwa w cyklu mieszanym – 9,1 l/100km
Emisja CO2 – tryb mieszany – 162 g/km
Masy i pojemności:
Pojemność bagażnika min./max. – 650-835 / 2.065 l
Dopuszczalna masa całkowita – 2.446 kg
Ładowność (z kierowcą) – 761 kg
Dopuszczalna masa całkowita przyczepy z hamulcami przy ruszaniu na wzniesieniu o nachyleniu 12% – 2.000 kg
Dopuszczalna masa całkowita przyczepy bez hamulców – 750 kg
Dopuszczalna masa całkowita z przyczepą – 4.446 kg
Nośność dachu – 75 kg

Standardowe wyposażenie testowanego modelu:

Gniazdo 12V w komorze bagażnika
8 głośników
Poduszka chroniąca kolana kierowcy
Automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne z czujnikiem deszczu
Relingi dachowe w kolorze srebrnym
Usługa Care Connect (połączenie alarmowe – manualne lub automatyczne wezwanie pomocy po wypadku; poszerzony zakres komunikacji serwisowej, zdalny dostęp do samochodu na 1 rok)
Podłokietnik z przodu
KESSY FULL – bezkluczykowy system obsługi samochodu
Tempomat z ogranicznikiem prędkości
DRIVING MODE SELECT – wybór profilu jazdy
Blokada przeciwuruchomieniowa (immobiliser)
ESC z ABS, MSR, ASR, EDS, HBA, DSR, RBS, MKB
Schowek pod fotelem kierowcy i pasażera
Elektrycznie sterowane, podgrzewane, składane, automatycznie ściemniające się lusterka boczne z oświetleniem wokół drzwi, automatycznie ściemniające się lusterko wewnętrzne
Reflektory główne w technologii Full LED z funkcją adaptacji świateł AFS, przednie światła przeciwmgłowe w technologii LED z funkcją CORNER
Spryskiwacze reflektorów przednich
DRIVER ALERT – funkcja wykrywania zmęczenia kierowcy
Podgrzewane fotele przednie
Boczne poduszki bezpieczeństwa z przodu, kurtyny powietrzne
SUNSET – tylne szyby o wyższym stopniu przyciemnienia
Dojazdowe koło zapasowe
Funkcja Start-Stop i odzyskiwania energii
TPM – system kontroli ciśnienia w oponach
Kamera cofania
Pakiet wewnętrznego oświetlenia LED: oświetlenie wewnętrzne Ambiente,oświetlenie lusterka w osłonie przeciwsłonecznej w technologii LED, dwie lampki do czytania w technologii LED
Fotele kierowcy i pasażera z przodu regulowane na wysokość
Fotele kierowcy i pasażera z przodu regulowane na odcinku lędźwiowym
Bluetooth (zestaw głośnomówiący)
Komputer pokładowy z kolorowym wyświetlaczem Maxi DOT
Zestaw siatek w bagażniku
Czujniki parkowania – tył i przód z MANOEUVRE ASSIST
Radio BOLERO (wejście SD, USB, MP3, obsługa głosowa ze wzmacniaczem głosu ICC, SmartLink+)
Podłokietnik dla pasażerów w drugim rzędzie siedzeń
Obręcze kół ze stopów lekkich BRAGA 7J x 19 antracytowe z oponami 235/50 R19
Lusterka w kolorze srebrnym, klamki drzwi lakierowane w kolorze nadwozia
FRONT ASSIST – kontrola odstępu z funkcją awaryjnego hamowania
Pełne oświetlenie tylne w technologiii LED ( w tym kierunkowskazy i oświetlenie tablicy rejestracyjnej)
Trójramienna skórzana kierownica wielofunkcyjna (obsługuje radio, telefon GSM) z pakietem skórzanym
Sportowe stalowe nakładki na pedały
Dywaniki materiałowe z przodu i z tyłu
Uchwyty ISOFIX na zewnętrznych miejscach drugiego rzędu siedzeń z mocowaniem TopTether

Dodatkowe wyposażenie testowanego modelu:

Elektrycznie zwalniany odchylany hak holowniczy – 3500zł
Podgrzewane fotele przednie i zewnętrzne miejsca kanapy w drugim rzędzie siedzeń – 1600zł
Personalizacja ustawień dla DRIVING MODE SELECT z dodatkowym kluczykiem – 200zł
Dodatkowa sygnalizacja niezapiętych pasów pasażerów dla wersji siedmiomiejscowej – 300zł
VIRTUAL COCKPIT – Cyfrowy zestaw wskaźników z personalizacją ustawień – 1800zł
Podgrzewane dysze spryskiwaczy przedniej szyby – 150zł
Elektrycznie sterowany fotel kierowcy z funkcją pamięci – 2100zł
KESSY FULL -bezkluczykowy system obsługi samochodu z alarmem i funkcją SAFE – 1200zł
DCC – zawieszenie adaptacyjne i DRIVING MODE SELECT dla napędu 4×4 w połączeniu z funkcją OFF-ROAD i HHC – 4100zł
CLIMATRONIC – trójstrefowa klimatyzacja automatyczna – 1100zł
Elektrycznie sterowana pokrywa bagażnika z bezdotykowym otwieraniem i zamykaniem – 2500zł
Elektrycznie ogrzewana przednia szyba 1200 – Pakiet Control 2800zł
Bluetooth Premium (z obsługą WLAN,rSAP, LTE (gniazdo karty SIM), z połączeniem z  anteną zewnętrzną – 2600zł
Elektrycznie sterowane, podgrzewane, składane, automatycznie ściemniające się lusterka boczne z funkcją pamięci i oświetleniem wokół drzwi, automatycznie ściemniające się lusterko wewnętrzne
TRAVEL ASSIST – funkcja rozpoznawania znaków drogowych 300zł
AUTO LIGHT ASSIST – funkcja automatycznego włączania i wyłączania świateł drogowych – 800zł
Pakiet Asystentów Kierowcy Premium – 6600zł
Pakiet Komfortowego Snu Premium – 1800zł
Trzeci rząd siedzeń – 4000zł
Sound System Canton (9 głośników, subwoofer, moc 575 W) – 1600zł
Gniazdo 230V, USB w tylnej części podłokietnika – 800zł
Funkcja MirrorLink ze obsługą aplikacji SKODA Media Command dla systemów nawigacyjnych – 500zl
System nawigacji satelitarnej COLUMBUS z mapą Europy i usługą Map Care (kolorowy wyświetlacz dotykowy 9,2″, SmartLink+ – 5700zł
Łączny koszt opcji: 47 250 zł netto

Łączny koszt testowanego modelu: 208 tys. zł. 

Dziękujemy Škoda Polska za możliwość przeprowadzenia testu.

Tagi

Artur Jasiński

Pomysłodawca, założyciel, redaktor naczelny portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close