AKTUALNOŚCIMOTOTEST REDAKCJI

Ile sportu jest w Škodzie Fabii Monte Carlo? [TEST]


Wygrawerowane na bocznych słupkach logo Monte Carlo, krojem czcionki nawiązuje bezpośrednio do rozgrywanego na trasach Księstwa Monaco i Francji, najstarszego rajdu świata. Już pierwsze spojrzenie na tę odmianę Škody Fabii Monte Carlo nie pozostawia złudzeń. Czas przygotować się na sportowe emocje! 

Atrakcyjny wygląd
Bardzo dobre właściwości jedne
Kiepskie plastiki we wnętrzu 
Przeciętne osiągi

Škoda na każdym kroku podkreśla swoją wieloletnią przynależność do świata motorsportu. Dysponując obecnie jedną z najszybszych rajdowych maszyn jaką jest Fabia R5, Czesi marketingowo czerpią pełnymi garściami, ale w odniesieniu do pasma sukcesów swojej rajdówki, mają do tego pełne prawo. Zdobyte na tym polu doświadczenie, bezpośrednio przekłada się na rozwiązania jakie czeski producent adaptuje w swoich cywilnych konstrukcjach. Niestety marketingowcy z Mladá Boleslav czasami przesadzają. Obok Fabii dumne logo Monte Carlo z niewiadomych przyczyn znajdziemy także na miejskim maluchu – Škodzie CityGo. 

Testową Fabie zabraliśmy na przejażdżkę w ramach ostatniej rundy Mistrzostw Polski w rajdach samochodowych, jakim był rozgrywany w pierwszy weekend października 53. Rajd Dolnośląski. Organizatorzy w tym roku odeszli od formuły kompaktowej imprezy i wrócili do starych dobrych czasów, gdzie ograniczone budżety zespołów nie decydowały o ilości km oesowych. Rajd okazał się niezwykle wymagający nie tylko za sprawą swojego trzydniowego formatu, ale także, a może przede wszystkim przez panujące bardzo trudne warunki na odcinkach specjalnych. Zwłaszcza sobotnie zmagania podczas ulewnego deszczu, spowodowały niezliczoną ilość wycieczek rajdówek poza drogę. Podobnie jak przy okazji testów Skody Octavii na Mazurach, także i tym razem testowany egzemplarz posłużył nam do przemieszczania się pomiędzy poszczególnymi miejscami na rajdzie. Pierwszy dzień przywitał nas bardzo rześkim powietrzem i zmrożonymi szybami w naszej Fabii. Na szczęście Škoda we wszystkich swoich modelach ukrywa skrobaczkę pod klapką paliwa. Simply Clever jest COOL! 

Hopa na oesie Duszniki Arena

Nie sposób pomylić z inną wersją Fabii

Wersja Monte Carlo od standardowej Fabii odróżnia się bardzo wieloma cieszącymi oko detalami. Smaczków w postaci grawerowanego logo Rajdu Monte Carlo na bocznym słupku czy listwie progowej nie sposób nie zauważyć.  Podobnych dodatków znajdziemy więcej zarówno na zewnątrz jak i w środku Fabii. Ten cały wachlarz zabiegów, które miały odróżnić standardową wersję od jej usportowionego odpowiednika, zdaje egzamin.

Nadwozie krwisto czerwonej (Czerwień Velvet Metalizowany – najczęściej wybierany kolor przez nabywców) Fabii Monte Carlo poprowadzone jest prosta, ale ostrą kreską. Przełamanie dominującego koloru przez czarne dodatki, dodatkowo podkreśla sportowy charakter tej wersji wyposażenia. Fabia otrzymała delikatnie zmienione zderzaki, czarne progi, lusterka, oraz osłonę chłodnicy (charakterystyczny element we wszystkich usportowionych modelach czeskich konstrukcji). Z profilu wzrok przykuwają siedemnastocalowe felgi przyobute na niskoprofilowe opony (35mm). Zastosowany wzór felg to jeden z moich ulubionych w Škodach, a w tym przypadku wzór alusa dodatkowo podkreśla jego wielkość. Koła przy tym są zaskakującą mocne, nawet przypadkowe zetknięcie się z dużą wyrwą w jezdni nie robi na nich większego wrażenia i poza mocnym dobiciem odczuwalnym na kole kierownicy, nic więcej się nie dzieje. Decydując się na siedemnastki w Fabii musimy wyłożyć z portfela dodatkowe 2500 zł plus 500 zł na sportowe zawieszenie, które dla tej konfiguracji jest obowiązkowe. Felgi dobrze znoszą trudy codziennego użytkowania na drodze, jednak dla bezpieczeństwa naszego portfela, lepiej nie przytulać się Fabią zbyt blisko krawężnika. Co prawda opona wyposażona jest w rant zabezpieczający, ale jego skuteczność jest raczej średnia.

Górna część nadwozia, sprawia wrażenie jakby czarna farba rozlała się na cały dach i spłynęła po słupkach, chlapiąc przy tym boczne lusterka. Dach jest przedłużony przez górny spoiler, dzięki czemu wizualnie sportowa Fabia wydaje się być dłuższa niż w jej standardowa odmiana. O ile przód Monte Carlo wygląda rasowo, tył już nie robi takiego wrażenia i poza dokładką na zderzak z wnętrza której na ciekawskich gapiów spoglądają dwie końcówki rury wydechowej – nie wyróżnia się niczym specjalnym.

Atrakcyjne wnętrze, z jednym dużym ale…

Wnętrze Fabii Monte Carlo nie odbiega zadziornością od jej zewnętrznego oblicza, z tą różnicą, że w środku dominuje czerń, przeplatana czerwonymi dodatkami, które subtelnie lecz dosadnie podkreślają sportowe aspiracje wersji Monte Carlo. We wnętrzu czeskiego malucha dużo się dzieje. Kubełkowe fotele wyglądają rewelacyjnie, a przy tym spełniają idealnie swoją funkcję, zapewniając bardzo dobre trzymanie na szybko pokonywanych zakrętach. Zewnętrzna część foteli wykończona jest z ekoskóry o fakturze karbonu, a biały ścieg nawiązuje do podświetlenia “zegarów” i centralnego ekranu. Niestety wszystkie przełączniki i pokrętła (także przy ekranie sterującym) w Fabii podświetlane są na zielono!, co bardzo psuje doznania wizualne po zmroku.  Panoramiczny dach (dopłata 2850 zł) zlewa się z ciemną podsufitką, tworząc wrażenie jednego elementu, a jego zasłona podzielona jest na część przednią i tylną. Jednak z uwagi na swoje małe rozmiary, walory “panoramy” docenią tylko pasażerowie na tylnej kanapie. 

Ogólne dobre wrażenie środka, psują budżetowe plastiki. Nawet na podszybiu mamy twardy łatwy do zarysowania materiał. Czesi nieco ratują sytuację nadając elementom z tworzywa sztucznego ciekawych faktur, które nieco maskują chęć “przyoszczędzenia”. Jak przystało na sportową odmianę, kierownica z Monte Carlo jest spłaszczona na dole, co przynajmniej na początku wymaga pewnego przyzwyczajenia. Koło kierownicy jaki i mieszek lewarka DSG obszyte zostały ekoskóra. 

Wspomniane wyżej zegary świeca się na biało. Szkoda że nie zdecydowano się na odróżnienie Montre Carlo od standardowej wersji, dodając im nieco “agresji”, tak jak ma to miejsce w większych modelach w wersji Sport Line czy RS. Niestety nawet za dopłatą nie doposażymy Fabii w cyfrowy zestaw wskaźników, czyli Vitrual Cockpit.  

Ekran na konsoli centralnej jest wyraźny nawet w słoneczny dzień, jednak w zestawieniu z tym jaki otrzymujemy chociażby w Octavii wypada trochę blado, widać zdecydowanie mniejszą rozdzielczość, chociaż szczegółowość pozostaje na wysokim poziomie. 

Fabia została wyposażona w zestaw pięciu głośników, w tym umieszczony centralnie za środkowym tunelem niewielki subwoofer. Dźwięk z systemu audio nie jest w stanie niczym pozytywnym nas zaskoczyć. Zestaw głośników gra płasko i pudełkowato, a ingerencja korektorem, daje odwrotny skutek do zamierzonego. Nawet system „Škoda Surround” na niewiele się zdaje, a optymalnym ustawieniem kierunku muzyki, pozostaje domyślny środek samochodu. 

Świetne prowadzenie, przeciętne przyspieszenie…

Drzemiące pod maską Fabii Monte Carlo 110KM może nie rzuca na kolana, jednak w połączeniu z automatyczną skrzynią biegów DSG, niską masą samochodu, a także sportowym zawieszeniem, kubełkowymi fotelami i kilkoma innymi detalami, sprawia że prowadząc Fabię Monte Carlo możemy poczuć namiastkę sportowych doznań. Opcjonalne sportowe zawieszenie jest naprawdę twarde, dlatego odczucia komfortu musimy odłożyć na przejażdżkę innym modelem. Tutaj jest twardo i tak powinno być! Uczucie sztywności potęguje ponadto bardzo niski profil opony. Jednak dzięki takiemu połączeniu ciężko Fabię doprowadzić do niebezpiecznej, niekontrolowanej sytuacji na drodze. Jak przystało na sportową wersję inżynierowie zadbali także o doznania akustyczne i nie chodzi tutaj o zestaw audio, ale przyjemnie łaskoczący ucho wydobywający się z okolic przedniej maski pomruk silnika. Jednostka napędowa nawet na wyższych przełożeniach chętnie wkręca się na obroty, jednak przyspieszenie w granicach 10 s. pozostawia nieco do życzenia. Słabsze osiągi rekompensuje nam umiarkowany apetyt na paliwo 1.0 TSI, które jednak jest tylko niewiele mniejsze jak te w testowanej Octavii. 

Zobacz: Z Dolnego Śląska na 76. Rajd Polski – test Skody Octavii 1.0 TSI (115KM) + DSG

Fabia trzyma się drogi jak przyklejona. Podróżując malowniczą i dość krętą drogą z Międzylesia do Dusznik Zdrój poczułem jak wielką frajdę daje prowadzenie tego samochodu. Niezależnie od rodzaju nawierzchni i jej stanu czułem, że mam pełną kontrolę nad samochodem i nawet celowe próby wytrącenia go z równowagi, nie przynosiły oczekiwanego skutku. Do pełni szczęścia przydałby się tylko manetki przy kierownicy, jednak bez wahania możemy funkcję zmiany biegów przekazać automatowi DSG. W Fabii zmiana przełożeń odbywa się idealnie, ale ta przekładnia z grupy Volkswagena zdążyła nas już do tego przyzwyczaić, przy okazji testów innych modeli. 

Kontrola trakcji na stałe

Standardowo autko hamuje czterema tarczami i pomimo, że te tylne przez swoja wielkość wyglądają dość komicznie, to jednak rozkład siły jest na tyle dobrze zestrojony, że nawet na szybko pokonywanym łuku o wątpliwej jakości asfalcie,  mocne wciśnięcie pedału hamulca nie skutkuje utrata kontroli na samochodem. Dużą w tym rolę odgrywa kontrola trakcji, której z dziwnych przyczyn nie możemy wyłączyć! Zarówno w testowanej Octavii jak w Kodiaqu nie było z tym problemu. Przy bardzo szybko pokonywanych nierównych zakrętach możemy odczuć bardzo delikatny uślizg tylnej osi, jest to niemal niewyczuwalne i całkowicie kontrolowane, jednak aby tego doświadczyć trzeba jechać na granicy przyczepności. 

Przemieszczając się Fabią pomiędzy odcinkami specjalnymi Rajdu Dolnośląskiego mogliśmy sprawdzić możliwości trakcyjne na każdej możliwej nawierzchni, zarówno w piękną słoneczną pogodę jaki i w upiornie ciężkich deszczowych warunkach. Niezależnie od warunków autko prowadziło się pewnie i przewidywalnie. Nawet na mokrym czego bardzo się obawialiśmy, oponka dość dobrze wybierała wodę, dając cały czas pełna kontrole kierowcy na kole kierownicy i to przy temperaturach bliskich zera stopni Celsjusza. 

Dojeżdżając do ciekawych miejscówek na rajdzie, czasami jesteśmy zmuszeni wybrać drogi gorszej jakość, nierzadko gruntowe. Oczywiście ze względu na sportowy charakter samochodu niski profil opony oraz niewielki prześwit, z dużą rozwagą podchodzimy do takich ścieżek. Fabia nawet w tak trudnym terenie radziła sobie dobrze, jednak o przeprawowych możliwościach Kodiaqa Scouta czy nawet Octavii raczej nie ma co marzyć i czasami rozsądniej zostawić Fabie Monte Carlo kilkaset metrów od wcześniej planowanego miejsca postoju. Czujnik parkowania na gruntowo-leśnych dróżkach są bardzo irytujące, a ich dźwięk dobiega niemal z każdej możliwej strony we wnętrzu samochodu. 

Idealny samochód jako drugi w rodzinie

Dość przeciętne przyspieszenie i brak możliwości odłączenia kontroli trakcji nie można zaliczyć do “sportowych” atutów Fabii Monte Carlo. Jednak jeżeli bardziej cenimy sobie walory estetyczne, a do tego chcemy aby samochód był praktyczny, Fabia Monte Carlo będzie dobrym wyborem.  Jej atrakcyjny wygląd spotka się z niejednym ciekawskim spojrzeniem. W porównaniu do segmentowych konkurentów, ilość miejsca w środku jest bardziej niż zadowalająca, to samo dotyczy 330 litrów jakie ukryte jest pod tylna klapą bagażnika. Co prawda kubły przez swoją charakterystyczną budowę delikatnie zmniejszają przestrzeń na nogi pasażerów na tylnej kanapie, ale miejsca dalej pozostaje dość sporo, mając na uwadze niewielkie rozmiary samochodu. Skrzynia DSG działa świetnie, a właściwości jedne pozostają na bardzo wysokim poziomie. Niestety spalanie nie jest mocną stroną jednostki 1,0 TSI o mocy 115 KM, Fabia osiąga wyniki tylko nieznacznie lepsze jak testowana Octavia.  

Zobacz: Z Dolnego Śląska na 76. Rajd Polski – test Skody Octavii 1.0 TSI (115KM) + DSG

Fabia Monte Carlo idealnie sprawdzi się jako drugie auto w rodzinie, także ludzie młodzi pokochają jej bezkompromisowość i oczywiście wygląd. Chyba z myślą o tej grupie klientów Czesi zdecydowali o braku możliwości wyłączenia kontroli trakcji. 

Ocena testowa: 4+

 

Cena testowanego modelu: 99 900 PLN
Koszt dodatkowego wyposażenia: 30 200 PLN
Cena wersji podstawowej: 67 100 PLN

Pełna galeria po tym linkiem

Spalanie podczas testu:
Zużycie paliwa minimalne na trasie – 5,5 l/100km
Zużycie paliwa na trasie w trybie dynamicznym – 7,2  l/100km
Zużycie paliwa w mieście – 7,0 l/100km
Średnie całościowe zużycie podczas testu – 6,7 l/100km
To nam się spodobało (+)
Sportowy wygląd
Atrakcyjne wnętrze i kubełkowe fotele
Prowadzenie i właściwości jedne
Duże koła z ciekawy wzorem felg
To niekoniecznie (-)
Przeciętne przyspieszenie
Tylko nieznacznie mniejsze zużycie paliwa niż w Octavii
Brak możliwości wyłączenia kontroli trakcji
Wysoka cena

Dane techniczne testowanego modelu (dane producenta):

Wymiary:
Długość: 4.009 mm
Szerokość: 1.732 mm
Wysokość: 1.482 mm
Rozstaw osi: 2.455 mm
Rozstaw kół przednich/tylnych: 1.463 / 1.457 mm
Średnica zawracania: 10,4
Silnik, skrzynia biegów, elektryka
Paliwo: Benzyna
Liczba cylindrów3; in line
Pojemność silnika: 999 cm³
Maksymalna moc: 81,00 kW
Emisja CO2 – tryb mieszany103 g/km
Maksymalna prędkość: 194 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/godz: 10,1 s
Dane techniczne
Pojemność bagażnika min./max.330 l / 1.150 l
Dopuszczalna masa całkowitakg
Ładowność (z kierowcą)530 kg
Nośność dachu: 75 kg

Wyposażenie standardowe Fabii Monte Carlo:

EASY LIGHT ASSIST – czujnik zmierzchu (Comming home, Leaving home)
Ogranicznik prędkości
Zdalnie sterowany centralny zamek (2 składane kluczyki)
Trzypunktowe pasy bezpieczeństwa z przodu i z tyłu
Dezaktywacja poduszki bezpieczeństwa pasażera z przodu
Bluetooth dla radia Swing
Komputer pokładowy
Zestaw naprawczy do kół
Konsola centralna z gniazdkiem 12 V
Elektrycznie sterowane szyby przednie
Immobiliser
ESP z ABS, MSR, ASR, EDL, HBA
Elektrycznie sterowane i ogrzewane lusterka zewnętrzne
Składana pokrywa nad przestrzenią bagażową
Przednie światła przeciwmgielne
Światła do jazdy dziennej LED
Skrobaczka do szyb w pokrywie wlewu paliwa
Schowek przed pasażerem z przodu – oświetlony
Poduszki powietrzne czołowe i boczne kierowcy oraz pasażera z przodu, kurtyny powietrzne
ŠKODA Surround i 2 dodatkowe głośniki z tyłu dla Radia SWING
Schowek na okulary (niedostępny z dachem panoramicznym)
Start-Stop – system rekuperacji energii
Schowek w bagażniku (nad lewym nadkolem)
TPM system kontroli ciśnienia w ogumieniu
Siedzisko tylnej kanapy niedzielone, oparcie składane i dzielone
Osłony przeciwsłoneczne kierowcy i pasażera z lusterkiem
Wycieraczki przedniej szyby AERO z regulacją częstotliwości pracy
Uchwyt z parasolką pod fotelem pasażera
Fotel kierowcy z regulacją wysokości
Klimatyzacja manualna
HHC – System wspomagania ruszania pod wzniesienia
Oświetlenie części bagażowej – 1 lampka
Radio SWING (SWING Plus dla Style Color)
Spoiler tylny
Wycieraczka tylnej szyby
Wyposażenie standardowe: Wnętrze
Ozdobne przeszycia paneli drzwi
Oświetlenie części pasażerskiej z przodu i z tyłu
Ozdobne nakładki na pedały
Czarny dyfuzor przedni, tylny oraz nakładki na progi
Trójramienna skórzana sportowa kierownica z elementami chromowanymi, dekorem Piano Black oraz ozdobnym czerwonym obszyciem (z małym pakietem skórzanym)
Dywaniki (dwa z przodu i dwa z tyłu)
Cztery składane uchwyty w podsufitce
Pakiet Chrom
Dekor „Carbon”
Wyposażenie standardowe: Nadwozie
Obręcze kół ze stopów lekkich ITALIA black 7J x 16″ z oponami 215/45 R16
Kierunkowskazy zintegrowane z lusterkami bocznymi

Lista opcji dodatkowych w testowanym modelu:

FRONT ASSIST – kontrola odstępu z funkcją awaryjnego hamowania 1200 PLN
Dekor Cherry Red 200 PLN
Czujnik parkowania z przodu i tyłu 1300 PLN
Tempomat z ogranicznikiem prędkości 650 PLN
Podłokietnik przedni ze schowkiem z ozdobnymi przeszyciami i dwoma gniazdami USB w tylnej części 750 PLN
Komputer pokładowy z wyświetlaczem MAXI DOT 750 PLN
DRIVER ALERT – funkcja wykrywania zmęczenia kierowcy 200 PLN
Fotel pasażera z regulacją wysokości 250 PLN
BLIND SPOD DETECT (funkcja monitorowania martwego pola w lusterkach) z REAR TRAFFIC ALERT 1600 PLN
Spryskiwacze reflektorów + wskaźnik poziomu płynu spryskiwaczy 550 PLN
DAB+ – funkcja odbioru programów radiowych w formie cyfrowej 450 PLN
COLOR CONCEPT 1000 PLN
EASY START -bezkluczykowe uruchamianie i wyłącz.silnika (przycisk start/stop zamiast stacyjki) + Alarm (funkcja SAFE) 1800 PLN
Dach Panoramiczny dla wersji Hatchback 2850 PLN
Obręcze kół ze stopów lekkich VEGA 7Jx18″ z oponami 215/35 R18 2500 PLN
Reflektory Bi-LED z CORNER 3250 PLN
Trójramienna skórzana sportowa kierownica wielofunkcyjna (radio+tel) Monte Carlo z elementami chromowanymi 600 PLN
Nawigacja AMUNDSEN dla dachu panoramicznego 1550 PLN
LIGHT ASSIST z LIGHT AND RAIN ASSIST 1450 PLN
Pakiet SIMPLY CLEVER II 500 PLN
Sportowe zawieszenie 550 PLN
Elektrycznie sterowane szyby tylne i ozdobne przeszycia paneli drzwi 750 PLN
Pakiet zimowy – podgrzewane fotele przednie i spryskiwacze szyby przedniej 1000 PLN
Pakiet KOMFORT dla Monte Carlo 2850 PLN
Usługa Care Conntect na 3 lata + Infotainment Online na 1 rok 1650 PL

Dziękujemy Škoda Polska za możliwość przeprowadzenia testu.

Tagi

Artur Jasiński

Pomysłodawca, założyciel, redaktor naczelny portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close