ERCRAJDY

Marczyk broni tytułu w Europie, ale myśli o WRC. „Kilkuletni program startów”

Mikołaj Marczyk przystępuje do rywalizacji w Rajdowych Mistrzostwach Europy jako obrońca tytułu. W historii polskiego sportu motorowego tylko trzej inni kierowcy sięgali po miano najlepszego na Starym Kontynencie. Byli to Sobiesław Zasada, Krzysztof Hołowczyc oraz Kajetan Kajetanowicz. Marczyk, mimo młodego wieku, dołączył do tego elitarnego grona i nie zamierza na tym poprzestawać.

Wybrane dla Ciebie

Strategia awansu do mistrzostw świata WRC

Nowy sezon jest dla Marczyka etapem przejściowym, mającym przygotować grunt pod starty w najwyższej klasie WRC. Kierowca otwarcie mówi o swoich marzeniach i planach na sezon 2027. Nadchodząca zmiana przepisów w WRC, która ma otworzyć mistrzostwa na tańsze konstrukcje, jest dla Polaka dużą okazją.

– Sezon 2026 jest dla mnie podobny do 2019, gdzie walczyliśmy z Szymonem o pierwszy tytuł mistrza Polski. Równoległe cały czas zajmowałem się tym, aby od roku 2020 startować na arenie międzynarodowej. I tak jest teraz. Sportowo dam z siebie wszystko, aby zawalczyć o obronę mistrzostwa Europy, ale też mam ogromną koncentrację na tym, aby od sezonu 2027 startować w mistrzostwach świata. Chciałbym, aby to był kilkuletni program startów w WRC, bo tylko wtedy ma to sens. Na naszą korzyść działa zmiana regulaminu, bo zmieniają się rajdówki. Na to nie mamy wpływu, ale to jest sposobność, która się przydarza. Dlatego to będzie pracowity rok pod względem nie tylko rozmów bieżących, ale też sezonu 2027. Od maja do października będę musiał uzyskać finalne potwierdzenie tego, że mam budżet na WRC, bo późną jesienią musimy się zgłosić na Rajd Monte Carlo 2027 – mówi Mikołaj Marczyk w rozmowie z Łukaszem Kuczerą z WP Sportowych Faktów.

Miko Marczyk ma za sobą dwa lata startów w WRC2 w sezonie 2022 i 2023. Następnie kierowca z Łodzi wraz z Szymonem Gospodarczykiem postanowili wrócić do rywalizacji w Rajdowych Mistrzostwach Europy, gdzie rywalizowali w 2020 i 2021 roku.

Rajd Polski na Śląsku szansą na WRC?

Dużą zmianą dla polskich kibiców jest przeniesienie Rajdu Polski z mazurskich szutrów na śląskie asfalty. Marczyk zna te trasy doskonale, ponieważ wielokrotnie startował w tamtym rejonie. Decyzja o zmianie lokalizacji wiąże się z dużym wsparciem ze strony władz Katowic oraz Urzędu Marszałkowskiego, którzy dostrzegają w rajdach szansę na promocję regionu.

– Gdyby Rajd Polski miał być na Mazurach w kolejnych latach „tylko” rundą mistrzostw Europy, a możemy mieć wkrótce Rajd Polski na Śląsku w kalendarzu mistrzostw świata, to stanę za tą drugą opcją. Trasy na Śląsku też mogą być atrakcyjne. Z tego regionu jest blisko na Barbórkę Cieszyńską, Rajd Małopolski. Też można stworzyć tam wspaniałą rywalizację – dodaje Marczyk.

Mikołaj Marczyk w sezonie 2026 będzie startować wraz z Szymonem Gospodarczykiem w pełnym sezonie Rajdowych Mistrzostw Europy. Zmagania rozpoczną się już w 17. kwietnia od Rajdu Sierra Morena w Hiszpańskiej Andaluzji.


Źródło: WP Sportowe Fakty



Wybrane dla Ciebie