F1GP WęgierGP Węgier 2021

Srebrne Strzały górą na Hungaroringu, kontrowersyjna strategia Hamiltona – kwalifikacje do GP Węgier 2021

Srebrne Strzały górą na Hungaroringu, kontrowersyjna strategia Hamiltona – kwalifikacje do GP Węgier 2021

Ostatnia runda przed letnią przerwą, GP Węgier, odbędzie się na doskonale znanym polskim kibicom torze Hungaroring. W sobotę kierowcy tradycyjnie sprawdzili się w ostatniej sesji, a następnie stanęli do rywalizacji o najlepsze pole startowe. A na tym obiekcie pozycja na starcie jest kluczowa dla szans na podium i zwycięstwo. Nikt nie zamierzał więc odpuszczać.

GP Węgier, Alpine
Official Twitter @AlpineF1Team

Mercedes najszybszy, Schumacher wywołuje czerwoną flagę – podsumowanie III treningu

To Lewis Hamilton okazał się najszybszym kierowcą ostatniej sesji treningowej. Za jego plecami zameldował się Max Verstappen ze stratą 0.088 sekundy. Blisko tej dwójki znalazł się także Valtteri Bottas. Czwarty Carlos Sainz tracił już do czołówki ponad 0.6 sekundy. Po załamaniu formy w drugim z treningów, czwarte miejsce Hiszpana i piąte jego partnera zespołowego to rezultat dający nadzieje na dobre punkty.

Patronite

Po równie ciężkiej piątkowej sesji poprawę widać było także w McLarenie. Lando Norris był szósty, a Daniel Ricciardo ósmy. Dwójkę brytyjskiej ekipy przedzielił Sergio Perez, który tracił do swojego kolegi z ekipy około sekundy. Meksykanin ma za sobą trudny występ w Wielkiej Brytanii, ale nie zapowiada się na to, aby Węgry pozwoliły mu na odbicie się. Alpine zaliczyło w piątek dwie bardzo dobre sesje, ale w sobotę rano ich forma zaczęła wyglądać nieco gorzej. W pierwszej dziesiątce zmieścił się jedynie Fernando Alonso.

Pod koniec na torze pojawiła się czerwona flaga, która przerwała sesję na kilka minut. Wywołał ją Mick Schumacher. Niemiec stracił panowanie nad swoim Haasem w zakręcie numer 11 i z dużą prędkością uderzył w bandy. Kierowcy nic się nie stało, jednak mechanicy amerykańskiego teamu mieli pełne ręce roboty. Samochodu nie udało się odbudować na kwalifikacje, ale zapewniono, że będzie gotowy na niedzielny wyścig.

Q1

Jako pierwsi na tor wyjechali kierowcy Alfy Romeo, Yuki Tsunoda i Nikita Mazepin. Cała reszta stawki postanowiła poczekać chwilę na swój pierwszy wyjazd. I to właśnie reprezentanci włoskiego teamu zameldowali się na czele tabeli. Japończyk był od nich wolniejszy, co nie dziwi, biorąc pod uwagę jego problemy z tempem i wypadek w piątkowych sesjach.

Następnie z boksów wyjechała czołówka, która zaczęła przejmować najwyższe pozycje w tabeli. Bottas poprawił czas Raikkonena o ponad sekundę, ale jego pobyt na czele nie trwał zbyt długo. Wpadający na metę tuż po nim Hamilton okazał się szybszy, a po chwili fantastyczny czas zanotował Verstappen. Bardzo wysoko, bo na czwartej pozycji zameldował się Pierre Gasly. Poniżej sekundy do lidera tracił także Norris. Dalej straty zaczęły być już dość pokaźne. Oba Ferrari zaprezentowały się bardzo dobrze. Lepiej z duetu poradził sobie jednak Sainz, który stracił do lidera zaledwie 0.4 sekundy i zameldował się na czwartej pozycji.

Chwilowa cisza na torze zakończyła się na trzy minuty przed końcem pierwszej części kwalifikacji. Większość zawodników wyjechała aby powalczyć o pozostanie w grze. W strefie spadkowej znaleźli się Mazepin, duet Williamsa i Tsunoda. O swoje pozycje nie byli jednak spokojni także kierowcy od pozycji jedenastej do piętnastej. Powyżej z boksów wyjechali jedynie Norris i oba Mercedesy. Sebastian Vettel, by zdążyć wykonać okrążenie już przy wyjeździe z alei zaczął wyprzedzać innych zawodników.

Pierwszy raz od dawna George Russell nie zdołał wprowadzić swojego bolidu do drugiej części kwalifikacji, co z pewnością okazało się największym zaskoczeniem Q1. Ostatecznie żadnemu kierowcy ze strefy spadku nie udało się poprawić swojej pozycji.

Odpadli: Tsunoda, Russell, Latifi, Mazepin, (Schumacher nie pojawił się na torze)

GP Węgier, Sainz
Official Twitter @ScuderiaFerrari

Q2

Tym razem czołówka nie czekała i natychmiast pojawiła się na torze na pośredniej mieszance. Jako pierwszy czas uzyskał Bottas, ale ponownie musiał ustąpić swojemu koledze z zespołu. Verstappen także musiał uznać wyższość Brytyjczyka, meldując się na mecie z drugim czasem. Perez natomiast poprawił się i tracił już nieco mniej do swojego kolegi z zespołu.

Dobre okrążenie wykręcił Vettel (P3), ale powodem tak małej straty była oczywiście różnica w założonej mieszance. Bottas i Perez okazali się wolniejsi także od Gasly’ego. A swoich czasów nie wykręcił jeszcze duet Ferrari, który także wybrał opony z czerwonymi paseczkami. Kiedy jednak już czerwony bolid przekroczył metę, okazało się, że Leclerc jest drugim najszybszym zawodnikiem Q2.

Tyle szczęścia nie miał jednak Sainz, który stracił tył w zakręcie numer 11 i uderzył w bandy. Hiszpan byłby w stanie dojechać uszkodzonym samochodem do mety, jednak przednie skrzydło wpadło pod samochód i uniemożliwiło dalszą jazdę. Na torze pojawiła się czerwona flaga, która zatrzymała rywalizację na czas usuwania samochodu z pobocza.

Sesja została wznowiona, a do jej końca zostały jedynie trzy minuty. Znaczna część stawki wybrała na ten przejazd najszybszą mieszankę, jednak Bottas postawił na pośrednie opony, pomimo przeciętnego rezultatu z początku sesji. Finowi udało się jednak bez problemu poprawić swój czas. Ze strefy spadkowej uciekali kolejni kierowcy, spychając do niej swoich rywali. Ostatecznie dwójką, która nie zdołała poprawić swojego czasu na tyle, aby walczyć w Q3 okazali się Ricciardo i Stroll. Oprócz nich bez szans pozostali także kierowcy Alfy Romeo i oczywiście Sainz.

Odpadli: Ricciardo, Stroll, Raikkonen, Giovinazzi, Sainz

GP Węgier, McLaren
Official Twitter @McLarenF1

Q3

Na pierwsze przejazdy wyjechali wszyscy z wyjątkiem Vettela. Verstappen zanotował najlepszy rezultat, jednak zarówno Bottas, jak i Hamilton okazali się dużo szybsi od reprezentanta Red Bulla. A właściwie od dwóch reprezentantów, bo Perez zanotował czwarty czas. Holender zgłosił po swoim okrążeniu brak przyczepności, a w tej walce o pole position zostało mu już tylko jedno okrążenie. Za plecami czołówki oglądaliśmy jedynego już reprezentanta Ferrari. Doskonale radziły sobie także bolidy Alpine, którym węgierski tor bardzo sprzyja.

Zawodnicy schowali się w swoich boksach, a Vettel wreszcie się z nich wyłonił, by uzyskać ósmy rezultat ze stratą 1.3 sekundy do lidera. Dla Niemca był to oczywiście jedyny wyjazd w tej części kwalifikacji i mógł już tylko czekać na to, co pokażą jego rywale.

Hamilton bardzo wolno wyjeżdżał na swoje ostatnie okrążenie, blokując znajdujących się za jego plecami kierowców Czerwonych Byków. Takie zachowanie mogło być powodem tego, że Perez nie zdążył rozpocząć okrążenia kwalifikacyjnego. Mogło także być strategią wyprowadzenia z równowagi Verstappena. Kierowca Mercedesa, choć jechał kontrowersyjnie wolno, to nie złamał jednak żadnych przepisów. Brytyjczykowi nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem, bo przed wyjściem na prostą start-meta zblokował jedno z kół, co mogło spowodować, że nie zdołał się już poprawić. Podobnie sytuacja wyglądała jednak w kokpitach Bottasa i Verstappena, toteż kolejność w czołówce nie uległa już zmianie.

Z pierwszego rzędu wystartują zatem oba Mercedesy, a za ich plecami reprezentanci Red Bulla. Najlepszym kierowcą spoza czołówki okazał się Gasly, który ustawi się w rzędzie razem z Norrisem. Dalej pojawią się Leclerc i Ocon, a za ich plecami dwóch mistrzów świata – Alonso i Vettel.

Wyniki


Oficjalna strona Formuły 1

Więcej o GP Węgier na Rallypl

Julia Wieczyńska

Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W redakcji od 2019 roku. Formułą 1 zafascynowana od dziecka, ale moja motorsportowa pasja rozszerza się z wiekiem także na inne serie.

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *