F1GP WęgierGP Węgier 2021

Mercedes kontratakuje Red Bulla! Słaby dzień McLarena i Ferrari – treningi piątkowe przed GP Węgier 2021

Mercedes kontratakuje Red Bulla! Słaby dzień McLarena i Ferrari – treningi piątkowe przed GP Węgier 2021

Piątek na torze pokazał, że walka o mistrzostwo wcale nie jest rozstrzygnięta a Red Bull musi się poważnie zastanowić, czy nie wprowadzać dalej nowych poprawek do bolidu ze względu na coraz lepsze tempo ich rywali na torze. Dzisiaj na torze również pojawił się Robert Kubica, który powiedział, że piątkowy trening poszedł mu gładko pomimo prowadzonych przez Alfę Romeo eksperymentów. Zapraszamy poniżej do podsumowania dzisiejszych jazd.

Verstappen i Bottas najszybsi w treningach

Wyniki pierwszego treningu wskazywały na to, że Red Bull ponownie będzie faworytem podczas tego weekendu wyścigowego tym bardziej, że tor Hungaroring ma bardzo wiele szybkich zakrętów oraz wymaga w bolidach dobrej trakcji, której w Red Bullu nie brakuje. Tymczasem w drugim treningu Mercedes pokazał swoją siłę, przejeżdżając symulacje kwalifikacji na miękkich oponach w bardzo dobrym tempie. Najszybszy okazał się Bottas, który pojechał blisko 0.3 sekundy szybciej niż trzeci Max Verstappen. Holender jednak zgłaszał zespołowi problemy z ustawieniami bolidu, które sprawiały mu dyskomfort. Prawdopodobnie przy uporaniu się z problemami Verstappen będzie znacznie szybszy, a rywalizacja o pole position do GP Węgier będzie bardzo zacięta. Liczymy na to!

Patronite

Robert Kubica zadowolony z powrotu na tor

Robert Kubica po kilku tygodniach przerwy zasiadł ponownie za sterami bolidu F1. Zakończył on ją na 18 pozycji i stracił do najszybszego Maxa Verstappena blisko 3 sekundy, ale zadanie Roberta na ten trening było zdecydowanie inne, a sam Robert zdawał się być zadowolony z tego, jak prowadził się dzisiaj bolid.

Poniżej krótka wypowiedź polskiego kierowcy, z którym rozmawiał jeden z dziennikarzy Przeglądu Sportowego:

Robert Kubica:

Nigdy nie jest łatwo wrócić na jeden piątkowy trening. Szczególnie teraz, gdy sesja trwa nie półtorej, lecz ledwie godzinę, ciężko jest z miejsca złapać właściwy rytm. Tym bardziej, że w tym roku spędziłem mniej czasu w tym bolidzie. Nie jeździłem w testach zimowych i za każdym razem wracam na inny tor, gdzie panują inne warunki i gdzie mam do sprawdzenia inne rzeczy. Wykonaliśmy program jazd. Nie był prosty, ale udało nam się trochę poeksperymentować z ustawieniami i spróbować kilku nowych rzeczy. Szukaliśmy jakiegoś nowego kierunku. Dalszy przebieg weekendu pokaże, jakie będą efekty tych prac.

Niepokojąco wolne tempo McLarena oraz Ferrari

McLaren i Ferrari w tym roku prezentują bardzo dobrą formę. Lando Norris stał już w tym sezonie kilkukrotnie na podium, a Charles Leclerc zdobył dwukrotnie Pole Position oraz jedno podium w ostatnim wyścigu do ostatnich okrążeń walcząc z Lewisem Hamiltonem.

Tymczasem po przyjeździe na Hungaroring pobie ekipy nieco straciły tempo. W McLarenie może to być efekt poprawek, które wprowadzają na ten weekend. Inżynierowie i kierowcy muszą się zaadaptować z nowymi częściami, żeby wycisnąć z nich maksimum potencjału.

Tymczasem w Ferrari wygląda na to, że ich forma znacznie zależy od toru, na którym jeżdżą. W tym sezonie zaliczyli wiele dobrych weekendów, natomiast zdarzyło się też kilka bardziej bezbarwnych. Wszystko zapowiada się na to, że kwalifikacje i GP Węgier może okazać się dla nich nieco trudniejsze, niż można było tego oczekiwać…

Tsunoda z kolejnym wypadkiem

Yuki Tsunoda tworzy sobie w Formule 1 coraz dłuższą listę torów, na których miał wypadek i naraził swój zespół na poważne straty finansowe.

Przyjeżdżając na Hungaroring chwalił się, że ostatnie kilka weekendów było dobrych w jego wykonaniu. Cieszył się, że ograniczył liczbę wypadków.

Za długo się z tego faktu Japończyk nie nacieszył. Podczas pierwszego treningu kierowca Alpha Tauri stracił panowanie nad bolidem swojego samochodu w zakręcie nr. 4 i wypadł, ponownie poważnie rozbijając swój bolid. Zniszczenia były na tyle duże, że zespołowi udało się naprawić samochód dopiero na sam koniec drugiego treningu i ta sesja została przez nich stracona, chociaż te straty zapewne w niewielkim stopniu starał się zniwelować Pierre Gasly, który miał świetne tempo podczas dzisiejszego dnia.

Posada Japończyka robi się coraz gorętsza, ponieważ zespół nie może sobie pozwolić na takie straty finansowe tym bardziej biorąc pod uwagę, że w F1 jest ograniczony budżet. A młodzi gniewni czekają…

Wyniki treningów

FP1:

FP2:

Kamil Domagalski

Motoryzacja to moja pasja. Głównie Formuła 1, ale rajdy, MotoGP, WRX, WEC i serie towarzyszące F1 nie są mi obce.

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *