F1GP AustriiGP Austrii 2021

Dwie sesje, dwa różne układy sił w stawce – Podsumowanie I i II treningu przed GP Austrii 2021

Dwie sesje, dwa różne układy sił w stawce – Podsumowanie I i II treningu przed GP Austrii 2021

Formuła 1 pozostaje na torze Czerwonych Byków, by rozegrać GP Austrii. Układ pozostaje ten sam, jednak zmianie ulega zestaw opon przygotowanych przez Pirelli – tym razem będą to bardziej miękkie mieszanki. Zeszłoroczna rywalizacja pokazała, że tak mała zmiana może wiele namieszać. Jak będzie w tym roku? Piątkowe treningi zdają się nie odpowiadać na te pytanie.

GP Austrii, Aston
Official Twitter @AstonMartinF1

Nissany, Zhou i Illot cieszą się piątkową jazdą a Ferrari pokazuje tempo – I trening

Aż trzech etatowych kierowców musiało oddać swój fotel mniej doświadczonym kolegom. W gronie szczęśliwców, którzy mogli cieszyć się w piątek jazdą po przepięknym Red Bull Ringu znaleźli się Roy Nissany, Guanyu Zhou i Callum Illot. Pierwszy z nich zastąpił w Williamsie George’a Russella, drugi zasiadł w fotelu Fernando Alonso, a ostatni z nich wyruszył na tor w fotelu Antonio Giovinazziego. Najlepiej poradził sobie zawodnik z Chin, który stracił do lidera około 1.2 sekundy i zakończył trening na 14 pozycji (trzy pozycje za Estebanem Oconem). Illot stracił do Maxa Verstappena ok. 1.4 sekundy i był 16 (podczas gdy Kimi Raikkonen był 6.). Nissany zanotował stratę na poziomie 1.5 sekundy i był szybszy od Nicholasa Latifiego.

Nowe były także opony, które przywiozło tutaj Pirelli. Każdy zespół otrzymał dwa zestawy opon, które będą używane za dwa tygodnie na Silverstone. To właśnie na nich Verstappen ustalił najlepszy czas, zanim ostatecznie „przesiadł się” na miękką mieszankę i poprawił rezultat.

Najszybszy w pierwszej sesji okazał się Max Verstappen, a za jego plecami znalazły się dwa samochody Ferrari, które dobrze poradziły sobie na krótkich przejazdach. Im dalej w las, tym więcej jednak było narzekania ze strony kierowców. Carlos Sainz określił swój samochód jako taki, którym „w ogóle nie da się jechać”.  Za ich plecami znalazł się szybszy z Mercedesów  – Valtteri Bottas. Lewis Hamilton, który miał problemy ze znalezieniem lepszego tempa, był dopiero siódmy.

Dobry rezultat wykręcił Yuki Tsunoda, który do lidera stracił zaledwie 0.3 sekundy. Fenomenalnie poradził sobie także wspomniany wcześniej Raikkonen, wolniejszy od Verstappena o 0.4 sekundy. W pierwszej dziesiątce zmieścili się także Sergio Perez, Pierre Gasly i Lando Norris.

Tempo McLarena i Astona Martina w pierwszym z treningów nie powalało. Lance Stroll miał dodatkowo problemy z utrzymaniem samochodu w linii wyścigowej, wyjeżdżając poza to w zakręcie numer 6, a później jeszcze obracając swój bolid. Jednak problemy z wyjazdem poza tor nie dotyczyły tylko Kanadyjczyka. Większość kierowców w którymś momencie znalazła się na wysokiej tarce lub zahaczyło o żwirowe pobocze.

Wiemy, że nic nie wiemy… – II trening

Drugi z treningów, rozgrywany w nieco innych, częściowo deszczowych warunkach, całkowicie pomieszał stawkę. W chłodniejszej odsłonie tor okazał się łaskawszy dla Mercedesów, które popołudniu były najszybsze. Verstappen musiał natomiast zadowolić się trzecim czasem. Warunki w czasie ostatnich minut były naprawdę śliskie, toteż nikt nie mógł pokusić się o przejechanie najszybszego okrążenia i rzucenie wyzwania Hamiltonowi.

Przy takim obrocie spraw na czwartym i piątym miejscu zameldowały się Astony Martiny w kolejności: Stroll, Vettel. W przeciwieństwie do Verstappena, ich strata do Srebrnych Strzał była już jednak znacząca. Swoją dobrą dyspozycję z rana utrzymał natomiast Tsunoda, który zakończył sesję na szóstej pozycji. Japończykowi przydałby się dobry weekend bez żadnych błędów i może będzie to właśnie Austria. Wskazuje na to także dobre tempo Pierre’a Gasly’ego, który potwierdza dobrą dyspozycję zespołu z Faenzy siódmym czasem. Dziesiątkę zamknął powracający do swojego bolidu Alonso, a za nim Norris i Giovinazzi.

Tempem nie popisał się Perez, tracący niemal sekundę do najszybszego czasu. Dużo gorzej niż rano wypadły oba bolidy Scuderii, które traciły już ponad sekundę do Hamiltona. W trakcie całego piątku nie najlepiej prezentował się także Nicholas Latifi, który najpierw był wolniejszy od Nissany’ego a potem także od Russella. W obu sesjach Kanadyjczyk znalazł się jedynie przed Nikitą Mazepinem.

A jeśli już przy Rosjaninie jesteśmy, to tradycyjnie nie zapisał się on zbyt dobrze na kartach obu treningów. Jego przygoda z pędzącym na okrążeniu pomiarowym Hamiltonem skończyła się niemal sporą kraksą, natomiast Raikkonen postanowił pozdrowić go za pomocą środkowego palca.


Oficjalna strona Formuły 1

Więcej o GP Austrii na Rallypl

Julia Wieczyńska

Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W redakcji od 2019 roku. Formułą 1 zafascynowana od dziecka, ale moja motorsportowa pasja rozszerza się z wiekiem także na inne serie.

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *