F1GP BahrajnuGP Bahrajnu 2020

Czerwone flagi, rozbity Red Bull i jedna bardzo szybka psina – Podsumowanie drugiego treningu przed GP Bahrajnu 2020

Czerwone flagi, rozbity Red Bull i jedna bardzo szybka psina – Podsumowanie drugiego treningu przed GP Bahrajnu 2020

Nad torem Sakhir w Bahrajnie słońce zaczęło powoli zachodzić, toteż przyszedł czas na drugi, dużo bardziej miarodajny, trening. Warunki były zbliżone do tych, które będą panować podczas kwalifikacji i wyścigu – światła dookoła zostały zapalone, a temperatura zaczęła powoli spadać. Podczas FP2 zespoły miały obowiązek użyć prototypowych opon Pirelli – musiały na nich przejechać co najmniej sześć okrążeń.

Red Bull Media House

Na początek prototypy

Do swoich bolidów powrócili Kimi Raikkonen, którego zastępował Robert Kubica i George Russell, w którego samochodzie jeździł Roy Nissany. I to właśnie Fin wyjechał jako pierwszy z alei serwisowej na przyszłorocznej mieszance. W jego ślady poszło wielu zawodników, którzy jak najszybciej chcieli mieć „z głowy” przejazdy dla włoskiego dostawcy. Większość z nich zebrała już bowiem sporo informacji o ogumieniu podczas pierwszej sesji. Drugi z reprezentantów Finlandii, Valtteri Bottas, ponownie musiał mierzyć się z balansem swojego bolidu. Wcześniej wielokrotnie blokował swoje przednie koła, a tym razem jego Mercedes zaliczył szeroki wyjazd na pobocze. Antonio Giovinazzi i Lando Norris byli natomiast jedynymi, którzy postanowili wyjechać od początku na tegorocznych, twardych mieszankach.

Na czele tabeli utrzymywał się Carlos Sainz, który również w poprzednim treningu uplasował się wysoko na tym komplecie opon. Tuż za nim znaleźli się Verstappen i Norris. Co ciekawe, stawkę zamykali Bottas, Hamilton i Vettel. Cała trójka dość wyraźnie narzekała na opony. Reprezentant Red Bulla, który utrzymywał się za Hamiltonem, pochwalił nawet umiejętności driftingowe Brytyjczyka. Jak się jednak można domyślać, ten nie był zachwycony poziomem przyczepności swojej mieszanki. Jego kolega z ekipy naraził się natomiast Pierre’owi Gasly’emu, blokując Francuza na jego szybkim okrążeniu.

Powrót do zwyczajnego trybu pracy

Kierowcy powoli zaczęli przerzucać się na opony z roku 2020. Oba Ferrari, jadące na pośredniej mieszance, natychmiast poprawiły swoje czasy – Vettel znalazł się na piątym, a Leclerc na czwartym miejscu. Sergio Perez, który wyglądał bardzo solidnie podczas FP1, spędził chwilę w boksach, podczas gdy jego mechanicy krzątali się wokół samochodu. Racing Point nie traciło jednak czasu i niedługo potem Meksykanin został ponownie wysłany na tor, gdzie wykręcił drugi czas. Walczący o fotel na przyszły sezon kierowca, po drugim miejscu w Turcji, również w Bahrajnie wygląda na mocnego kandydata do sporych punktów. Perez jest obecnie czwartym kierowcą w klasyfikacji generalnej i, jeśli utrzyma formę, wiele wskazuje na to, że może okazać się tegorocznym „best of the rest”.

Official Twitter @RacingPointF1

Tymczasem Verstappen wykręcił najszybszy czas wieczoru (1:29:318s), tracąc niewiele do rezultatu Hamiltona z pierwszego treningu. Tuż za plecami jego i zawodnika Racing Point, znalazły się oba AlphaTauri, jednak traciły do lidera ponad pół sekundy. Mercedes dość długo testował prototypy Pirelli, w związku z czym zaliczyli naprawdę spokojny start – Bottas był dziewiętnasty, Hamilton zaś dwudziesty.

Red Bull w drobnych kawałeczkach

W ruch poszły wreszcie także najszybsze mieszanki. Holender z Red Bulla rozpoczął od fantastycznego czasu w pierwszym sektorze, jednak zepsuł drugi z nich, a i trzeci nie okazał się zbyt spektakularny. Ostatecznie nie poprawił więc swojego rezultatu. Nie zrobił tego także Bottas, ale był jedynie 0.018 s. wolniejszy od swojego jedynego konkurenta w walce o wicemistrzostwo świata.

W połowie treningu na torze wywieszono czerwoną flagę, która spowodowana była wypadkiem Alexa Albona. Jego RB16 straciło przyczepność po zbyt szerokim wyjeździe poza tor i reprezentant Tajlandii nie mógł już zbyt wiele zrobić. Kiedy samochód odzyskał przyczepność, kontra kierowcy przyniosła odwrotny skutek i Red Bull z potężną siłą uderzył w bariery energochłonne. Albonowi nic się nie stało, ale jego bolid doznał poważnych obrażeń i wyglądało na to, że nie zostało z niego zbyt wiele, a mechaników czeka wiele pracy.

Nowy psi zawodnik

Porządkowi bardzo szybko poradzili sobie zarówno z bolidem, jak i z naprawą barier. Na pół godziny przed końcem sesji ponownie otwarto więc wyjazd z alei serwisowej. Tuż po tym ponownie wywieszono jednak czerwoną flagę. Powodem był biegający i bardzo zadowolony z siebie, ale stwarzający spore niebezpieczeństwo, pies. Nie był to pierwszy zwierzak, który postanowił odwiedzić tor F1. Przed dwoma tygodniami w Turcji również pojawił się pies. Choć kierowców zaproszono z powrotem do boksów, to Vettel nie wydawał się bardzo tym faktem rozeźlony. Najpierw zaczął nucić „who let the dogs out”, a potem stwierdził, że gdyby wiedział, że można zabierać ze sobą psy, to wziąłby także swojego.

Zielone światło

Po upewnieniu się, że zwierze nie zagrozi już ani kierowcom, ani sobie, ponownie zapalono zielone światło. Z alei wyjechały prawie wszystkie samochody, którym pozostało zaledwie dwadzieścia pięć minut pracy. W garażach pozostali tylko Albon i Latifi. Reszta intensywnie pracowała nad swoim tempem. Hamilton wyprzedził Verstappena, który dość długo utrzymywał się na czele tabeli z czasami. Brytyjczyk zszedł poniżej 1:29s (1:28:971s) i wygląda na to, że nie zamierza odpuszczać po zapewnieniu sobie tytułu mistrzowskiego w Turcji. Za pierwszą trójką znalazł się Perez, który w Bahrajnie jest niezwykle mocny. Dalej, wysoko utrzymywała się AlphaTauri, ale również Ricciardo. Tym razem nieco dalej wylądował Sainz, a szybszym z McLarenów był Norris. Na jego przewagę nad kolegą z ekipy mogła jednak wypłynąć bardziej miękka mieszanka. Kiepsko poradziło sobie Ferrari, które widocznie cierpi na tym niezwykle wymagającym torze. Oba bolidy znalazły się poza pierwszą dziesiątką.

Wyniki

Trzeci trening przed Grand Prix Bahrajnu rozpocznie się w sobotę o godzinie 12:00 polskiego czasu.

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *