F1GP WęgierGP Węgier 2021

Co za chaos na starcie! Ocon zwycięzcą szalonego wyścigu! – Wyścig o GP Węgier 2021

Co za chaos na starcie! Ocon zwycięzcą szalonego wyścigu! – Wyścig o GP Węgier 2021

Wczorajsze kwalifikacje przed GP Węgier zakończyły się pierwszym od dawna dubletem dla Mercedesa. Red Bull zdecydowanie nie nadążył nad tempem, które narzucił Mercedes. Jednak różnica między sobotą a niedzielą jest bardzo duża – temperatura toru spadła o ponad 20 stopni, poranna burza zmyła gumę z toru a wyścig zapowiadał się… również deszczowy! Kto wygra, niewątpliwie ciekawą, batalię na torze Hungaroring? Zapraszamy na podsumowanie wyścigu!

Ze względu na opady deszczu kierowcy postanowili wystartować na oponach typu intermediate! Deszcz przed startem nie był na tyle intensywny, by założyć pełne opony deszczowe ale warunki miały się zmieniać z minuty na minutę. Dzięki temu wyścig powinien stać się dużo bardziej nieprzewidywalny, ponieważ zespoły musiały zmienić taktykę przygotowaną na ten wyścig.

Warto też dodać, że w nocy wymieniono u Maxa Verstappena jednostkę napędową, ponieważ w silniku po wypadku z Silverstone wykryto jakieś defekty i nie było pewności, czy z tym silnikiem udałoby się dojechać Holendrowi do mety.

Patronite

Start wyścigu

Co tam się wydarzyło! Bardzo dobry start do GP Węgier zaliczyli kierowcy Red Bulla oraz Norris, którzy walczyli o P2 na dohamowaniu do zakrętu nr 1. Źle natomiast wystartował Bottas, który jeszcze gorzej rozegrał dohamowanie do pierwszego zakrętu. Zblokował przednie opony i wjechał z impetem w tył bolidu Lando Norrisa, co spowodowało bardzo duży karambol. Norris wjechał dodatkowo w Maxa Verstappena, a Bottas w Pereza, przez co kierowcy Red Bulla spadli na sam koniec stawki.

Ze złej strony podczas startu pokazał się również Lance Stroll, który na dohamowaniu zupełnie stracił panowanie nad swoim bolidem i wjechał z impetem w bok bolidu Charlesa Leclerca, który będąc już pasażerem swojego bolidu uderzył w tył Daniela Ricciardo. Ze względu na dosyć istotne uszkodzenia samochodów wycofali się z wyścigu: Sergio Perez, Lance Stroll, Charles Leclerc, Valtteri Bottas oraz Lando Norris. Reszta natomiast zjechała do pit lane z dosyć sporymi uszkodzeniami. Jednym z nich był walczący o tytuł Max Verstappen, któremu Valtteri Bottas zupełnie połamał boczny bargeboard.

Na torze zostało bardzo dużo odłamków, więc sędziowie zdecydowali się wywiesić na torze czerwoną flagę. Dzięki temu kierowcy z rozbitymi bolidami mieli szansę chociaż w nieznacznej części naprawić bolid.

Restart wyścigu

Przepraszam za powtarzające się stwierdzenie, ale muszę użyć ponownie. Co tam się wydarzyło!!!!!! Podczas czerwonej flagi tor znacznie wysechł, dzięki czemu kierowcy po wyjeździe z pit lane mogli sprawdzić warunki i ocenić, czy nie zmienić mokrych opon. Okazało się, że zdecydowali się na to wszyscy kierowcy poza… Lewisem Hamiltonem, który jako jedyny pojawił się na prostej startowej przy restarcie i startował sam!

Oznaczało to, że Mercedes i Hamilton przez swoją decyzję zepsuli ten wyścig. Lewis na kolejnym okrążeniu został zmuszony do zjechania po opony na suchą nawierzchnię i wyjechał na ostatniej, 14 pozycji.

Ze względu na zaistniałe okoliczności liderem wyścigu został Esteban Ocon przed Sebastianem Vettelem i… Nicholasem Latifim! Pretendenci do mistrzowskiego tytułu natomiast nie znajdowali się nawet w czołowej dziesiątce, więc walka między nimi rozpoczęła się na nowo!

Mercedes podciął strategicznie Verstappena i Ricciardo

Po bardzo ciężkim początku wyścigu Lewis postanowił zjechać do alei serwisowej jako pierwszy, aby spróbować podciąć kilku zawodników z przodu i jechać w czystym powietrzu, co pozwoliłoby mu zwiększyć szansę na walkę o jak największe nadrobienie strat po bardzo prostym błędzie strategicznym przy restarcie wyścigu.

Całe szczęście dla ekipy z Brackley, ten manewr okazał się udany i zdołał wyprzedzić Daniela Ricciardo oraz Maxa Verstappena, a następnie odrobił bardzo dużo czasu jadąc w czystym powietrzu. W tym momencie zaczął się sprint Lewisa po zdobycie podium w tym wyścigu!

Vettel vs. Ocon

Tymczasem na czele dalej walczyli ze sobą Sebastian Vettel i Esteban Ocon. Na okrążeniu nr 37 Aston Martin postanowił wezwać na pit stop Niemieckiego kierowcę, dzięki czemu ten miał szansę podciąć strategię kierowcy zespołu Alpine. Niestety okazało się, że wolniejszy pit stop ekipy Astona Martina zadecydował o tym, że ostatecznie Esteban Ocon wyjechał na następnym okrążeniu przed 4-krotnym mistrzem świata i znacznie zwiększył swoje szanse na zwycięstwo w tym wyścigu, chociaż do końca wyścigu było jeszcze bardzo wiele okrążeń.

Hamilton z agresywną strategią

Lewis Hamilton oraz zespół Mercedesa poczuli szansę w agresywnej strategii, ponieważ Brytyjczyk jadąc na czwartej pozycji utknął za Carlosem Sainzem i jedyną opcją na przebicie się na podium była zmiana opon na pośrednie, które dawały zdecydowanie lepsze tempo i przyczepność, co powinno znacznie zwiększyć szansę Lewisa na przebicie się wyżej.

Po zmianie opon Hamilton frunął po torze, natomiast na jego drodze jednak stanął Fernando Alonso, który bronił się w bardzo widowiskowy sposób przed Lewisem Hamiltonem. Brytyjczyk atakował Hiszpana kilkukrotnie w zakręcie nr 2 oraz 4, natomiast Fernando nie odpuścił i w bardzo ostry, lecz uczciwy sposób bronił się przed 7-krotnym mistrzem świata.

Ostatecznie jednak Lewis zdołał wyprzedzić Fernando Alosno oraz Carlosa Sainza, dzięki temu zdołał awansować na P3 i ruszyć w pogoń po zwycięstwo w wyścigu za Oconem i Vettelem, chociaż czas uciekał a okrążeń pozostało bardzo mało do dokonania praktycznie niemożliwego.

Ocon wygrywa GP Węgier w bolidzie Alpine!

Zazwyczaj wyścigi na Węgrzech są przewidywalne i nudne, ale nie tym razem. Mokry start zapewnił nam prawdziwy rollercoaster, w którym najlepszy okazał się Esteban Ocon, dla którego jest to pierwsze zwycięstwo w historii jego startów w F1. Na drugim miejscu znalazł się świetnie jadący dzisiaj Sebastian Vettel, który naciskał Francuza przez całą długość wyścigu. Ostatecznie jednak nie zdołał wyprzedzić kierowcy w bolidzie Alpine.

Mimo wszystko na wyróżnienie zasługuje również Lewis Hamilton, który w bardzo dobry sposób rozegrał ten wyścig po bardzo dużym błędzie przy wyborze strategii. Wyprzedził bardzo dużą liczbę bolidów na torze, na którym wyprzedza się bardzo ciężko. P3 w tym wypadku jest sukcesem dla Hamiltona, który przeskoczył w tabeli mistrzostw świata Maxa Verstappena i zapewnił Mercedesowi prowadzenie w tabeli konstruktorów.

Warto dodać, że po raz pierwszy od 2019 roku Williams zdobył punkty i to podwójne, ponieważ Nicholas Latifi skończył wyścig na P8 a jego partner zespołowy George Russell na P9. Dzięki temu wynikowi awansują w tabeli konstruktorów na ósme miejsce.

Za swoje wyczyny na starcie wyścigu Valtteri Bottas oraz Lance Stroll dostali od zespołu sędziowskiego karę 5 sekund na starcie do kolejnego wyścigu, który odbędzie się na SPA.

Wyniki wyścigu

Kamil Domagalski

Motoryzacja to moja pasja. Głównie Formuła 1, ale rajdy, MotoGP, WRX, WEC i serie towarzyszące F1 nie są mi obce.

Wybrane dla Ciebie

Jeden komentarz

  1. Ciekawie ciekawie…
    Świetna obrona Alonso,
    Brawo Ocon, brawo Vettel, brawo Williams
    Szkoda Verstappena.
    Widok Lewisa samego na starcie-bezcenny. Czy on miał łzy po wyścigu… gorzka pigułka do przełknięcia
    I tak jest najlepszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *