Elfyn Evans po pechowym zakończeniu Rajdu Chile nie zamierza odpuszczać. Kierowca Toyoty przed ostatnimi dwiema rundami sezonu pozostaje liderem klasyfikacji mistrzostw świata, ale jego przewaga nad rywalami wyraźnie stopniała.
Rajd Chile układał się dla Evansa bardzo dobrze aż do przedostatniego odcinka specjalnego. Walijczyk przez część piątkowej rywalizacji korzystał z mokrych warunków i przez pewien czas prowadził w rajdzie. Ostatecznie zakończył piątek na drugim miejscu, za swoim zespołowym kolegą Oliverem Solbergiem.
Przebita opona zmieniła sytuację Evansa
Przed 15. odcinkiem specjalnym Evans zajmował drugie miejsce i miał za sobą udaną rywalizację w ramach Super Sunday. Sytuacja zmieniła się jednak po uszkodzeniu lewej przedniej opony. Kierowca Toyoty musiał zatrzymać samochód i dokonać wymiany koła.
Zobacz też: Cztery zwycięstwa i pięć punktów przewagi. Michał Chorbiński walczy o mistrzostwo Polski
Strata czasu sprawiła, że Evans spadł na piąte miejsce, tuż za jednym ze swoich głównych rywali w walce o mistrzostwo, Samim Pajari. Na Power Stage Walijczyk odpowiedział jednak bardzo dobrym wynikiem. Zajął drugie miejsce i zdobył cztery dodatkowe punkty.
Po Rajdzie Chile przewaga Evansa nad Pajari wynosi 17 punktów. Do walki o tytuł na dobre włączył się także Oliver Solberg, który wygrał chilijską rundę i traci obecnie 21 punktów do lidera mistrzostw.
Evans nie dostał ostrzeżenia o problemie z oponą
Evans przyznał, że przebicie opony było szczególnie frustrujące, ponieważ system monitorowania ciśnienia w oponach nie ostrzegł go o problemie.
– Wszystko szło dobrze i zgodnie z planem, czułem się dobrze w samochodzie i nagle poczułem, że coś stało się z lewą przednią oponą. Normalnie mamy TPMS, czyli system ostrzegania o ciśnieniu w oponach, ale tym razem system odczytywał zapasowe koło znajdujące się w tym miejscu. Nie dostaliśmy żadnego ostrzeżenia, a potem pojawiły się wątpliwości, ale było jasne, że znów doszło do przebicia. Nie mam pojęcia, gdzie do tego doszło – powiedział Evans.
Kierowca Toyoty zwrócił uwagę, że inni zawodnicy również mieli problemy z przebitymi oponami, ale w ich przypadku zdarzało się to w znacznie korzystniejszym momencie odcinka.
– W tej chwili wydaje się to trochę niesprawiedliwe. Inni też mieli przebite opony, ale w szczęśliwym miejscu, około kilometra przed końcem odcinka, więc strata czasu była minimalna. Tak to już jest. Dzisiaj wszystko szło całkiem dobrze, ale czasami sytuacja nie układa się po naszej myśli – dodał Evans.
Trzech kierowców w walce o mistrzostwo WRC
Do zakończenia sezonu pozostały już tylko dwie rundy, dlatego każdy punkt może mieć znaczenie dla końcowego układu klasyfikacji. Evans zachował prowadzenie, ale różnice pomiędzy trzema zawodnikami są niewielkie.
– Nie ma tutaj żadnego pozytywu, zdecydowanie nie. Myślę jednak, że do dzisiaj prezentowaliśmy solidny poziom. To była dobra jazda i robiliśmy wszystko, co było potrzebne. Dobrze czułem się w samochodzie, ale takie przebicie bez żadnego ostrzeżenia jest bardzo frustrujące – powiedział Walijczyk.

Mimo straty punktów Evans chce skoncentrować się na kolejnych rundach. Jego celem pozostaje walka o mistrzostwo do ostatniego odcinka specjalnego.
– To kosztowało nas bardzo dużo punktów, ale zdobyliśmy tyle, ile mogliśmy na Power Stage, i musimy po prostu dalej naciskać w tej trójstronnej walce o mistrzostwo – powiedział Evans.
Evans pogratulował również Solbergowi zwycięstwa w Chile. Kierowca Toyoty dzięki temu wynikowi znalazł się znacznie bliżej lidera klasyfikacji.
– Oliver spisał się świetnie i zaliczyli bardzo mocny weekend. Są teraz zdecydowanie w grze, ale my wciąż jesteśmy w dobrej pozycji i będziemy dalej walczyć – dodał Evans.
Toyota z kolejnym tytułem producentów
Pomimo rozczarowania wynikiem indywidualnym Evans miał także powód do zadowolenia. Toyota zdobyła w Chile dziesiąty w historii tytuł mistrza świata producentów WRC, wyrównując rekord w tej klasyfikacji.
– Myślę, że to ogromna nagroda dla wszystkich, którzy pracują nad tym, aby zapewnić nam tak dobre samochody. Pokazuje to siłę zespołu, skoro udało nam się zdobyć ten tytuł na dwie rundy przed końcem sezonu. Wielkie podziękowania dla wszystkich w zespole – powiedział Evans.
Źródło: wrc.com






