Oliver Solberg przystępuje do finałowej rundy sezonu Rajdowych Mistrzostw Świata z szansą na zdobycie pierwszego w karierze tytułu mistrza świata. Przed Rajdem Sardynii kierowca Toyoty traci 21 punktów do liderującego Elfynа Evansa. W walce o mistrzostwo pozostaje także Sami Pajari.
Trzech kierowców Toyoty walczy o mistrzostwo WRC
Na szutrowych odcinkach Rajdu Sardynii rozstrzygnie się rywalizacja o mistrzostwo świata. Elfyn Evans prowadzi w klasyfikacji z przewagą 17 punktów nad Samim Pajarim. Oliver Solberg znajduje się cztery punkty za swoim zespołowym kolegą.
Zobacz też: Ależ finisz Dobrzańskiego na Monzy! Polak wywalczył czwarte podium sezonu
Do zdobycia pozostaje jeszcze 35 punktów, dlatego każdy z trzech kierowców Toyoty może zakończyć sezon na pierwszym miejscu. Evans zostanie mistrzem świata, jeśli zdobędzie na Sardynii co najmniej 19 punktów, niezależnie od wyników Pajariego i Solberga.
Solberg ma za sobą bardzo dobrą drugą część sezonu. Od Rajdu Akropolu zdobył 106 punktów, podczas gdy Pajari wywalczył 97, a Evans 68. Szwed przyjedzie na Sardynię po zwycięstwie w Rajdzie Chile.
Kierowca Toyoty przyznaje, że odrobienie straty do Evansa podczas jednego rajdu będzie trudnym zadaniem. Solberg nie zamierza jednak rezygnować z walki o tytuł.

– W pewnych momentach tego roku mistrzostwo wydawało się dla nas odległym celem, ale nigdy się nie poddaliśmy. Wspaniale było wrócić do walki po naszym wyniku w Chile i przyjechać na ten ostatni rajd z szansą na tytuł – powiedział Solberg.
– To duża strata do Elfyna, którą trzeba odrobić w jednym rajdzie, ale oczywiście damy z siebie wszystko, a podczas takiego rajdu jak Sardynia wszystko może się wydarzyć. Odcinki są wymagające, z szybkimi fragmentami, na których potrzebne jest odpowiednie zaangażowanie, oraz bardziej technicznymi partiami, w których trzeba wykazać się większą cierpliwością.
Solberg nie ma dużego doświadczenia w rywalizacji na Sardynii w najwyższej kategorii. W ubiegłym roku wygrał jednak tam klasę Rally2.
– Nie mam tam dużego doświadczenia, szczególnie w najwyższej kategorii, ale w ubiegłym roku mieliśmy dobry występ i wygraliśmy klasę Rally2. Teraz musimy po prostu ponownie celować w najwyższy stopień podium i zobaczyć, co się wydarzy – powiedział Solberg.
Dominacja Toyoty w WRC
Szef zespołu Toyoty Jari-Matti Latvala zwraca uwagę na nietypową sytuację, w której trzech kierowców jednej ekipy przystępuje do finału sezonu z szansą na zdobycie pierwszego indywidualnego tytułu mistrza świata.
– To będzie wyjątkowe, gdy pojedziemy na Sardynię z trzema naszymi załogami walczącymi o tytuł mistrza świata po raz pierwszy. Dla naszego zespołu najważniejsze jest zapewnienie im wszystkim mocnego i niezawodnego samochodu, aby mogli rywalizować na równych warunkach – powiedział Latvala.
Fin przypomina również, że Rajd Sardynii może być szczególnie wymagający dla samochodów i opon. Na trasie znajduje się wiele kamieni, dlatego kierowcy będą musieli odpowiednio dobierać poziom ryzyka.
– Wiemy, że Sardynia może być trudnym rajdem z dużą liczbą kamieni, więc może być wymagająca dla opon, a kierowcy będą musieli odpowiednio kalkulować ryzyko, które podejmują.
Latvala ocenił także sytuację każdego z trzech kierowców Toyoty. Evans ma doświadczenie potrzebne do walki o tytuł, Pajari rozwijał się przez cały sezon, a Solberg po trudniejszym okresie wrócił do rywalizacji o mistrzostwo.
– Elfyn pojechał kolejny świetny sezon, czego już od niego oczekujemy, i choć może mieć najtrudniejszą pozycję na drodze podczas Sardynii, ma też duże doświadczenie, na którym może polegać w tej sytuacji. Sami bardzo rozwinął się w tym roku, a Oliver mocno odbudował swoją formę, aby pozostać w walce. Dla obu jest to ekscytująca okazja, by po raz pierwszy walczyć o tytuł. Czekamy na uczciwą rywalizację i odpowiednie zakończenie sezonu dla naszego samochodu GR Yaris Rally1 – powiedział Latvala.
Rajd Sardynii będzie finałową rundą sezonu WRC.
Źródło: wrc.com






