Treść pod reklamą
Oliver Solberg wraca na trasę, na której przed rokiem odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Rajd Estonii, dziewiąta runda sezonu 2026, będzie dla kierowcy Toyoty okazją do przerwania serii pechowych występów i powrotu do walki o czołowe lokaty.
Estoński sukces zmienił oczekiwania wobec Solberga
Dwanaście miesięcy temu drogi wokół Tartu przyniosły jeden z najgłośniejszych momentów sezonu. Debiutujący w Toyocie GR Yaris Rally1 Oliver Solberg wykorzystał swoją szansę i odniósł pierwsze zwycięstwo w WRC. Obecnie 24-letni kierowca zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji mistrzostw świata. Choć tempo nie budzi wątpliwości, kolejne rundy przyniosły serię problemów, które kosztowały go wiele punktów.
Seria pechowych wydarzeń po zwycięstwie w Monte Carlo
Po wygranej w Rajdzie Monte Carlo Solberg kilkukrotnie był blisko kolejnych sukcesów. W Kenii jego walkę o zwycięstwo przerwała awaria techniczna. W Chorwacji odpadł po wypadku na pierwszym odcinku specjalnym, a na Gran Canarii rozbił samochód, jadąc na drugim miejscu i ścigając Sébastiena Ogiera.
W Portugalii odpowiedział drugim miejscem, jednak w Japonii ponownie zakończył rajd po błędzie podczas pogoni za Elfynem Evansem. W Grecji przebicie opony już na pierwszym piątkowym odcinku kosztowało go ponad minutę, a sobotni wypadek przekreślił szanse na dobry wynik. Do mety dotarł na 16. pozycji, zdobywając jeden punkt za Super Sunday.

Estonia ponownie sprawdzi kierowców Rally1
Rajd z bazą w Tartu należy do najszybszych szutrowych rund mistrzostw świata. Trasy prowadzą szerokimi leśnymi drogami z licznymi hopami, ślepymi szczytami i szybkimi kompresjami, ale nie brakuje także bardziej technicznych fragmentów. Nawet niewielki błąd może oznaczać utratę cennego czasu lub zakończenie rywalizacji.
Evans, Katsuta i Ogier walczą o mistrzostwo
Lider klasyfikacji Elfyn Evans przyjeżdża do Estonii z przewagą 11 punktów nad Takamoto Katsutą. W Grecji Walijczyk stracił sporo czasu przez dwie przebite opony oraz konieczność otwierania trasy, jednak po karach dla Adriena Fourmaux i Josha McErleana awansował na piąte miejsce.
Zobacz też: Polski Rajd Legend 2026 wraca na ziemię kłodzką. Organizatorzy spodziewają się 130 załóg
Dla Katsuty będzie to setny start w rundzie WRC. Japończyk przystępuje do rajdu po pierwszym podium wywalczonym w Rajdzie Akropolu i liczy na dobry wynik na szybkich szutrach.
Sébastien Ogier z kolei przyjeżdża po komplecie punktów zdobytych w Grecji. Mistrz świata wygrał rajd, Super Sunday oraz Power Stage i zmniejszył stratę do Evansa do 37 punktów. Będzie to jego pierwszy start samochodem Rally1 na trasach Rajdu Estonii.
Skład Toyoty uzupełnia Sami Pajari, który ma dobre wspomnienia z tej rundy. Fin był siódmy samochodem Rally1 przed rokiem, w 2023 roku stanął na podium WRC2, a wcześniej dwukrotnie wygrywał tutaj klasyfikację Junior WRC.

Hyundai i M-Sport liczą na przełamanie
Hyundai Shell Mobis WRT wystawi Thierry’ego Neuville’a, Adriena Fourmaux i Esapekkę Lappiego. Neuville dwukrotnie kończył Rajd Estonii na podium, a w Grecji długo prowadził, zanim w końcówce wyprzedził go Ogier.
Fourmaux wygrał w Grecji pięć odcinków specjalnych i był liderem rajdu, jednak seria przebić opon odebrała mu szansę na zwycięstwo. Lappi wraca na trzeci start w sezonie 2026 i ma na koncie trzecie miejsce w Estonii wywalczone w 2023 roku.
Barwy M-Sport Ford reprezentować będą Josh McErlean, Jon Armstrong oraz Mārtiņš Sesks. McErlean zanotował w Grecji najlepszy występ w karierze w WRC, Armstrong wygrał pierwszy odcinek specjalny w najwyższej kategorii, natomiast Sesks ponownie będzie rywalizował na trasach, które dobrze zna z wcześniejszych startów.
18 odcinków specjalnych i ponad 300 kilometrów rywalizacji
Tegoroczny Rajd Estonii składa się z 18 odcinków specjalnych o łącznej długości 301,80 km. Piątkowy etap obejmuje dwukrotne przejazdy prób Raanitsa, Karaski i Kanepi oraz superoes w Elvie. Najdłuższym dniem będzie sobota z blisko 150 kilometrami oesowymi. W niedzielę załogi dwukrotnie pokonają próbę Kääriku o długości 24,39 km, a drugi przejazd będzie jednocześnie dodatkowo punktowanym odcinkiem Power Stage.
Źródło: wrc.com






