RAJDYWRC

Amerykański sen rajdowców. Kierowcy WRC chcą rundy w USA

Treść pod reklamą

Kierowcy startujący w Rajdowych Mistrzostwach Świata jednoznacznie popierają plany włączenia Stanów Zjednoczonych do kalendarza WRC od 2027 roku. Ostatni raz amerykańska runda gościła w światowym czempionacie 39 lat temu. Nadchodząca wizyta delegatów Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) w stanach Tennessee oraz Kentucky ma przybliżyć organizatorów do osiągnięcia tego celu.

Entuzjazm zawodników po startach za oceanem

Oliver Solberg, reprezentujący w tym sezonie zespół Toyota, bardzo pozytywnie ocenia charakterystykę tamtejszych tras. Szwedzki kierowca ma już na swoim koncie występy w Ameryce Północnej. W 2019 roku, startując w barwach Subaru, trzykrotnie wygrywał rundy mistrzostw ARA.

– Uważam, że to fantastyczne. Przez pół roku startowałem w rajdach w Ameryce i dla mnie to jedno z najfajniejszych i najlepszych miejsc do uprawiania rajdów na świecie. Mam na myśli to, że są tam piękne odcinki specjalne i mnóstwo zagorzałych kibiców – wielu fanów Subaru, wielu fanów japońskich marek, a moim zdaniem naprawdę wiele tracimy, nie docierając do nich. Uważam, że to absolutnie fantastyczne – powiedział Oliver Solberg dla dirtfish.com

Głos w sprawie zabrał również Sébastien Ogier. Dziewięciokrotny mistrz świata zaznacza, że powrót do USA to temat, który pojawiał się w kuluarach od dłuższego czasu.

Zobacz też: Zwycięstwo na Łotwie! Bruno Gryc pokazuje potencjał

– Rozmawiamy o tym od lat, więc na pewno każdy kierowca ucieszy się z tej wiadomości. Ameryka to oczywiście bardzo ważny rynek i świetne miejsce dla nas – powiedział Sébastien Ogier.

Josh McErlean & Eoin Treacy competing on Vodafone Rally de Portugal on Thursday, 7 May 2026. //
Red Bull Content Pool

Wymagające trasy i specyfika amerykańskich odcinków

Doświadczenie z jazdy na amerykańskich szutrach posiada także reprezentant M-Sport Ford, Josh McErlean. Irlandczyk w przeszłości rywalizował w rajdach Olympus oraz Tennessee. Pod pod względem trudności porównuje tamtejsze próby do jednej z azjatyckich rund WRC.

– WRC musi zawitać do Stanów. Brałem udział w kilku rajdach w tej części świata i robi to ogromne wrażenie. Startowałem w Olympus i Tennessee. Myślę, że to jeden z najczęściej dyskutowanych regionów. Tamtejsze odcinki specjalne są naprawdę wymagające – właściwie dość techniczne, podobnie jak podczas Rajdu Japonii na szutrze. Ale tak, tamtejsi kibice muszą zobaczyć prawdziwy rajd – powiedział Josh McErlean.

Adrien Fourmaux uważa, że obecność tego kraju w kalendarzu jest w pełni uzasadniona, choć format imprezy może wymagać dostosowania do lokalnych realiów i oczekiwań widzów.

– Moim zdaniem Ameryka zasługuje na to, by znaleźć się w gronie mistrzostw. To może być naprawdę świetna impreza. Być może trzeba nieco zmienić jej charakter, żeby dostosować ją do gustów Amerykanów i wielkiego widowiska. Ale to dobry pomysł. To świetny pomysł. To dobra sprawa. – powiedział Adrien Fourmaux.

Już w lipcu odbędzie się rajd kandydacki do WRC w USA. Jeśli wszystko pójdzie po myśli organizatorów to zgodnie z zapowiedziami już w 2027 roku najlepsi kierowcy rajdowi powinni pojawić się na starcie tej imprezy.


Źródło: dirtfish.com



Wybrane dla Ciebie