Damian Litwinowicz zakończył inauguracyjną rundę Mistrzostw Europy Rallycross na 16. pozycji po pechowym ćwierćfinale na torze Biķernieki w Rydze. Polski kierowca przez większość weekendu prezentował bardzo dobre tempo i był na dobrej drodze do realizacji celu, jakim był awans do finału rywalizacji w najmocniejszej kategorii RX1.
Weekend rozpoczął się dla zawodnika Automax Motorsport bardzo obiecująco. Litwinowicz uzyskał szósty czas treningu spośród 30 uczestników, co już od początku pokazało, że może walczyć o czołowe lokaty. Powrót mistrzostw do spalinowej formuły przyciągnął do serii wielu czołowych zawodników rallycrossowych ostatnich lat, w tym mistrzów świata i Europy, przez co poziom rywalizacji był wyjątkowo wysoki.
W kwalifikacjach Polak utrzymywał się w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej, zapewniając sobie miejsce w ćwierćfinale. Wszystko układało się zgodnie z planem aż do decydującego wyścigu.
Podczas walki o awans do półfinału Litwinowicz znalazł się w kontakcie z Kjetilem Larsenem. Norweg, jadący Volkswagenem Polo, doprowadził do kolizji w momencie, gdy Polak kończył manewr wyprzedzania. Oba samochody wypadły z toru, a strata czasowa przekreśliła szanse Damiana na dalszą walkę. Larsen został ukarany czarną flagą, jednak dla polskiego kierowcy było to niewielkie pocieszenie.
Mimo rozczarowującego zakończenia weekendu tempo Litwinowicza może być dobrym prognostykiem przed dalszą częścią sezonu, szczególnie biorąc pod uwagę niezwykle mocno obsadzoną stawkę tegorocznych mistrzostw.
W Rydze triumfował ośmiokrotny mistrz świata Johan Kristoffersson, który poprowadził zespół Kristoffersson Motorsport do dubletu. Drugie miejsce zajął Ole Christian Veiby, a sensacyjnym zdobywcą trzeciej pozycji został debiutujący w Euro RX1 Joni Turpeinen. W finale znaleźli się również Andreas Bakkerud, Patrick O’Donovan i Juha Rytkönen.
W łotewskiej rundzie wystartowali także inni reprezentanci Polski. Filip Melon oraz Anna Rusek rywalizowali w nowej kategorii RX4 za kierownicą Peugeotów 208. Rusek ukończyła zawody na ósmej pozycji, natomiast Melon awansował do finału. Po bardzo dobrym początku wyścigu finałowego jechał na trzecim miejscu, jednak po przejeździe przez Joker Lap spadł na piątą lokatę, na której ukończył rywalizację.
Kolejna runda ERX odbędzie się pod koniec maja na legendarnym torze Nyirád na Węgrzech.





