Treść pod reklamą
Piątkowe zmagania w Istrii wywróciły klasyfikację Rajdu Chorwacji do góry nogami. Sami Pajari zakończył pierwszy etap rajdu na pozycji lidera, wykorzystując problemy faworytów, którzy poobijani pożegnali się z walką o zwycięstwo już pierwszego dnia. Kierowca Toyota Gazoo Racing ukończył osiem asfaltowych prób, kończąc dzień z przewagą 13,7 sekundy nad Thierrym Neuvillem z Hyundai Motorsport. Tuż za Belgiem, ze stratą zaledwie dziewięciu dziesiątych sekundy, uplasował się zwycięzca Rajdu Safari, Takamoto Katsuta.
Dramat Evansa i szybki koniec Solberga
Lider klasyfikacji mistrzostw, Elfyn Evans, kontrolował sytuację przez dwa pierwsze odcinki specjalne. Walijczyk ruszał na trasę jako pierwszy, korzystając z najczystszej nawierzchni. Wygrał OS1 oraz OS2, budując solidną przewagę nad Pajarim. Podczas gdy Evans uciekał rywalom, kierowcy jadący za nim zmagali się z narastającą ilością brudu i luźnych kamieni, które były nanoszone na linię jazdy przez agresywne cięcia w zakrętach.
Zobacz też: Trudna sytuacja Kajetana Kajetanowicza w Chorwacji
Sytuacja zmieniła się gwałtownie na trzecim odcinku Beram – Cerovlje. Evans wypadł z trasy po zbyt szybkim wejściu w prawy zakręt. Choć jemu i Scottowi Martinowi nic się nie stało, uszkodzenia samochodu wykluczyły ich z dalszej rywalizacji na tym etapie.
– Zostaliśmy po prostu zaskoczeni. Zakręt był nieco ciaśniejszy, niż się spodziewaliśmy, jechaliśmy o wiele za szybko i niestety wypadliśmy w drzewa. To bardzo rozczarowujące. Oczywiście to był mocny początek i wszystko szło dobrze, ale tak, nie skończyło się to najlepiej – powiedział Evans po powrocie do serwisu.
Pech nie ominął także Olivera Solberga. Start Szweda w GR Yarisie Rally1 na suchej asfaltowej nawierzchni zakończył się po niespełna pięciu kilometrach. Po uderzeniu w nasyp jego auto utknęło poza drogą.
– Miałem lekką podsterowność i po prostu uderzyliśmy tyłem w skalną ścianę. Szkoda. Żyję i oddycham tym każdego dnia, to wszystko, co znam w życiu. Kiedy nie idzie zgodnie z planem, jest ciężko – wyjaśnił Solberg.
Spokój Samiego Pajariego i pogoń Neuville’a
Sami Pajari najlepiej poradził sobie w chaosie panującym na trasach debiutujących w kalendarzu WRC. Fin unikał błędów, systematycznie budując swoją pozycję. Po wygraniu OS4 objął prowadzenie, którego nie oddał do końca dnia, mimo silnej presji ze strony Neuville’a i Katsuty.
– Konkurencja jest tak silna, że trzeba naciskać. Popołudnie sprawiło mi mnóstwo frajdy, poranek nie był prosty. Dopiero jeden dzień za nami. Jazda była przyjemnością – skomentował młody Fin po zakończeniu pętli.
Thierry Neuville przez większą część poranka narzekał na balans swojego Hyundaia i20 N Rally1. Belg nie tracił jednak kontaktu z czołówką. Popołudniowy atak i dwa zwycięstwa etapowe na OS6 i OS7 pozwoliły mu zbliżyć się do lidera na dystans 6,3 sekundy przed ostatnią próbą. Jednak drugi przejazd przez Učkę przyniósł stratę czasu, co ostatecznie uplasowało go na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej.
– W takich warunkach nie ma balansu. Jesteśmy w dobrej pozycji, mieliśmy udany dzień – taki, jakiego szukaliśmy od dawna. To mały krok naprzód, ale dla nas wielki – przyznał Neuville.
Katsuta i Paddon trzymają się blisko
Takamoto Katsuta zaprezentował dojrzałą jazdę. Po minięciu rozbitego samochodu Solberga na starcie, Japończyk stopniowo zwiększał tempo. Przez cały dzień trzymał się blisko liderów, kończąc piątek z niewielką stratą do Pajariego. Na czwartym miejscu, ze stratą 1 minuty i 15 sekund, pierwszy pełny dzień zmagań zakończył Hayden Paddon. Nowozelandczyk debiutujący w chorwackiej rundzie rzadko czuł się pewnie na śliskich drogach, ale bezbłędna jazda pozwoliła mu uniknąć pułapek, w które wpadli jego koledzy.
Adrien Fourmaux zajmuje piątą lokatę, choć rano wydawało się, że powalczy o podium. Przebita opona na drugim odcinku kosztowała Francuza ponad minutę. Pozostałą część dnia poświęcił na odrabianie strat. Szczęścia nie miał Josh McErlean z M-Sport Ford, który po złapaniu gumy na OS7 wypadł z pierwszej piątki. Z rajdem pożegnał się także Jon Armstrong. Po obiecującym początku i chwilowym zajmowaniu trzeciego miejsca, uderzył w nasyp na czwartym odcinku i musiał się wycofać.
Rywalizacja w kategorii WRC2
W klasie WRC2 prowadzenie objął Yohan Rossel za kierownicą Lancii Ypsilon HF Rally2. Francuz najlepiej poradził sobie z licznymi kapciami, które nękały zawodników tej kategorii. Jego zespołowy partner, Nikolay Gryazin, traci do niego 22,1 sekundy, zajmując drugie miejsce. Na trzeciej pozycji w klasie plasuje się Alejandro Cachón.
Sobota zapowiada się jako najtrudniejszy sprawdzian podczas całego rajdu. Kierowcy mają do pokonania osiem odcinków specjalnych o łącznej długości przekraczającej 115 kilometrów oesowych.
Klasyfikacja generalna po OS8 Rajd Chorwacji 2026
| POZYCJA | ZAŁOGA | AUTO | STRATA |
|---|---|---|---|
| 1 | S. PAJARI / M. SALMINEN | GR Yaris Rally1 | — |
| 2 | T. NEUVILLE / M. WYDAEGHE | i20 N Rally1 | +13.7 |
| 3 | T. KATSUTA / A. JOHNSTON | GR Yaris Rally1 | +14.6 |
| 4 | H. PADDON / J. KENNARD | i20 N Rally1 | +01:15.0 |
| 5 | A. FOURMAUX / A. CORIA | i20 N Rally1 | +01:54.6 |
| 6 | Y. ROSSEL / A. DUNAND | Ypsilon HF | +02:45.9 |
| 7 | N. GRYAZIN / K. ALEKSANDROV | Ypsilon HF | +03:08.0 |
| 8 | A. CACHÓN / B. ROZADA | GR Yaris | +03:27.9 |
| 9 | L. ROSSEL / G. MERCOIRET | C3 | +03:35.1 |
| 10 | R. KORHONEN / A. VIINIKKA | GR Yaris | +03:47.0 |
Źródło: WRC.com







