F3WYŚCIGI

Gładysz ze świetnym debiutem w Formule 3

Tarnowianin Maciej Gładysz zadebiutował w serii FIA Formuła 3 podczas zawodów w Australii. Siedemnastoletni kierowca, będący jedynym Polakiem w tegorocznej stawce, ukończył niedzielny wyścig główny na 5. miejscu. Wcześniej w kwalifikacjach na ulicznym torze Albert Park wywalczył 4. pole startowe w gronie 30 zawodników z całego świata.

Przebieg rywalizacji na torze Albert Park

W piątkowych kwalifikacjach Gładysz miał do dyspozycji bolid o mocy 380 koni mechanicznych należący do francuskiego zespołu ART Grand Prix. Uzyskany czas pozwolił mu na start z drugiej linii do niedzielnych zmagań. W sobotnim sprincie, ze względu na zasadę odwróconej kolejności dla czołowej dwunastki, Polak ruszał z 9. pozycji. Po starcie sprawnie awansował na 6. lokatę.

Wyścig sprinterski został przerwany po 9. okrążeniu z 20 zaplanowanych. Powodem była kolizja i uszkodzenie barier ochronnych, co uniemożliwiło bezpieczne wznowienie rywalizacji. Zgodnie z decyzją sędziów punkty przyznano tylko pierwszej piątce kierowców, przez co Gładysz nie powiększył wtedy swojego dorobku punktowego.

Melbourne (AU) MARCH 5-8, 2026 - Australian Grand Prix at Albert Park Circuit. Maciej GLADYSZ #11 ART GP F3. © 2026
Dutch Photo Agency

Podczas niedzielnego wyścigu głównego reprezentant Polski utrzymał 4. miejsce po ruszeniu spod świateł. Po walce na dystansie całego dystansu minął linię mety jako 5. zawodnik. Rezultat ten zapewnił mu 10 punktów do klasyfikacji generalnej mistrzostw.

Po zakończeniu 1. rundy Gładysz zajmuje 6. miejsce w tabeli indywidualnej. Zespół ART Grand Prix plasuje się na 3. pozycji w zestawieniu konstruktorów. Następne zawody zaplanowano na połowę kwietnia w Bahrajnie.

Komentarz kierowcy po występie w Australii

Co za weekend! W piątek budowałem pewność siebie z każdym okrążeniem na nowym dla mnie torze, który zresztą zrobił na mnie duże wrażenie. W sobotnim sprincie szybko przebiłem się na szóste miejsce, a następnie dobrze zarządzałem oponami i liczyłem na walkę o podium na finiszu. Niestety wyścig został przerwany już po dziewięciu okrążeniach. W niedzielę także dobrze wystartowałem i jechałem tuż za pierwszą trójką. W drugiej połowie wyścigu bardzo dużo się działo, a ja wiele się nauczyłem, co na pewno zaprocentuje podczas kolejnych rund. Po starcie z czwartego pola naturalnie chciałem walczyć o podium, dlatego oczywiście czuję pewien niedosyt, ale to dla mnie tylko dodatkowa motywacja przed następnymi wyścigami. Tak czy inaczej to był dla mnie solidny debiut, z którego możemy być bardzo zadowoleni. Dziękuję całemu mojemu zespołowi ART Grand Prix, mojej rodzinie, sponsorom i polskim kibicom, którzy przez całe zawody zarywali noce, aby śledzić rywalizację w Australii – powiedział Maciej Gładysz.



Wybrane dla Ciebie