
Po zdobyciu tytułu rajdowego mistrza Polski w 2025 roku, Jakub Matulka ogłosił swoje dalsze kroki w sporcie motorowym. Kierowca rezygnuje z dalszej rywalizacji na krajowych trasach na rzecz rozwoju na arenie międzynarodowej. Jak zaznaczył w rozmowie z RMF, dalsze starty w Polsce nie są zgodne z jego obecnymi ambicjami.
Jakub Matulka w 2025 roku wraz z Damianem Sytym zdobyli tytuł rajdowymi mistrzami Polski w sezonie 2025. Jednak ich ambicje sięgają wyżej niż dominacja na krajowym podwórku.
„Nie jestem tym zainteresowany, jeśli chodzi o śrubowanie rekordów w Polsce. W tym momencie czuję, że mam potencjał na więcej i chcę to po prostu sprawdzić” – mówił Jakub Matulka w rozmowie z RMF Podcast
Zobacz też: Polacy w czołówce maratonu na Dakarze. Marek Goczał z trzecim czasem dnia
Stabilizacja kluczem do sukcesu
Najbliższym etapem dla Matulki jest kontynuacja startów w Rajdowych Mistrzostwach Europy (ERC). Po sezonie poświęconym na naukę charakterystyki poszczególnych rund i zbieranie doświadczenia, kierowca zakłada walkę o wyższe pozycje. Celem na kolejny rok jest ustabilizowanie tempa oraz wykorzystanie wiedzy o trasach w Hiszpanii, Czechach czy Włoszech.
„Robię wszystko aby w przyszłym sezonie też wystartować w mistrzostwach Europy i właśnie już ten drugi sezon to jest moment, kiedy ja sam oczekiwałbym od siebie już lepszych wyników, stabilniejszej jazdy”

Przejście do rywalizacji europejskiej wiąże się z koniecznością adaptacji do zróżnicowanych nawierzchni. Matulka wskazuje na brak rund szutrowych w polskim kalendarzu jako barierę, którą musi pokonać, startując za granicą.
„Szutrowo powiedziałbym jesteśmy słabsi niż inni, niż Estończycy, Finowie, którzy jeżdżą tylko na szutrze. U nas, jeżdżąc w mistrzostwach Polski, uważam, że wychodzisz jako bardzo dobry asfaltowy kierowca mogący bez kompleksów ścigać się z najszybszymi kierowcami”.
Perspektywa startów w mistrzostwach świata
Długofalowym celem zawodnika jest awans do cyklu WRC. Matulka planuje dojście do najwyższej klasy w ciągu najbliższych kilku lat. Nie ogranicza się przy tym jedynie do udziału w rajdach, ale deklaruje chęć walki o konkretne rezultaty w klasyfikacji generalnej.
„Moim głównym celem jest jazda w WRC i to może nie tylko starty w tym WRC, ale jeszcze walka o jakieś dobre wyniki”
Kierowca szacuje, że odpowiedni moment na debiut w mistrzostwach świata przypadnie na rok 2028. Decyzja o awansie ma być podyktowana poczuciem pełnej gotowości do rywalizacji z fabrycznymi zespołami. Zmiana przepisów technicznych w WRC, zbliżająca auta najwyższej kategorii do obecnych konstrukcji Rally2, może ułatwić realizację tego założenia.
„Gdybym miał tutaj tak strzelić, to 2028 rok. Fajnie by było, gdyby to już było możliwe”

Filozofia rozwoju mistrza Polski
Motywacją Matulki do opuszczenia polskiego czempionatu jest chęć konfrontacji z najszybszymi kierowcami na świecie. Zawodnik deklaruje, że nie zamierza pozostawać w strefie komfortu, jaką daje rola faworyta w krajowych mistrzostwach.
„Chcę zobaczyć, gdzie jest sufit tak naprawdę. Idziemy dalej, dopóki ja będę czuł, że się rozwijam i że to, co robię, idzie w dobrą stronę” – zakończył Matulka.
Źródło: RMF Podcast







