DAKARTERENOWE

Energylandia Rally Team gotowa na Rajd Dakar. Części dotarły w ostatniej chwili

Polski zespół Energylandia Rally Team zakończył ostatni etap przygotowań przed startem tegorocznego Rajdu Dakar. Zawodnicy oraz obsługa techniczna mają za sobą wymagane procedury administracyjne i testy maszyn w warunkach pustynnych. 30 grudnia zespół przeszedł odbiory techniczne, a kolejne dwa dni poświęcił na ustawienie pojazdów.

Procedury administracyjne i techniczne w Janbu

Życie w obozie w Janbu skupiło się na wypełnieniu wymogów organizatora. Przedstawiciele zespołu dopełnili formalności związanych z dokumentacją, przeszli badanie kontrolne pojazdów oraz odebrali systemy bezpieczeństwa i nawigacji. Cały proces przebiegł zgodnie z harmonogramem, co pozwoliło załogom skoncentrować się na ostatnim etapie przygotowań technicznych.

Zobacz też: Wtedy Robert Kubica zszokował rajdowy świat. 23 sekundy przewagi na jednym odcinku w zupełnej ciemności

Ostatnie sprawdzenie ustawień na pustyni

W dniach 1 i 2 stycznia załogi korzystały z wyznaczonego odcinka testowego w Arabii Saudyjskiej. Był to czas na sprawdzenie podzespołów, które dotarły do zespołu w ostatniej chwili. Mechanicy i kierowcy testowali różne konfiguracje zawieszenia oraz wydajność części zamiennych. Łącznie przejechano ponad 200 kilometrów w terenie o zmieniającej się charakterystyce, co pozwoliło zebrać dane przed oficjalnym rozpoczęciem rywalizacji.

Głosy zawodników po testach w Arabii Saudyjskiej

Poniżej znajdują się wypowiedzi członków zespołu, którzy podsumowali ostatnie dni przed startem:

  • Zakończyliśmy właśnie testy przed Rajdem Dakar. To bardzo istotne, bo pewne części dotarły do nas niemal w ostatniej chwili. Mogliśmy więc zainstalować je w samochodzie i porządnie przetestować. Nasza bestia jest na mecie tych testów w jednym kawałku, więc jesteśmy zadowoleni. Mamy też za sobą kwestie proceduralne, więc już myślimy o jutrzejszym prologu. Mechanicy sprawdzają nasze samochody, aby upewnić się, że wszystko jest tam tak, jak powinno. Świetnie dogadujemy się z Szymonem i jesteśmy gotowi. Będziemy walczyć – powiedział po testach Eryk Goczał.

  • Odcinek testowy dostępny był dla zawodników przez trzy dni, więc jego charakterystyka dosyć mocno się zmieniała. To dla nas kolejne cenne doświadczenie. Zrobiliśmy ponad 200 kilometrów, sprawdziliśmy to, co chcieliśmy, a teraz samochodami zajmują się już mechanicy. Jesteśmy gotowi, z niecierpliwością czekamy na prolog – mówił pilot Eryka, Szymon Gospodarczyk.

  • Czwartek i piątek poświęciliśmy na testy. Mieliśmy małe problemy z naszą przesyłką z częściami, jednak wszystko dotarło i zdążyliśmy to przetestować. Uważam, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do startu rajdu. Wszyscy w zespole są uśmiechnięci, weseli i nastawieni na mocną walkę. Damy z siebie wszystko – podkreślił Marek Goczał.

  • Za nami bardzo owocne testy i jesteśmy w tym momencie w pełni przygotowani do startu Rajdu Dakar. Czas oczekiwania bardzo się dłużył, więc cieszymy się, że już startujemy. Jutro prolog i zaledwie 22 kilometry walki, ale rywalizacja wreszcie się rozpoczyna. Na pewno mamy zamiar atakować od samego początku – zaznaczył Michał Goczał.

Zasady jutrzejszego prologu w Janbu

Oficjalna rywalizacja rozpocznie się w sobotę, 3 stycznia. Pierwszym wyzwaniem dla uczestników będzie prolog o długości 22 kilometrów. Krótki dystans wymaga od kierowców wysokiej koncentracji, ponieważ różnice w czasach przejazdu będą minimalne. Wyniki uzyskane podczas tego etapu wpłyną na przebieg wieczornej ceremonii, w trakcie której najszybsi zawodnicy wybiorą swoje pozycje startowe do pierwszego pełnego etapu rajdu. Strategia przyjęta na prologu ma bezpośredni wpływ na warunki, w jakich załogi rozpoczną jazdę następnego dnia.

Wybrane dla Ciebie