
Na starcie Rajdu Sardynii zabraknie Tymka Abramowskiego i Jakuba Wróbla. Przyczyną jest odnowiona kontuzja pleców, do której doszło podczas niedawnego Rajdu Warmińskiego. Po konsultacjach lekarskich kierowca zdecydował się wycofać ze startu w najbliższej rundzie, aby nie pogłębić urazu.
Kontuzja pleców wykluczyła start na Sardynii
Problemy zdrowotne u Tymka Abramowskiego pojawiły się podczas Rajdu Warmińskiego. Odnowiona kontuzja pleców sprawiła, że dalszy start w sezonie wymagał konsultacji z lekarzami. Ich diagnoza była jednoznaczna: udział w Rajdzie Sardynii wiązałby się ze zbyt dużym ryzykiem pogłębienia urazu.
Zobacz też: Kajetanowicz i Szczepaniak gotowi na finał WRC. Rajd Sardynii zakończy sezon
W przypadku startu kontuzja mogłaby stać się na tyle poważna, że wpłynęłaby również na przygotowania do kolejnego sezonu. Z tego powodu podjęto decyzję o rezygnacji z rywalizacji we Włoszech.
Decyzję ułatwiła sytuacja w klasyfikacji WRC3. Przy obecnym układzie tabeli załoga Abramowski/Wróbel nie ma już matematycznych szans na zdobycie tytułu mistrzowskiego w tej kategorii w sezonie 2026. Ryzyko związane ze startem nie dawałoby więc możliwości walki o mistrzostwo. Priorytetem stała się rehabilitacja oraz powrót do pełnej sprawności.
Cel: powrót do pełnej formy
Po rezygnacji z Rajdu Sardynii najważniejszym zadaniem dla Tymka Abramowskiego będzie regeneracja. Kierowca chce wrócić do samochodu w pełni przygotowany, aby ponownie rywalizować na oesach na poziomie prezentowanym przed odnowieniem kontuzji. Pojawiła się także zapowiedź niespodzianki. Jeśli rehabilitacja przebiegnie zgodnie z planem, wkrótce mają pojawić się nowe informacje dotyczące dalszych startów.
– Bądźcie czujni! Jeśli moja rehabilitacja pójdzie zgodnie z planem, już wkrótce będę miał dla Was wyjątkową niespodziankę! – zapowiedział Tymek Abramowski.






