Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk zakończyli sobotni etap 82. Rajdu Polski na czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej. Załoga ORLEN Team traci do liderów zaledwie 10,7 sekundy, dzięki czemu przed niedzielnym finałem pozostaje w ścisłej walce o podium, a nawet zwycięstwo.
Sobotnia rywalizacja rozpoczęła się od odcinków Jastrzębie-Zdrój, Ochaby oraz Gmina Jasienica. Marczyk i Gospodarczyk od początku prezentowali wysokie tempo – pierwszy oes dnia ukończyli na drugim miejscu, ustępując zwycięzcom jedynie o 0,7 sekundy.
Rywalizację zakłócił jednak wypadek załogi Dominik Stříteský / Ondřej Krajča na pierwszym przejeździe próby Ochaby. Marczyk i Gospodarczyk jako pierwsi dotarli na miejsce zdarzenia i zatrzymali się, aby udzielić pomocy czeskiej załodze. Odcinek został następnie odwołany, a zawodnicy skierowani trasą alternatywną na kolejny oes.
Podczas popołudniowej pętli reprezentanci ORLEN Team ponownie jechali bardzo szybko. Na dwóch z trzech odcinków specjalnych finiszowali na drugiej pozycji, tracąc do zwycięzców mniej niż sekundę. Jedynie na próbie Ochaby stracili więcej czasu, co ostatecznie zadecydowało o ich czwartej lokacie po sobotnim etapie.
– Kończymy sobotni etap 82. Rajdu Polski w dobrych nastrojach. Myślę, że możemy być zadowoleni ze swojego tempa na odcinkach Jastrzębie-Zdrój oraz Gmina Jasienica. Mieliśmy tam dobrą prędkość. Niestety, straciliśmy więcej czasu na próbie Ochaby. To była dosyć bolesna strata, natomiast losy rajdu nadal nie są rozstrzygnięte. Jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z czołówką. Teraz chcemy się wyspać i przygotować do niedzielnych odcinków. Znamy je i chcemy nawiązać walkę o najwyższe lokaty – powiedział Miko Marczyk.
Pilot załogi, Szymon Gospodarczyk, podkreślił, że sobota była pełna trudnych momentów, ale zespół zachował koncentrację mimo niecodziennych okoliczności.
– To był bardzo wymagający etap, natomiast cieszę się, bo nadal jesteśmy w grze o wysokie pozycje. Mieliśmy dzisiaj trudne momenty. Na porannym odcinku Ochaby pomagaliśmy kolegom, którzy mieli wypadek. To nigdy nie są łatwe sytuacje i to trochę na nas wpłynęło. Natomiast zebraliśmy się i byliśmy w stanie kontynuować walkę, jadąc dobrym tempem – podsumował Gospodarczyk.
Decydująca walka o końcowe zwycięstwo rozegra się w niedzielę. Na zawodników czeka jednorazowy przejazd legendarnego Przegibka, a następnie dwukrotna rywalizacja na odcinkach Kiczyce, Hażlach oraz Województwo Śląskie. Przy tak niewielkich różnicach w czołówce każdy kilometr może przesądzić o końcowym układzie klasyfikacji.
/ Informacja prasowa /






