F1GP BelgiiGP Belgii 2019

Powrót Ferrari? – Podsumowanie kwalifikacji do GP Belgii

Za nami przerwa wakacyjna, po której przyszła pora na pierwsze kwalifikacje w drugiej części sezonu. Na torze Spa Francorchamps faworytami byli kierowcy Ferrari, jednak wciąż nie można było wykluczyć reprezentantów Srebrnych Strzał, których nie można dyskredytować na żadnych zawodach. Czy Lewis Hamilton zdołał pozbierać się po nieudanym trzecim treningu? Czy Ferrari zgodnie z przewidywaniami wygrało kwalifikacje?

Q1

Jako pierwsi, klasycznie już w tym sezonie wyjechali kierowcy Williamsa. Jak się później okazało George Russell wykonał tylko okrążenie instalacyjne, ze względu na problem związany z wyświetlaczem. Bez problemów nie obyło się również w bolidzie Roberta Kubicy. Na szybkim okrążeniu silnik w samochodzie z numerem 88 po prostu wybuchł, wypuszczając kłęby białego dymu na ostatniej prostej. Był to definitywny koniec kwalifikacji dla polskiego kierowcy. Sesja została wstrzymana, a do jej końca pozostało 13 minut. Była to dobra informacja dla mechaników Mercedesa, którzy mieli więcej czasu na naprawę szkód z trzeciego treningu w samochodzie Lewisa Hamiltona. Tuż przed wznowieniem sesji w pit lane na wyjazd czekał sznur samochodów. O godzinie 15:15 wszystkie bolidy wyjechały na tor aby przejechać swoje pierwsze okrążenia. Po opuszczeniu alei serwisowej na lekkie wibracje zaczął narzekać Lewis Hamilton. Nie okazały się jednak one na tyle duże aby 6-krotny mistrz świata musiał zjechać ponownie do swoich mechaników. Jako pierwszy na tor wyjechał Max Verstappen, jednak nie wykręcił on konkurencyjnego czasu ze względu na problem z bolidem Holendra. Na osiem minut przed końcem liderem w tabeli był Valtteri Bottas z czasem 1:45:141, momentalnie przebił go jednak Charles Leclerc przebijając go o aż 1.554 sekundy. Po osiągnięciu pierwszych czasów na torze mieliśmy chwile posuchy. Na krótki czas do pit stopu zjechał Max Verstappen prawdopodobnie w celu naprawienia usterki na którą skarżył się wcześniej. Na dwie minuty przed końcem sesji na torze pojawiły się wszystkie bolidy. Wspomniany wcześniej Holeneder wykręcił kółko na poziomie 1:44:622, co dało mu trzecie miejsce. Kolejną ofiarą wymagającego toru w Belgii był Antonio Giovinazzi któremu podobnie jak w przypadku Roberta Kubicy wybuchł silnik. Podczas tego incydentu do końca sesji zostały 2 minuty, więc sędziowie zadecydowali o wywieszeniu czerwonej flagi. Sesja została przedwcześnie zakończona.

Odpadli: Kubica, Russell, Kvyat, Sainz, Gasly

Q2

Druga sesja kwalifikacyjna z wiadomych powodów została przesunięta w czasie. Jako pierwsi na torze pojawili się reprezentanci środka stawki. Najlepszym spośród nich okazał się Kimi Raikkonen z czasem 1:44:140. Czas Fina został natychmiastowo przebity przez Charlesa Leclerca z czasem 1:43.376. Monakijczyk pokonał swojego zespołowego kolegę, zajmującego drugie miejsce o 0.130 sekundy. Po przebytych okrążeniach praktycznie wszyscy zawodnicy zjechali do garaży. Zajmując 14 miejsce na kontynuowanie walki w Q2 nie zdecydował się Alexander Albon. Jest to decyzja związana z faktem, iż Taj tak czy inaczej dostanie karę cofnięcia na polach startowych za wymianę silnika. Na powrót na tor kierowcy zdecydowali się na trzy minuty przed końcem drugiej sesji. Jako pierwszy swoje kółko wykręcił Nico Hulkenberg, który poprawił swój dotychczasowy czas do poziomu 1:44:549, co dawało mu siódme miejsce. Swoje tempo poprawili również kierowcy Ferrari. Pierwszy Leclerc zakończył Q2 z 1:42.938, drugi Vettel stracił do niego 0.099 sekundy. Zaskakująco dobrze poradzili sobie kierowcy Renault. Daniel Ricciardo i Nico Hulkenberg zajęli kolejno piąte i ósme miejsce.

Odpadli: Giovinazzi, Albon, Stroll, Norris, Grosjean

Q3

Jako pierwszy na górze tabeli pojawił się Daniel Ricciardo przekraczając linię mety z czasem na poziomie 1:44:257. Do ciekawej rozgrywki strategicznej doszło na okrążeniu wyjazdowym kierowców Mercedesa. Kierowcy chcieli jak najlepiej ustawić swoje bolidy umożliwiając Hamiltonowi wejście w strugę Bottasa, lecz tłok na torze sprawił, że plany legły w gruzach. Kierowcy srebrnych strzał natychmiastowo przebili czas prowadzącego dotychczas Australijczyka. Równie szybko na fotelu lidera usiadł Charles Leclerc z czasem 1:42.644. Pokonując drugiego Hamiltona o 0.638 sekundy. Vettel tracił aż 0.832 sekundy co było jednak spowodowane faktem, iż Niemiec źle wyjechał z zakrętu numer jeden. Czwarty Bottas przejechał swoje kółko wolniej od lidera o 0.934 sekundy. Po przebytych okrążeniach wszyscy kierowcy zjechali naturalnie do boksów. Na ostateczną batalię o pole position jako pierwsi wyjechali kierowcy Ferrari. Już na wstępie, rekord pierwszego sektora pobił Sebastian Vettel, szybciej o 0.007 sekundy od swojego zespołowego partnera. Kierowcy Mercedesa już na początku skazani byli na porażkę nie osiągając konkurencyjnych czasów na początku pętli. Ostateczna walka rozegrała się pomiędzy reprezentantami stajni z Maranello. Wygrał ją Charles Leclerc, szybszy od swojego kolegi o aż 0.748 sekundy. Tak duża strata Niemca do lidera spowodowana była zblokowanymi kołami w dojeździe do ostatniej szykany. Trzecie miejsce zajął Lewis Hamilton. Wysokie pozycje zajęli kierowcy Renault. Ricciardo i Hulkenberg zajęli kolejno szóste i siódme miejsce.

Tagi

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Close
Close