Pilot Małgorzaty Prus (załoga nr 68), Marcin Lisicki, został oskarżony o fizyczny atak na sędziego zabezpieczenia po zakończeniu rywalizacji na odcinku specjalnym Ochaby 2 podczas 82. Rajdu Polski. Zespół Sędziów Sportowych Rajdu Polski 2026 zdecydował o przekazaniu sprawy do Głównej Komisji Sportu Samochodowego PZM.
Awantura po OS6 Ochaby 2
Do zdarzenia doszło bezpośrednio po zakończeniu OS6 Ochaby 2. Załoga Prus/Lisicki nie ukończyła tego odcinka specjalnego z powodu awarii silnika w swoim samochodzie. Z informacji przedstawionych Zespołowi Sędziów Sportowych wynika, że pomiędzy sędzią zabezpieczenia oznaczonym numerem kamizelki 192 a Marcinem Lisickim doszło do awantury. W jej trakcie sędzia miał zostać kilkukrotnie uderzony przez pilota załogi nr 68.
Zespół Sędziów Sportowych otrzymał raport Dyrektora Zawodów oraz informacje przekazane przez Kierownika Zabezpieczenia OS6 Ochaby. Po zapoznaniu się z materiałem i przesłuchaniu Marcina Lisickiego sędziowie uznali, że sprawa wymaga dalszego postępowania.
Zobacz też: Ależ walka na Śląsku w KIQ RSMP! Matulka pokonał Marczyka o zaledwie 3,8 sekundy
Podczas przesłuchania Marcin Lisicki potwierdził, że doszło do użycia przez niego siły fizycznej wobec sędziego zabezpieczenia. Według jego relacji sytuacja była związana z wcześniejszym konfliktem dotyczącym osoby związanej z jego zespołem rajdowym.

Lisicki miał dowiedzieć się, że kilka godzin wcześniej sędzia zabezpieczenia w kamizelce nr 192 słownie zaatakował przedstawicieli mediów. Pilot załogi nr 68 zdecydował się wyjaśnić tę sytuację, ponieważ sędzia znajdował się w pobliżu miejsca, w którym załoga zakończyła rywalizację.
Spotkanie zakończyło się rękoczynami. Marcin Lisicki nie zaprzeczył, że uderzył sędziego. Wyjaśnił jednocześnie, że działał w znacznym wzburzeniu, między innymi po tym, jak miał zostać przez sędziego opluty.
Jak czytamy w komunikacie podczas przesłuchania Lisicki wyraził ubolewanie z powodu zdarzenia i poprosił o możliwość kontaktu z poszkodowanym sędzią, aby go przeprosić. Sędzia zabezpieczenia przekazał jednak ZSS, że nie jest zainteresowany dalszym kontaktem z pilotem i nie chce przyjąć przeprosin. Po zdarzeniu zdecydował również o zakończeniu pracy przy zawodach i powrocie do domu.
Sprawa została przekazana do GKSS PZM
ZSS zakwalifikował zdarzenie jako naruszenie artykułu 12.2.1.l Międzynarodowego Kodeksu Sportowego FIA 2026. Małgorzata Prus nie mogła uczestniczyć w przesłuchaniu, ponieważ po awarii samochodu uniemożliwiającej dalszy udział w rajdzie wyjechała z bazy zawodów w nocy z soboty na niedziele.
Ponieważ załoga nr 68 zakończyła udział w Rajdzie Polski już po pierwszym etapie z powodu awarii auta. Zespół Sędziów Sportowych uznał, że nie ma możliwości nałożenia odpowiedniej kary sportowej bezpośrednio podczas zawodów. Z tego powodu cała sprawa wraz ze zgromadzonym materiałem dowodowym została przekazana do dalszego rozpatrzenia przez Główną Komisję Sportu Samochodowego PZM.
Małgorzata Prus i Marcin Lisicki zajmowali trzecie miejsce w klasie 3 po OS5.
Źródło: rajdpolski.pl






