
Ostatni weekend lipca przyniesie wyjątkowe emocje na śląskich trasach. Na liście zgłoszeń do 82. Rajdu Polski znalazło się aż 148 załóg reprezentujących 19 krajów. Rywalizacja będzie miała unikalny charakter, łącząc rundę mistrzostw Europy (FIA ERC) z krajowym czempionatem (RSMP). Kibice otrzymają możliwość bezpłatnego śledzenia zmagań z 28 przygotowanych stref.
Gwiazdy europejskiego i krajowego czempionatu
Listę zgłoszeń otwiera aktualny lider klasyfikacji mistrzostw Europy, Teemu Sunninen w Skodzie Fabii RS. Fin po raz pierwszy w swojej karierze zmierzy się z polskimi asfaltami, co stanowi dla niego zupełnie nowe doświadczenie po wcześniejszych startach na nawierzchni szutrowej. Tuż za nim, z numerem drugim, na trasę wyruszy Miko Marczyk. Łodzianin doskonale zna specyfikę tych prób sportowych, mając na swoim koncie wygraną w Rajdzie Polski z 2022 roku oraz trzykrotne triumfy w Rajdzie Śląska.
Zobacz też: Grzegorz Bonder nie wystartuje w Estonii. Problemy z samochodem i kontuzja przekreśliły plany
Trzeci numer startowy otrzymał Andrea Mabellini, który zaprezentuje najnowszą konstrukcję Lancii. Włoch wygrał tutaj finałową rundę FIA ERC w 2024 roku i jest wymieniany w ścisłym gronie faworytów. Do walki o czołowe lokaty włączą się również zawodnicy zagraniczni, tacy jak Isak Reiersen ze Szwecji, Simone Tempestini z Rumunii oraz czescy kierowcy Dominik Stritesky i Erik Cais. Szybkie tempo zapowiadają także William Creighton, Tristan Charpentier oraz Roberto Blach.

Wyjątkowe starcie polskich mistrzów
Wydarzeniem rajdu będzie bezpośredni pojedynek najbardziej utytułowanych polskich kierowców ostatnich lat. Na śląskich asfaltach zmierzą się ze sobą zawodnicy, którzy dotychczas nie mieli okazji bezpośredniej rywalizacji w tej imprezie. Kajetan Kajetanowicz spróbuje sięgnąć po swój czwarty triumf w Rajdzie Polski, konkurując bezpośrednio z Miko Marczykiem, Jakubem Matulką oraz aktualnym liderem mistrzostw Polski Jarosławem Szeją.
Uczestnicy konferencji prasowej podzielili się swoimi przemyśleniami przed nadchodzącym startem:
– Rajd Polski to bez wątpienia najważniejsza i najbardziej prestiżowa impreza motorsportowa w naszym kraju. Niezmiernie cieszę się, że po raz kolejny mogę stanąć na starcie, a tegoroczna edycja ma dla mnie wręcz symboliczny wymiar, ponieważ rajd odwiedza moje rodzinne strony. Rywalizacja na śląskich asfaltach zawsze niesie ze sobą niesamowity ładunek emocjonalny – to drogi, na których dorastałem jako kierowca. Ranga mistrzostw Europy oraz obecność absolutnie najmocniejszej, krajowej i zagranicznej stawki gwarantują walkę na sekundy od pierwszego do ostatniego metra. Dla mnie to nie tylko sportowe wyzwanie, ale też ogromna duma, że mogę zaprezentować się przed własną publicznością. Zapowiada się niesamowicie pasjonujący weekend i wielkie, niezapomniane emocje dla rzeszy kibiców, którzy jak zawsze stworzą na Śląsku niepowtarzalną atmosferę – powiedział Kajetan Kajetanowicz.

– Start w tak prestiżowej imprezie na własnym terenie to dla mnie ogromna satysfakcja. Na Śląsku czuję się wyjątkowo – to tutaj zaczynałem swoją rajdową drogę i to na tych trasach, wspólnie z Szymonem Gospodarczykiem i całym zespołem, świętowaliśmy nasze pierwsze wielkie sukcesy. Z wielkim uznaniem patrzę na to, jak przez lata rozwijał się rajd na Śląsku, który dzięki ogromnej pracy organizatorów stał się po raz drugi rundą mistrzostw Europy. Nie mogę się już doczekać tej rywalizacji. Emocje będą tym większe, że jako polski sport rajdowy wystawiamy do tego startu absolutnie najsilniejszą możliwą reprezentację. Zapowiadają się niesamowite emocje i walka na najwyższym poziomie – mówił Miko Marczyk.
– Przed nami wyjątkowy moment – już w przyszłym tygodniu startuje Rajd Polski. Ta runda to dla mnie niezwykle ważny punkt w kalendarzu. To mój domowy rajd, który w tym roku ma rangę mistrzostw Europy, co niesamowicie cieszy i motywuje. Rywalizacja zapowiada się pasjonująco. Wiemy już, że na starcie pojawi się znakomita stawka kierowców z kraju i z zagranicy. Zmierzenie się z najszybszymi zawodnikami na naszych śląskich trasach będzie ogromnym wyzwaniem. Czy znajomość tych asfaltów daje nam przewagę? Polskie załogi znają te odcinki od lat, ale w mistrzostwach Europy to zawsze lokalni kierowcy mają ten dodatkowy atut – a tym razem to my jesteśmy u siebie. Nie mogę się już doczekać startu – dodał Jakub Matulka.
– Ogromnie się cieszę, że ten rajd stale rośnie w siłę i ponownie gości mistrzostw Europy. Śląsk kocha motorsport, a tutejsi kibice zawsze tworzą niesamowitą atmosferę. Osobiście patrzę na te starty jak na długofalowy projekt – tutaj nie wygrywa się pojedynczym sukcesem, lecz konsekwencją i chłodną kalkulacją w skali całego sezonu. Choć serce rwie się do otwartej walki z czołówką mistrzostw Europy, muszę skupić się na mojej bezpośredniej konkurencji w mistrzostwach Polski. Walka w krajowym czempionacie jest niezwykle wyrównana, a różnice – minimalne. Znajomość śląskich asfaltów na pewno nam pomoże, bo razem z Miko, Kubą czy Kajto znamy te drogi bardzo dobrze i na własnym terenie zawsze mamy ten drobny atut. Chcemy dać kibicom mnóstwo radości i po prostu cieszyć się tym domowym, wyjątkowym weekendem – stwierdził Jarosław Szeja.
Bezpieczeństwo na trasie jest najważniejsze
Na starcie pojawi się również Katarzyna Uszok-Adamczyk, która pojedzie Trabantem w klasyfikacji historycznej (HRSMP):
– Już samo zaproszenie na oficjalną konferencję prasową przed 82. Rajdem Polski jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem, a możliwość zasiadania ramię w ramię z czwórką najlepszych polskich kierowców to po prostu spełnienie marzeń. Biorąc pod uwagę, że mieszkam dokładnie w połowie drogi między obydwoma miejskimi odcinkami specjalnymi – tym pod katowickim Spodkiem oraz tym na Superauto.pl Stadionie Śląskim – mogę z uśmiechem i pełnym przekonaniem powiedzieć, że ten rajd ma dla mnie wymiar wybitnie domowy – dodała Katarzyna Uszok-Adamczyk.
Dyrektor komitetu organizacyjnego Grzegorz Wróbel podziękował wszystkim partnerom i zaapelował do kibiców o bezpieczne oraz odpowiedzialne zachowanie w strefach kibicowania na trasach odcinków specjalnych
– Za sukcesem tak potężnego przedsięwzięcia stoi gigantyczna machina ludzka – w samą organizację zaangażowanych jest ponad tysiąc osób. To wielkie, sportowe święto nie mogłoby się jednak odbyć bez nieocenionego wsparcia naszych partnerów. Na szczególne podziękowania zasługują samorząd Województwa Śląskiego na czele z marszałkiem Wojciechem Saługą, Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia z panem Leszkiem Pietraszkiem – który postawił przed nami jasny cel powrotu do Mistrzostw Europy – oraz prezydent Katowic, pan Marcin Krupa. Konsekwentnie dążyliśmy do celu i niezwykle cieszy fakt, że wspólnie dotarliśmy do tak prestiżowego momentu. Ogromnym wzmocnieniem jest dla nas także obecność marki ORLEN OIL w roli sponsora strategicznego. Bez tak silnych partnerów i sponsorów realizacja tego projektu byłaby niemożliwa. Dla każdego organizatora największą nagrodą jest lista zgłoszeń – tegoroczna stawka kierowców jest absolutnie wyjątkowa, co gwarantuje rywalizację na najwyższym europejskim poziomie. Przy tej okazji chciałbym gorąco zaapelować do wszystkich kibiców: stwórzmy to widowisko wspólnie, ale z zachowaniem pełnej odpowiedzialności. Pamiętajmy o bezpieczeństwie i bezwzględnym przestrzeganiu reguł na trasie – powiedział Grzegorz Wróbel






