Rajd MałopolskiRAJDYRSMP

Sekundy decydowały w Rajdzie Małopolski. Bracia Szejowie wygrywają trzecią rundę KIQ RSMP

Jarosław i Marcin Szejowie, startujący samochodem Škoda Fabia RS Rally2, triumfowali w Valvoline Rajdzie Małopolski. Była to trzecia runda sezonu KIQ Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski oraz zawody zaliczane do FIA European Rally Trophy. Bracia z Ustronia pokonali Łukasza Byśkiniewicza i Daniela Siatkowskiego o 7,3 sekundy. Trzecią lokatę wywalczyli Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń, kończąc zawody ze stratą 27,3 sekundy do zwycięzców. Całe podium rajdu zostało obsadzone przez załogi korzystające z samochodów Škoda Fabia RS Rally2.

Dla braci Szejów to czwarta wygrana w rundzie krajowego czempionatu. Połowę swoich dotychczasowych sukcesów w KIQ RSMP odnieśli właśnie na trasach w Małopolsce, gdzie pierwszy raz wygrali w 2024 roku.

Szósta edycja rajdu okazała się najdłuższą w historii imprezy. Od 2 do 4 lipca załogi rywalizowały na asfaltowych drogach w rejonie Wadowic, Myślenic i Makowa Podhalańskiego. Organizatorzy przygotowali 15 odcinków specjalnych o łącznej długości 146,67 kilometra. Słoneczna pogoda sprawiła, że nawierzchnia pozostała sucha, jednak szybkie i techniczne oesy o zmiennej charakterystyce wymagały od kierowców maksymalnej koncentracji.

Do mety dotarło 85 załóg we wszystkich klasyfikacjach. W rundzie KIQ RSMP sklasyfikowano 33 duety, w Millers Oils HRSMP 12 załóg, a w Rajdowych Mistrzostwach Południa 40.

Trzydniowa rywalizacja w okolicach Wadowic i Myślenic

Pierwszy etap zapowiadał wyrównaną walkę. Po czterech czwartkowych odcinkach prowadzili Byśkiniewicz i Siatkowski, którzy wyprzedzali Szejów o 1,2 sekundy. Rzeźnik i Kozdroń plasowali się na trzeciej pozycji ze stratą 3,5 sekundy do liderów.

W piątek sytuacja w czołówce zmieniała się wielokrotnie. Byśkiniewicz i Siatkowski wygrali pierwszy przejazd nowej próby Lanckorona, będącej najdłuższym odcinkiem w rajdzie. Na kolejnym oesie, Żarpłyt – Barwałd, najszybsi byli Szejowie, którzy wyprzedzili rywali w klasyfikacji generalnej o 0,9 sekundy.

Po drugiej pętli Lanckorony na czoło wrócili Byśkiniewicz z Siatkowskim, ale Szejowie zniwelowali różnicę na następnym odcinku. Po wieczornej próbie AYRA – WADOWICE Byśkiniewicz i Siatkowski utrzymywali minimalną przewagę wynoszącą 0,3 sekundy.

Nowy odcinek Lanckorona z wąskim, krętym zjazdem, mocnymi dohamowaniami i częstymi zmianami rytmu okazał się wymagającym testem. Barwałd charakteryzował się inną specyfiką: posiadał szybki, leśny początek, przejazd przez bród, szutrowy łącznik oraz zabrudzony fragment przed metą.

– Piękna walka. Lanckorona to kultowy odcinek, ale dziś była piekielnie trudna. Asfalt był jak lodowisko, momentami naprawdę trudno było utrzymać samochód na drodze. Wygraliśmy tę próbę, ale Barwałd z kolei miał zupełnie inną przyczepność – kleił jak świeżo położony asfalt. To pokazuje, jak zacięta jest ta rywalizacja. Tak jak w punktach klasyfikacji generalnej mistrzostw, tak i tutaj wszystko rozgrywa się na odcinkach specjalnych – powiedział Łukasz Byśkiniewicz.

– Pierwszy oes dnia wygrał Łukasz, drugi my, więc naprawdę wszystko rozgrywa się na dziesiąte części sekundy. Nikt nie odpuszcza, a przed nami wciąż długi rajd. Trzeba bardzo uważać. Zaskoczyło mnie też, że Lanckorona była tak śliska, mimo że jechaliśmy jako trzecia załoga w samochodzie Rally2. Chyba wszyscy mieli tam duże problemy z przyczepnością – powiedział Jarosław Szeja.

Zobacz też: Mapy 15 oesów ujawnione. Znamy szczegóły tras 82. Rajdu Polski

Rzeźnik i Kozdroń zakończyli piątkowy etap na trzeciej pozycji, tracąc do liderów 15,6 sekundy. Dalsze miejsca zajmowali Kołtun i Pleskot (+41,0 sekundy), Gabryś i Sadowski (+44,3 sekundy) oraz czeski duet Kohn i Těšínský (+52,7 sekundy).

– To był bardzo ciężki dzień. Fajne, ale bardzo wymagające oesy. Zmienna przyczepność, parę rzeczy nas zaskoczyło. Cieszę się, że jesteśmy na mecie i cieszę się, że jutro równie – jak nie bardziej – ciężki dzień. Ważne, że jesteśmy blisko rywali przed nami, bo trzeba pamiętać, że to nieprzewidywalny sport i jeszcze wiele może się zdarzyć – powiedział Adrian Rzeźnik.

Sobotnie odcinki specjalne zdecydowały o zwycięstwie

Kluczowy dla losów rajdu okazał się sobotni poranek. Szejowie wygrali OS 11 MOSUR / JANCARZ – MUCHARZ, zyskując nad Byśkiniewiczem i Siatkowskim 10,0 sekund, co pozwoliło im objąć prowadzenie w rajdzie z przewagą 9,7 sekundy.

Byśkiniewicz i Siatkowski zrewanżowali się na OS 12 HERN – ZAWOJA, odrabiając 3,6 sekundy. Szejowie powiększyli jednak przewagę na odcinku RAF-KOP – STRYSZÓW oraz podczas drugiego przejazdu próby Mucharz, zwiększając różnicę do 13,2 sekundy.

Przedostatni odcinek wygrali Rzeźnik i Kozdroń, a Szejowie stracili do nich 3,3 sekundy. Przed kończącym rajd Power Stage przewaga liderów nad drugą załogą wynosiła 13,4 sekundy.

– Wiedziałem, że mogę być szybki na każdym oesie, tylko nie chciałem wszędzie ryzykować. W czwartek przekonaliśmy się, że wystarczy moment nieuwagi i można znaleźć się poza drogą. Starałem się wybierać miejsca, w których można było zaryzykować, a tam, gdzie nie miało to sensu, po prostu zachować margines – powiedział Jarosław Szeja.

Odcinek MOYA POWER STAGE – ZAWOJA padł łupem Kołtuna i Pleskota. Drugi czas uzyskali Byśkiniewicz i Siatkowski, a Szejowie zajęli szóstą lokatę. Różnica wynosząca 6,1 sekundy zmniejszyła dystans w klasyfikacji końcowej, ale nie wpłynęła na podział miejsc na podium.

Rajd Małopolski

– Poranny oes trochę ustawił tę rywalizację, ale i tak mamy za sobą piękny rajd. Walka była naprawdę bardzo zacięta, a tempo świetne. Z Jarkiem daliśmy popis pięknej rywalizacji, a Adrian przez cały czas jechał bardzo blisko nas. Pierwsza trójka zaprezentowała się naprawdę dobrze – powiedział Łukasz Byśkiniewicz.

Dla Byśkiniewicza to dziesiąte podium w rundach krajowych mistrzostw. Dziewiętnastoletni Adrian Rzeźnik wywalczył miejsce na podium w swoim debiutanckim starcie w tej imprezie.

– Trasy i cały rajd były naprawdę bardzo wymagające, bardzo ciężkie. Napotkało nas parę błędów i problemów, ale dobrze sobie z nimi poradziliśmy. Bardzo się cieszymy, że jesteśmy na mecie i na podium. Dziękuję całemu zespołowi za ogrom pracy i serca włożonego w ten wynik, a także kibicom za wsparcie przy trasie – powiedział Adrian Rzeźnik.

Czwartą pozycję w rajdzie wywalczyli Kołtun i Pleskot (+56,3 sekundy), piątą Gabryś i Sadowski (+1:30,1 minuty), a szóstą Kohn i Těšínský (+1:30,6 minuty), dla których był to pierwszy oficjalny start w Polsce.

Wyniki w pozostałych klasach: Chorbiński, Sawicki i Pałka na czele

W klasie 3 dominację potwierdzili Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski jadący samochodem Renault Clio Rally3. Załoga wygrała wszystkie 15 odcinków specjalnych w swojej kategorii i zajęła siódme miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu. Drugą pozycję wywalczyli Jakub Ulanowski i Rafał Fiołek (Ford Fiesta ST Rally3, +3:15,4 minuty), a podium uzupełnili Marcin Górny i Mateusz Martynek (Ford Fiesta Rally3, +4:02,5 minuty).

W klasyfikacji samochodów napędzanych na jedną oś (2WD) najszybsi byli Dariusz Poloński i Łukasz Sitek w samochodzie Lancia Ypsilon HF Rally4. Sergiusz Janowski i Krzysztof Grzenia (Renault Clio Rally4) zajęli drugie miejsce ze stratą 29,3 sekundy, a Piotr Wincencik i Kamila Klaczańska (Renault Clio) ukończyli zawody na trzeciej pozycji (+2:09,0 minuty).

W cyklu HRSMP Open triumfowali Damian Sawicki i Piotr Sieliło startujący samochodem Subaru Impreza. Paweł Szczotka i Marcin Borycki (Honda Civic EK4) stracili do nich 13:44,1 minuty, zajmując drugie miejsce, a trzecie przypadło Michałowi Skrzypczykowi i Andrzejowi Cienkoszowi (Mitsubishi Lancer, +20:38,5 minuty). W klasyfikacji generalnej Millers Oils HRSMP pierwsze miejsce zajęli Janusz Suś i Marek Jarosz (BMW M3 E30), wyprzedzając Jana Sikorskiego i Marka Kaczmarka (Citroën Saxo, +1:27,9 minuty) oraz Jerzego Skrzypka i Mateusza Pogodę (Fiat Ritmo, +8:35,6 minuty).

Uczestnicy Rajdowych Mistrzostw Południa rywalizowali na dystansie sześciu odcinków specjalnych. Wygrali Przemysław Pałka i Rafał Goldman w samochodzie Ford Fiesta ST. Wyprzedzili oni Kamila Michtę i Andrzeja Mrowczyka (Abarth Grande Punto) o 24,8 sekundy oraz Dominika Wołowca i Krzysztofa Pawlaka (Peugeot 207 RC) o 31,0 sekund. Dotychczasowi liderzy punktacji RMP, Jacek Bieszczad i Paweł Piczak, wygrali piątkowy odcinek uliczny w Wadowicach, jednak wycofali się z rywalizacji po kolejnej próbie. Na drugim odcinku z rajdu odpadli również Kacper Godyń i Michał Kowalewski. Pałka i Goldman objęli prowadzenie po czwartym oesie i utrzymali je do końca zawodów.

Klasyfikacja generalna KIQ RSMP po trzech rundach

Na odcinku Power Stage w Zawoi dodatkowe punkty zdobyli kolejno: Kołtun (5 pkt), Byśkiniewicz (4 pkt), Rzeźnik (3 pkt), Gabryś (2 pkt) oraz Szeja (1 pkt).

Bracia Szejowie wywieźli z Małopolski 31 punktów i prowadzą w mistrzostwach z dorobkiem 89 punktów. Byśkiniewicz i Siatkowski zajmują drugie miejsce ze stratą pięciu punktów do liderów. Rzeźnik i Kozdroń tracą do pierwszej pozycji 12 punktów i plasują się na trzecim miejscu w tabeli.

Kolejne zmagania w ramach KIQ RSMP odbędą się podczas 82. Rajdu Polskiego w dniach 24–26 lipca. Asfaltowe odcinki będą zlokalizowane w województwie śląskim, a impreza będzie stanowiła jednocześnie rundę Mistrzostw Europy (FIA ERC).


 



Wybrane dla Ciebie