Treść pod reklamą
W środowisku rajdowym pojawiły się informacje sugerujące, że brytyjski zespół M-Sport Ford może nawiązać współpracę z chińską marką Lynk & Co. Plotki te dotyczyły sezonu 2027, kiedy w najwyższej kategorii WRC zadebiutują samochody nowej generacji. Richard Millener, szef ekipy M-Sport odniósł się do tych doniesień podczas niedawnego Rajdu Portugalii.
Richard Millener o przyszłości brytyjskiego zespołu
Millener w rozmowie z portugalskim serwisem AutoSport przedstawił jasne stanowisko dotyczące rzekomego porozumienia z chińskim producentem. Wyjaśnił, że choć przepisy na sezon 2027 budzą zainteresowanie różnych podmiotów, żadne wiążące decyzje w sprawie zmiany partnera nie zapadły.
Zobacz też: Robert Kubica znów w rajdówce! Nadchodzi start w Polsce? [VIDEO]
– Zdecydowanie nie ma w tym prawdy! Pojawiło się jednak zainteresowanie ze strony kilku różnych partnerów w związku z przepisami, zrozumieniem mistrzostw i kierunkiem, w którym zmierzają. Myślę więc, że to pozytywne, ale Malcolm Wilson pracuje z Fordem od ponad 25 lat i nie chce zmian. Zatem celem numer jeden jest próba sprawdzenia, czy istnieje szansa na dalszą współpracę z Fordem – powiedział Richard Millener.
Relacja z Fordem pozostaje priorytetem
M-Sport, firma założona przez Malcolma Wilsona, współpracuje z Fordem od niemal trzech dekad. Brytyjska stajnia prowadziła fabryczny program amerykańskiej marki w WRC w latach 1997–2012. Po tym okresie Ford wycofał się z pełnego zaangażowania, jednak nadal zapewnia zespołowi wsparcie techniczne przy budowie samochodów takich jak obecny Ford Puma Rally1.

Obecnie zespół analizuje różne scenariusze rozwoju. Nowe regulacje dają szansę na wejście nowych graczy do mistrzostw, co zmusza kierownictwo do weryfikacji dostępnych opcji biznesowych i technologicznych.
– Na ten moment badamy możliwości i w ciągu najbliższych kilku miesięcy musimy podjąć decyzję, czy M-Sport zbuduje własny samochód, czy nawiąże współpracę z kimś innym – dodał Richard Millener.
Nowe przepisy techniczne od sezonu 2027
WRC czeka zmiana po zakończeniu przyszłorocznych zmagań. Regulamin techniczny WRC27 ma bazować na obecnej platformie aut klasy Rally2, co ma ułatwić producentom wejście do cyklu i obniżyć koszty rywalizacji. Do tej pory Toyota, RMC Motorsport oraz Project Rally One oficjalnie potwierdziły, że pracują nad nowym samochodem zgodnym z nadchodzącymi wytycznymi. Pozostałe ekipy, w tym Hyundai oraz M-Sport, wstrzymują się z deklaracjami.
Źródło: rallyjournal.com






