Treść pod reklamą
Ogłoszenie powrotu Wielkiej Brytanii do kalendarza Rajdowych Mistrzostw Świata wywołało dyskusję na temat ponownej obecności Niemiec w tym cyklu. Od dłuższego czasu trwają wewnętrzne rozmowy dotyczące organizacji rajdu w okolicach toru Nürburgring, jednak do tej pory nie wypracowano porozumienia między wszystkimi zainteresowanymi stronami.
Choć promotor WRC deklaruje chęć powrotu do tego kraju, niemiecki automobilklub ADAC musi liczyć się z tym, że nie otrzyma żadnych specjalnych przywilejów.
Zobacz też: Powrót polskiego kierowcy do serii DTM?
Zapotrzebowanie na organizację rund mistrzostw świata przewyższa liczbę dostępnych terminów. Simon Larkin, odpowiedzialny za planowanie kalendarza u promotora WRC, potwierdził w rozmowie z Motorsport aktuell, że trwają konkretne negocjacje z ADAC. Niemcy są uznawane za jednego z głównych kandydatów, ale muszą spełnić te same wymogi, co pozostali oferenci.

Jest więcej chętnych na rundy WRC niż wolnych miejsc. Prowadzimy w tej sprawie poważne rozmowy, również z ADAC. Niemcy należą do grona głównych kandydatów, niemniej jednak obowiązują tu takie same warunki ramowe, jak w przypadku innych zainteresowanych. Cieszylibyśmy się jednak z powrotu w średniej perspektywie czasowej – powiedział Simon Larkin.
Ograniczona liczba miejsc dla rajdów asfaltowych
Istnieje możliwość, że przyszłe sezony zostaną rozszerzone do 14 lub 15 rund. Mimo to rywalizacja o miejsce w Europie staje się coraz trudniejsza, szczególnie w przypadku rajdów rozgrywanych na nawierzchni asfaltowej. Sytuację komplikują ostatnie decyzje dotyczące innych lokalizacji. Kontrakt z organizatorami rajdu na Wyspach Kanaryjskich został przedłużony, a od 2027 roku Rajd Włoch przenosi się na drogi asfaltowe w okolicach Rzymu.
Źródło: rallye-magazin.de







