
Podczas siódmego odcinka specjalnego Rajdu Monte Carlo w 2002 roku doszło do jednego z najbardziej charakterystycznych incydentów w historii startów zespołu Skoda Motorsport w mistrzostwach świata. Roman Kresta, jadący modelem Skoda Octavia WRC, wypadł z trasy na wąskim, górskim odcinku drogi.
Czeska załoga, w skład której wchodzili Roman Kresta oraz pilot Jan Tománek, rozpoczęła drugi dzień rywalizacji. Do wypadku doszło podczas przejazdu 26-kilometrowego odcinka, który był drugim oesem w pętli sobotniego etapu.
Zobacz też: Polak wróci do Formuły 3? Niespodziewana oferta dla Kacpra Sztuki
Samochód na jednym z lewych nawrotów stracił przyczepność i uderzył w murek ograniczający krawędź drogi nad przepaścią. Siła uderzenia spowodowała, że pojazd przebił zabezpieczenie i zawisł podwoziem na krawędzi muru, pozostając w niestabilnej pozycji nad urwiskiem. Samochód opierał się tylko na pozostałościach słupa telefonicznego.




