Treść pod reklamą
Na początku lat dwutysięcznych Rajdowe Mistrzostwa Świata stały pod znakiem dominacji Sébastiena Loeba. Francuz oraz zespół Citroëna wygrywali niemal wszystko, co zniechęcało konkurencję. W 2008 roku Suzuki postanowiło wejść do najwyższej kategorii, mając za sobą sukcesy w klasie JWRC z modelem Swift 1600. Inżynierowie wybrali do tego celu model SX4, który w wersji cywilnej przypominał mały samochód z napędem na cztery koła.
Specyfikacja techniczna i pierwsze testy SX4
Raidówka otrzymała dwulitrowy, szesnastozaworowy silnik z turbodoładowaniem. Jednostka generowała 320 koni mechanicznych. Samochód ważył 1230 kilogramów i posiadał pięciobiegową sekwencyjną skrzynię biegów. Zanim zespół ruszył na pełny sezon w 2008 roku, przeprowadził serie testów w warunkach bojowych. Podczas Tour de Corse w 2007 roku auto prowadził Nicholas Bernardi.
Zobacz też: Świat WRC reaguje na sukces Katsuty „Jestem z ciebie naprawdę dumny”
To dla mnie wielki zaszczyt, że powierzono mi debiut nowego Suzuki SX4 WRC – powiedział Nicholas Bernardi. Kierowca zaznaczył, że zespół traktuje te starty jako sesje testowe na żywo zamiast jazdy po zamkniętych drogach w ramach prywatnych tesów. Podczas tego rajdu auto miewało kłopoty z hydrauliką oraz wtryskiem paliwa. Szef zespołu, Nobuhiro Tajima, stwierdził, że małe niedogodności są częścią procesu dostrajania konstrukcji. Drugi test odbył się w Walii, gdzie Sebastian Lindholm zmagał się z typową brytyjską pogodą. Ostra skała uszkodziła przewody hamulcowe, ale konstrukcja wytrzymała trudy nawierzchni szutrowej.
Trudny sezon 2008 i usterki mechaniczne
Na rok 2008 Suzuki zatrudniło Toniego Gardemeistera oraz Pera-Gunnara Anderssona. Wybór ten zaskoczył niektórych obserwatorów, ponieważ Lindholm i Bernardi znali już auto z testów. Sezon rozpoczął się od Rajdu Monte Carlo. Samochody otrzymały charakterystyczne żółte barwy. Już na starcie Gardemeister cierpiał na brak mocy turbosprężarki, a później zespół wycofał auto z powodu przegrzewania silnika. Andersson zdołał jednak dowieźć ósme miejsce, zdobywając pierwszy punkt dla ekipy.
Kolejne miesiące przyniosły serię awarii. W Szwecji Andersson odpadł przez uszczelkę pod głowicą. W Meksyku oba samochody nie ukończyły rajdu z powodu problemów z przepustnicą i spadków mocy. Rajd Argentyny był jeszcze gorszy. Andersson zmagał się z czujnikiem silnika i awarią zawieszenia. Gardemeister uszkodził auto tak mocno, że dysponował napędem tylko na tylne koła. Zdarzały się sytuacje, w których usterki układu wydechowego uniemożliwiały kierowcy słyszenie notatek pilota.
Przebłysk formy na dystansie szutrowym
Dopiero druga połowa sezonu przyniosła oznaki poprawy. W Nowej Zelandii oba samochody po raz pierwszy znalazły się w punktowanej ósemce. Prawdziwy sukces przyszedł w Japonii, czyli na domowym terenie producenta. Andersson zajął piąte miejsce, a Gardemeister był szósty. Strata do zwycięzcy wyniosła nieco ponad pięć minut. Podczas finałowej rundy w Wielkiej Brytanii Andersson ponownie był piąty. Zespół zaczął wierzyć, że w 2009 roku będzie regularnie walczyć o pierwszą piątkę.
Wierzymy, że mamy dobry pakiet i możemy dowieźć wyniki – twierdził Paul Wilding, menedżer zespołu. Słowa te okazały się jednak puste w obliczu nadchodzącego kryzysu gospodarczego.
Nagłe wycofanie
15 grudnia 2008 roku Suzuki ogłosiło natychmiastowe wycofanie się z mistrzostw świata. Oficjalnym powodem był globalny kryzys finansowy. Firma zdecydowała się skupić na produkcji seryjnej i technologiach nowej generacji. Krążyły plotki, że słabe wyniki w środku sezonu również miały wpływ na tę decyzję. SX4 WRC charakteryzowało się krótkim rozstawem osi, co czyniło auto nerwowym w prowadzeniu. Projekt zakończył się po zaledwie jednym pełnym roku startów.
Źródło: TyDye RacingGaming







