Obecny kontrakt na organizację Rajdu Safari w ramach Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC) wygasa po zakończeniu tego sezonu. Ostatnie sześć lat obecności tego wydarzenia w kalendarzu WRC wiązało się z niemal całkowitym finansowaniem ze środków rządowych. W 2026 roku sytuacja uległa jednak zmianie. Rząd Kenii zdecydował się na dopuszczenie szerszego kapitału prywatnego, co jest kierunkiem pożądanym zarówno przez organizatorów, jak i promotorów cyklu.
Finansowanie i nowa struktura Safari Rally
Dalsze losy rajdu zależą od znalezienia stabilnego modelu biznesowego. Simon Larkin, dyrektor do spraw wydarzeń u promotora WRC, wskazuje na konieczność zmian organizacyjnych. Choć prezydent Kenii William Ruto deklaruje chęć utrzymania imprezy, wymaga to wypracowania nowych warunków współpracy.
Zobacz też: Znamy plany Kajetanowicza! Mniej startów w WRC, a więcej w Polsce
Myślę, że w ciągu ostatnich kilku lat takie elementy jak strefy kibica naprawdę zyskały na znaczeniu, ale mogą one ulec jeszcze większej poprawie. Musimy lepiej promować to wydarzenie w całej Afryce Wschodniej. Potrzebujemy również jasnej struktury wprowadzania nowych kierowców i nowych bohaterów do sportu – powiedział Simon Larkin cytowany przez rallyjournal.com
Tak, oczywiście. To fajny rajd i miła przygoda, więc tak, dlaczego nie? Ten rajd powinien być w kalendarzu i to jest dobre. – powiedział Takamoto Katsuta pytany przez SportPesa
WILL THE SAFARI RALLY KENYA GET A NEW CONTRACT FROM THE WRC🇰🇪🚨
The WRC drivers have spoken✅
Safari Rally belongs in the WRC calendar🐘🌍New contract⏳👀#SafariRallKenya #WRC pic.twitter.com/FWEH4eQvBe
— Ochieng’ Stephen (@kenyansportsguy) March 16, 2026
To jest bardzo odmienne od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. To jedyny rodzaj rajdu, którego nie da się odtworzyć nigdzie indziej. Potrzebna jest sceneria, zwierzęta, etapy, warunki pogodowe, które są tutaj zawsze bardzo zmienne. No i kibice – widzieliśmy ich dzisiaj znowu mnóstwo. Ogromne korki, ale to jest to, co lubimy. – mówił Thierry Neuville dla SportPesa.
Współczesna organizacja musi być lepiej przygotowana do wspierania lokalnego sportu. Dotyczy to między innymi wzmocnienia Kenijskich Narodowych Mistrzostw Rajdowych.

Potrzebujemy również organizacji, która jest lepiej wyposażona, na przykład w celu wzmocnienia Kenijskich Narodowych Mistrzostw Rajdowych i ich roli w Rajdowych Mistrzostwach Afryki. Do tego dążymy i tam chcemy dotrzeć – kontynuował Simon Larkin.
Wyzwania techniczne na trasach w Naivasha
Oprócz kwestii finansowych, głównym problemem pozostaje trudny teren w okolicach Naivasha. Ostatni weekend przyniósł liczne awarie, które wywołały fale komentarzy. Pojawiają się wątpliwości, czy trasy te są odpowiednie dla współczesnych konstrukcji samochodów rajdowych. Prezydent William Ruto pozostaje w kontakcie z władzami WRC. Simon Larkin zaznacza, że porozumienie jest możliwe, jeśli obie strony zaakceptują określoną strukturę zaangażowania.
Powiedział, że jeśli uda nam się uzgodnić warunki, strukturę i zaangażowanie, to miejmy nadzieję, że uda nam się kontynuować – powiedział Simon Larkin.
Ekspansja WRC w Afryce
Relacja między Kenią a Rajdowymi Mistrzostwami Świata jest postrzegana jako obustronna korzyść. Wydarzenie to pozwoliło promować region, jednocześnie wzbogacając globalny cykl o specyficzny, afrykański charakter.
Chcę, aby było absolutnie jasne, że to wydarzenie zdecydowanie wniosło coś do Rajdowych Mistrzostw Świata. Nie mam również wątpliwości, że Rajdowe Mistrzostwa Świata przyniosły coś Kenii. To jest rodzaj relacji i partnerstwa, jakie chcemy mieć wszędzie, gdzie się pojawiamy – powiedział Simon Larkin.
Promotor WRC nie ogranicza się jednak tylko do Kenii. Prowadzone są rozmowy z innymi krajami afrykańskimi, które wyrażają zainteresowanie organizacją rundy mistrzostw świata w przyszłości – informuje portal rallyjournal.com
Źródło: rallyjournal.com







