Oscar Piastri wierzy, że dominacja Mercedesa w obecnym sezonie Formuły 1 może zostać przerwana. Mimo bardzo mocnego początku niemieckiej ekipy, australijski kierowca zdołał wyprzedzić George’a Russella podczas wyścigu w Japonii. Kimi Antonelli wygrał zawody na torze Suzuka, ale Piastri finiszował tuż za nim, co daje stajni z Woking nadzieję na skuteczną pogoń za liderami.
Postępy zespołu McLaren w Japonii
Początek roku był dla ekipy McLaren trudny. Problemy z niezawodnością oraz usterki elektryczne uniemożliwiły obu kierowcom start w Grand Prix Chin. Zespół systematycznie zmniejsza jednak dystans do czołówki. Podczas kwalifikacji w Melbourne różnica do Russella wynosiła ponad osiem dziesiątych sekundy. Na torze w Japonii strata ta zmalała do poziomu poniżej czterech dziesiątych sekundy.
Zobacz też: Adrian Rzeźnik przechodzi do najwyższej klasy w mistrzostwach Europy
Piastri zapytany o to, czy Mercedes jest do pokonania w tym roku, odpowiedział bez wahania:
– Tak. Myślę, że wiedzieliśmy od zeszłego roku, lub wiemy od zeszłego roku, że nawet gdy masz najlepszy samochód, wciąż musisz obsługiwać go na niesamowicie wysokim poziomie. I myślę, że dzisiaj po naszej stronie wykonaliśmy naprawdę dobrą robotę. Ale myślę, że interesujące jest to, że kiedy ktoś inny ma najszybszy samochód, nie jest to takie proste. I tak, myślę, że fakt, iż mogłem trzymać George’a [Russella] z tyłu przez tak długi czas, był bardzo zachęcający.
Potencjał silników Mercedesa i rozwój bolidu
McLaren w ostatnich latach odnotował sukcesy w rozwijaniu samochodu w trakcie trwania sezonu. W 2024 roku zespół startował z czwartej pozycji w układzie sił, aby ostatecznie sięgnąć po tytuł mistrzowski wśród konstruktorów. Rok później brytyjska ekipa zdołała utrzymać przewagę nad Maxem Verstappenem i Red Bullem.
Obecnie bolidy z Woking korzystają z silników Mercedesa. Inżynierowie skupiają się na optymalizacji współpracy jednostki napędowej z nowym pakietem aerodynamicznym. Piastri zachowuje jednak trzeźwą ocenę sytuacji:
– Nie mamy złudzeń. Zrobiliśmy wszystko dobrze w ten weekend i nadal zostaliśmy pokonani o 15 sekund, więc mamy całkiem sporą lukę do wypełnienia. Jestem pewien, że uda nam się tam dotrzeć, ale tak, wciąż mamy trochę pracy do wykonania.
Dobra forma McLarena to sygnał dla Ferrari, które pozostawało najbliższym rywalem Mercedesa w Australii i Chinach. y. Zespół planuje wprowadzenie kolejnych modyfikacji przed wyścigiem w Miami, co pozwoli na mocniejsze naciskanie na kierowców srebrnych strzał.
Źródło: f1.com







