Zmiana lokalizacji najważniejszej imprezy rajdowej w kraju wywołuje emocje w środowisku sportowym. Mikołaj Marczyk, kierowca z Łodzi i mistrz Europy z 2025 roku, podzielił się przemyśleniami o przeniesieniu rundy mistrzostw Europy z szutrowych tras Mazur na asfaltowe odcinki w województwie śląskim. Dla zawodnika Orlen Team to powrót do miejsc, z którymi wiążą go konkretne sukcesy na początku kariery.
Sentyment do Mazur a nowa perspektywa na południu
Przez lata Rajd Polski kojarzył się z Mikołajkami i widowiskową jazdą po luźnej nawierzchni. Marczyk przyznaje, że mazurskie trasy mają w sobie coś wyjątkowego i są doceniane przez kierowców. Jednocześnie zaznacza, że Śląsk zajmuje w jego życiorysie miejsce szczególne. To właśnie tam stawiał pierwsze kroki w rajdach okręgowych.
Zobacz też: Adam Sroka zdradził swoje plany startów! Zwycięzca Karowej wystartuje w kultowych imprezach
– Wspomnienie z Mazur jest wspaniałe, lubimy te trasy zarówno jako zawodnicy, jak i kibice. Natomiast Rajd Śląska jest mi bliski mojemu sercu. Pamiętam choćby jeszcze rajd Mikołowsko-Żorski w rajdach okręgowych, w których startowałem i to było dokładnie na tym terenie – powiedział Mikołaj Marczyk w rozmowie z Mikołajem Madejem w TVP3 Łódź.

Asfaltowa specyfika kalendarza w sezonie 2026
Obecny rok przynosi modyfikację formatu mistrzostw Europy. Z planu wypadła runda na Węgrzech, co ograniczyło liczbę rajdów do siedmiu. Zmiana ta wpłynęła na charakterystykę nawierzchni, na których rywalizują załogi. Aż pięć imprez odbędzie się na asfalcie, a tylko dwie na szutrze. Dla duetu Marczyk i Gospodarczyk, korzystającego ze Skody Fabii RS Rally 2, taka proporcja może być korzystna.
– Ten taki komponent jazdy po asfalcie będzie tym priorytetowym. Mam wrażenie, że dla nas to nie jest problem, bo zarówno w zeszłym roku stawaliśmy na podium na asfalcie, jak i na szutrze. Natomiast mam takie poczucie, że to może nawet być dobrze dla nas z perspektywy krótkoterminowej tylko sezonu. Mam takie wrażenie, że w Skodzie Fabia RS Rally 2, czyli rajdówce, której w tej chwili jeździmy, ja trochę lepiej sobie radzę na asfalcie niż na szutrze, pomimo że sam jako kierowca czuję się podobnie na jednej i na drugiej nawierzchni. Natomiast w perspektywie długoterminowej, takich szerszych marzeń, nie tylko związanych z mistrzostwami Europy, wskazane by było, żebym sporo po tym szutrze jeździł, bo mistrzostwa Świata zazwyczaj odbywają się na nawierzchni szutrowej, więc będzie trochę mało – wyjaśnił kierowca.

Możliwości regionu i profesjonalizm organizatorów
Organizacja Rajdu Śląska, a obecnie Rajdu Polski na poziomie międzynarodowym to dla regionu okazja do zaprezentowania potencjału. Mikołaj Marczyk zwraca uwagę na zaangażowanie komitetu organizacyjnego oraz wsparcie ze strony urzędu marszałkowskiego i prezydenta Katowic. Wykorzystanie miejsc takich jak Stadion Śląski czy organizacja prologu w centrum miasta podnosi rangę wydarzenia.
– Napawa mnie to optymizmem i dlatego się cieszę, że będziemy się ścigać na Śląsku, bo widzę, że [organizatorzy] mają taką świeżość, power i możliwości do tego, żeby kontynuować taką historię Rajdu Polski na najwyższym poziomie – stwierdził zawodnik.
Marzenia o powrocie do cyklu WRC
Przeniesienie Rajdu Polski na asfaltowe drogi południa kraju jest postrzegane jako krok w stronę powrotu do mistrzostw świata. Marczyk uważa, że obecny standard przygotowania Rajdu Śląska to właściwy kierunek do ubiegania się o miejsce w kalendarzu WRC. Dla kibiców z centralnej Polski nowa lokalizacja oznacza także dogodny dojazd autostradą, co ułatwia śledzenie rywalizacji na żywo.
– Chciałbym docenić organizatorów tego wydarzenia. Myślę, że to jest dobry prognostyk i duża szansa na to, że w Polsce będziemy mieć jeszcze rundę WRC, może tym razem na asfalcie – podsumował Marczyk.
Mikołaj Marczyk rozpoczyna tegoroczną kampanię startów z zamiarem obrony tytułu. Polski kierowca wystartuje już w ten weekend wraz z Szymonem Gospodarczykiem w Rallye La Llana. Tydzień później mistrzowie Europy staną na starcie pierwszej rundy FIA ERC w Cordobie.
Źródło: TVP3 Łódź
foto: Tadek Francuz







