Sébastien Loeb usiadł za kierownicą samochodu Rally1 przygotowywanego przez Project Rally One na sezon 2027 mistrzostw świata. Dziewięciokrotny mistrz świata przyznał w rozmowie z DirtFish, że o jego udziale w teście zdecydowały położenie i zwykła ciekawość.
Loeb spędza obecnie czas we Francuskim rejonie Wogez, gdzie zespół prowadzi jazdy testowe nowej konstrukcji. Z szefem projektu, Lionelem Hansenem, zna się ze wspólnego startu Porsche GT3, więc skorzystał z okazji.
– Spędzam trochę czasu w Wogezach i to jest miejsce, w którym testują Rally1. To była po prostu okazja, bo znam [Lionela] Hansena z poprzedniego rajdu, który zrobiliśmy z Porsche GT3 – powiedział Sébastien Loeb. Był niedaleko mojego domu, a zawsze miło jest poznać nowy samochód. Chciałem się trochę dowiedzieć, jaki jest nowy WRC (Rally1), i to była okazja, żeby go przetestować – dodał Francuz w rozmowie z dirtfish.com
Porównanie z Fiestą WRC
Loeb wykonał kilka przejazdów nowym samochodem. Kilka miesięcy wcześniej startował w Rallye des Vosges Fordem Fiestą WRC z 2017 roku i właśnie do tego auta odniósł swoje wrażenia.
Zobacz też: Pójdzie śladem Roberta Kubicy? Tymek Kucharczyk olśnił świat wyścigów długodystansowych
– Zrobiłem kilka przejazdów tym samochodem. Szło całkiem dobrze, na pewno. To nie jest ta [sama] moc co w [2017] Fieście [WRC], którą jechałem w Rallye des Vosges kilka miesięcy temu, ale odczucia były całkiem w porządku – stwierdził Loeb.
Loeb nie wystartuje w Rajdzie Monte Carlo
Francuz wciąż ma ważny kontrakt z Dacią i szybko uciął spekulacje o ewentualnym powrocie do WRC w nowym samochodzie. Zapytany wprost o start w otwierającym sezon 2027 Rajdzie Monte Carlo, odpowiedział krótko.
– Nie musicie się spodziewać, że zobaczycie mnie w Monte Carlo – zaznaczył Sébastien Loeb.
Project Rally One przygotowuje samochód Rally1 z myślą o starcie w mistrzostwach świata w 2027 roku.
Źródło: dirtfish.com






