RAJDYWRC

Adrien Fourmaux nie zmienia celów po Monte Carlo

Adrien Fourmaux zakończył pierwszy rajd sezonu na czwartej pozycji. Choć Hyundai w Monako ustępował tempem Toyocie, francuski kierowca zachowuje spokój w kwestii walki o tytuł mistrzowski w 2026 roku.

Pytany o to, czy po występie w Monte Carlo nadal wierzy w końcowy sukces, odpowiedział krótko: „Tak. Tak, ponieważ wiem, że na szutrze i śniegu będzie dobrze”.

Słabe strony i20 na asfalcie

Największym wyzwaniem dla modelu i20 pozostaje nawierzchnia asfaltowa. Fourmaux ocenia jednak, że sytuacja nie jest tak zła, jak mogłoby się wydawać na podstawie wyników z pierwszej rundy. Wskazuje na postępy z ubiegłorocznego Rajdu Japonii, gdzie auto spisywało się poprawnie do momentu pojawienia się opadów deszczu.

Thierry Neuville (BEL) and Martijn Wydaeghe (BEL) of team HYUNDAI SHELL MOBIS WORLD RALLY TEAM perform during the first stop of the World Rally Championship - Rally Monte-Carlo in Gap, France on January 24, 2026. //
Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

„Do czasu deszczu byliśmy na trzecim miejscu i wykręcaliśmy dobre czasy, więc jestem pewny siebie, bo czarną bestią tego samochodu jest asfalt. Co do reszty, mam pewność, że możemy zdziałać coś dobrego” – wyjaśnił kierowca. Jeśli rajdy w Japonii i na Wyspach Kanaryjskich będą suche, Fourmaux spodziewa się znacznie lepszych wyników.

Walka o punkty w niedzielę

W Monako Fourmaux skupił się na gromadzeniu punktów. Szczególnie dobra była dla niego niedziela, gdy w klasyfikacji dnia lepszy wynik zanotował jedynie Elfyn Evans. Jedynym powodem do niezadowolenia była strata 0,8 sekundy do Sébastiena Ogiera na odcinku Power Stage. Ta minimalna różnica kosztowała go jeden dodatkowy punkt do klasyfikacji generalnej. „Jestem pewien, że mogłem zyskać te osiem dziesiątych, wiesz? Ale droga zmieniała się bardzo szybko” – stwierdził zawodnik Hyundaia.

Zobacz też: Škoda nie zbuduje nowej rajdówki na sezon 2027

Przygotowania do Rajdu Szwecji

Przed startem kolejnej rundy Francuz zajmuje trzecie miejsce w tabeli, tracąc 13 punktów do lidera, Olivera Solberga. W związku z nieobecnością Ogiera, Fourmaux będzie ruszał na trasę jako trzeci kierowca. Taka pozycja startowa może być utrudnieniem, o ile na trasach pojawi się świeży opad.

Fourmaux przypomniał sytuację z poprzedniego sezonu: „W zeszłym roku byłem drugi na drodze i wciąż walczyłem. Wszystko będzie zależeć od warunków. Jeśli będzie tak jak rok temu, z twardą lodową bazą, start z przodu był dobry. Jeśli jednak będzie więcej świeżego śniegu, lepiej będzie ruszać później”.

Ewentualne pogorszenie warunków dla liderów może być szansą dla pozostałych kierowców zespołu. Fourmaux zauważył, że w takiej sytuacji w korzystnym położeniu znajdzie się Esapekka Lappi, który dzięki dalszej pozycji startowej będzie miał lepiej odśnieżoną drogę. „EP [Lappi] będzie w dobrej pozycji” – dodał Fourmaux.


Źródło: dirtfish.com