RAJDY

14-letni Polak zadziwił Amerykanów. Sensacyjny debiut przerwała pułapka na drodze

Bruno Gryc pokazał bardzo dobre tempo podczas swojego pierwszego startu w Stanach Zjednoczonych. Czternastoletni Polak, pilotowany przez Litwina Ugniusa Vainevičiusa, po piątkowej rywalizacji prowadził w Stellantis Cup North America z przewagą 24,8 sekundy. Załoga startująca Peugeotem 208 Rally4 zajmowała również dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej Lake Superior Performance Rally 2026. W sobotę marzenia o dobrym wyniku przerwało wypadnięcie z drogi na dwunastym odcinku specjalnym.

Bruno Gryc szybko odnalazł tempo na amerykańskich trasach

Przygotowania do startu w USA zakończyły się dla Bruna Gryca i Ugniusa Vainevičiusa udziałem w jednym z najbardziej rozpoznawalnych rajdów w Ameryce Północnej. Początek rywalizacji nie był łatwy. Polsko-litewska załoga zmagała się z awarią interkomu, przez którą kierowca nie słyszał wskazówek pilota. Pierwsze dwa odcinki specjalne zakończyli na czwartej i piątej pozycji w Stellantis Cup North America.

Zobacz też: Aż 15 rund i wielkie powroty. WRC odsłania karty na sezon 2027. To będzie przełom!

Odwołanie trzeciej próby dało załodze czas na usunięcie usterki. Po powrocie na trasę Gryc zaczął jechać znacznie szybciej. Na OS4 Bob Lake 1 o długości 10,8 km wywalczył najlepszy czas w swojej kategorii. Dobre tempo utrzymał również na OS5 Markey Lake 1, mierzącym 13,09 km. Przed wizytą w serwisie awansował na drugie miejsce.

Po przerwie młody kierowca jeszcze mocniej zaatakował. Wygrał OS6, OS7 oraz OS8, odrabiając straty i obejmując prowadzenie w Stellantis Cup North America. Przewaga nad amerykańską załogą Daniela Shaleva i Glena Raya wynosiła 24,8 sekundy.

Dwie pozostałe próby zaplanowane na piątek odwołano z powodu zbyt dużego zakurzenia. Gryc i Vainevičius zakończyli pierwszy dzień na czele swojej kategorii oraz na dziewiątej pozycji w klasyfikacji generalnej rajdu.

Błoto na OS12 zakończyło walkę o wynik

Sobotnią rywalizację, 10 października, Bruno Gryc rozpoczął od piątego czasu na krótkim OS11 Mt. Marquette, liczącym 2,08 km. Kolejna próba, OS12 Al’s Playground 1 o długości 12,37 km, przyniosła jednak koniec występu polsko-litewskiej załogi.

Przed startem odcinka w jednym z zakrętów utknął cywilny pickup. Podczas jego wyciągania powstała duża kałuża błota. Gryc i Vainevičius jechali jako pierwsza załoga wśród samochodów napędzanych na jedną oś. Nie wiedzieli o przeszkodzie i na zakręcie zjechali z drogi. Samochód ugrzązł w głębokim błocie, z którego nie udało się już wyjechać. W ten sposób zakończył się ich udział w Lake Superior Performance Rally 2026.

Mimo pechowego zakończenia zawodów czternastoletni kierowca pozytywnie ocenił wyjazd. Podkreślił, że od początku zależało mu przede wszystkim na zdobyciu doświadczenia i czerpaniu przyjemności z jazdy na nieznanych trasach.

– Przyjechaliśmy do USA bez presji i oczekiwań. Chodziło o to, by po prostu czerpać jak najwięcej z tej rywalizacji. Od pierwszego dnia mieliśmy tempo, które dało nam cztery wygrane odcinki i pozycję liderów. Na dwunastym odcinku specjalnym, w miejscu, w którym przed startem utknął pickup, powstała spora kałuża. Nie wiedzieliśmy o tym i zupełnie nas to zaskoczyło. Wciągnęło nasz samochód i wpadliśmy w błoto niemal po kolana, gdzie już zostaliśmy. Ogromna szkoda, bo świetnie się bawiłem i była szansa na naprawdę dobry wynik. Mimo wszystko ten wyjazd uważam za bardzo udany. To był dla mnie wyjątkowy rajd, pełen emocji i nowych doświadczeń, a jazda w takich warunkach była czymś zupełnie innym niż wszystko, z czym mierzyłem się do tej pory. Chciałbym podziękować całemu zespołowi, sponsorom i wszystkim, którzy pomogli nam zrealizować ten wyjazd. To była niesamowita przygoda! – mówi Bruno Gryc.

Pierwszy start za oceanem i nowe doświadczenia

Bruno Gryc wystartował w Stanach Zjednoczonych na zaproszenie organizatorów. Załoga korzystała z Peugeota 208 Rally4, a na prawym fotelu zasiadł Ugnius Vainevičius. Dla polskiego kierowcy był to pierwszy start za oceanem i okazja do sprawdzenia swoich umiejętności na trasach różniących się od tych, które znał z dotychczasowych występów.

Ceremonia startu odbyła się w piątek, 9 października, po północy czasu polskiego. Lake Superior Performance Rally ma również historię związaną z Rajdowymi Mistrzostwami Świata. W latach siedemdziesiątych rajd stanowił rundę cyklu FIA WRC.



Wybrane dla Ciebie