RAJDYWRC

Pajari gotowy na walkę z czołówką WRC

Treść pod reklamą

Sami Pajari udowadnia, że stać go na regularną rywalizację z elitą rajdowych mistrzostw świata. Fin wierzy, że osiąga poziom pozwalający mu na walkę z każdym kierowcą niezależnie od panujących warunków. Przekonanie to wzmocniły dwa podia z rzędu, które wywalczył po raz pierwszy w swojej karierze w najwyższej kategorii.

Podium w trudnych warunkach Rajdu Safari

Kierowca Toyoty zajął trzecie miejsce w wymagającym Rajdzie Safari. Razem z pilotem Marko Salminenem przetrwali trudne kenijskie odcinki, ustępując jedynie zwycięzcy Takamoto Katsucie oraz drugiemu Adrienowi Fourmaux.

Podczas rajdu Fin wygrał pięć odcinków specjalnych. W statystyce wygranych oesów wyprzedził go jedynie Sébastien Ogier, ośmiokrotny mistrz świata i kolega z zespołu, który triumfował na siedmiu próbach. Dobry występ w Kenii to kontynuacja serii udanych startów. Pajari wrócił do czołówki po niepowodzeniu w Monte Carlo, zajmując wcześniej trzecią lokatę w Rajdzie Szwecji.

Zobacz też: RSMP znowu ma sponsora tytularnego

Forma i ambicje młodej gwiazdy

Mimo świetnej dyspozycji 24-latek zachowuje chłodną głowę i dostrzega obszary gdzie może się poprawić. Jego celem jest regularne rzucanie wyzwania najlepszym zawodnikom globu.

Sami Pajari (FIN) and Marko Salminen (FIN) of team TOYOTA GAZOO RACING WRT2 are seen racing during Stop 3 of the FIA World Rally Championship in Naivasha, Kenya on March 12, 2026. //
Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Ostatnio idzie nam całkiem dobrze i muszę być z tego powodu bardzo zadowolony. Jednocześnie wciąż czuję, że jest miejsce na poprawę, a ponieważ trzykrotnie zajęliśmy trzecie miejsce, pozostają jeszcze dwa stopnie do zdobycia i mam nadzieję, że w pewnym momencie uda nam się je również wywalczyć – powiedział Pajari.

Kierowca Toyoty zaznacza, że jego tempo w Kenii nie wynikało z asekuracyjnej taktyki, lecz z realnych możliwości samochodu i załogi.

To [Rajd Safari] jest naprawdę wyjątkowy rajd i oczywiście bardzo miło jest stanąć na podium, ale jednocześnie odnieśliśmy pięć zwycięstw oesowych, więc nie chodziło tylko o powolne przejechanie rajdu, mieliśmy niezłe tempo. Jestem zadowolony z obu stron – powiedział Pajari.

Fin czuje się coraz pewniej w różnych środowiskach, co potwierdzają wyniki na nawierzchniach luźnych oraz śniegu.

Oczywiście jesteśmy tam, aby walczyć z każdym, i odnieśliśmy kilka zwycięstw oesowych w wielu różnych typach rajdów i myślę, że docieramy do miejsca, w którym możemy powiedzieć, że w zasadzie możemy walczyć z każdym w każdych warunkach – powiedział Pajari.

Rywalizacja wewnątrz zespołu to dla niego naturalny element sportu.

Jesteśmy tam nie tylko po to, by walczyć z kolegami z zespołu, ale ogólnie jest to sport, więc staramy się robić wszystko, co w naszej mocy, inaczej by nas tu nie było – powiedział Pajari.

Przygotowania do nowej ery i asfaltowych wyzwań

Po zakończeniu zmagań w Afryce Pajari nie odpoczywał. W zeszłym tygodniu przebywał w Portugalii, gdzie brał udział w testach prototypu Toyoty na sezon 2027. Japoński producent intensywnie rozwija konstrukcję przyszłej generacji.

Kolejnym startem w kalendarzu będzie Rajd Chorwacji, który odbędzie się w dniach 9–12 kwietnia. Będzie to pierwsza w tym roku runda rozgrywana całkowicie na asfalcie. Tegoroczna edycja przynosi istotne zmiany organizacyjne. Baza rajdu została przeniesiona z Zagrzebia do portowego miasta Rijeka. Nowa lokalizacja wiąże się z całkowitą modyfikacją trasy, co oznacza, że większość odcinków specjalnych będzie nowością dla wszystkich załóg mistrzostw świata.


Źródło: wrc.com



Wybrane dla Ciebie