Treść pod reklamą
Oliver Solberg zajął drugie miejsce w Rajdzie Portugalii. Kierowca Toyoty przyznał, że powrót na podium w Rajdowych Mistrzostwach Świata był dla niego ważny po serii nieudanych występów w poprzednich tygodniach.
Szwedzki zawodnik dwukrotnie obejmował prowadzenie w pierwszej czysto szutrowej rundzie sezonu. Rywalizację utrudniały zmienne warunki atmosferyczne oraz opady deszczu. Mimo braku optymalnego tempa, Solberg przez cały czas utrzymywał się w czołówce i walczył o zwycięstwo. Szanse na wygraną zmniejszyły przebicia opon, do których doszło w sobotę oraz w niedzielę rano. Ostatecznie zajął drugą pozycję, plasując się za Thierrym Neuville’em z zespołu Hyundai. Awans na drugą lokatę nastąpił na przedostatnim odcinku specjalnym, gdy koła musieli zmieniać jego koledzy z zespołu, Sébastien Ogier oraz Sami Pajari.
Przełamanie po trudnych startach
Dla 24-letniego kierowcy podium w Portugalii przyniosło ulgę. Był to jego najlepszy wynik od styczniowego zwycięstwa w Rajdzie Monte Carlo. W międzyczasie Solberg zmagał się z awarią mechaniczną podczas walki o wygraną w Rajdzie Safari, miał wypadek w Chorwacji oraz rozbił samochód na Wyspach Kanaryjskich, gdzie gonił prowadzącego Ogiera. Dzięki zdobytym punktom Szwed zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw i traci 31 punktów do lidera cyklu, Elfyna Evansa.

– Ten wynik był z pewnością ważny dla psychiki. Zawsze byłem silny i zadowolony pod względem psychicznym. Prędkość była, wyczucie też, ale miałem kilka trudnych rajdów. Po Afryce byłem naprawdę pewny siebie, bo to mogło być zwycięstwo, a Super Niedziela była bardzo mocna na szutrze – powiedział Oliver Solberg.
– Potem na asfalcie, Chorwacja była trudna, a później wyczucie w samochodzie było naprawdę dobre. Wyspy Kanaryjskie to był fantastyczny rajd aż do samego końca, cały czas stale walczyliśmy z Sebem i to uderzenie na końcu było jak nóż w moje serce. Tak się dzieje, kiedy walczysz o zwycięstwo. Ale ten rajd w Portugalii był inny pod względem psychicznym. To było naprawdę trudne psychicznie i myślę, że nie byłem sobą w wywiadach na metach odcinków – dodał Oliver Solberg.
Uczucie ulgi na mecie
Solberg dostrzega pozytywne aspekty swojego występu na portugalskich trasach.
– Szczerze mówiąc, czuję wielką ulgę. Jestem bardzo szczęśliwy. Seb z pewnością zasłużył na wygraną. Czuję, że naprawdę na to zasłużyłem i to dobre uczucie po dwóch trudnych rajdach w Chorwacji i na Wyspach Kanaryjskich. Miło jest wrócić na podium z dobrą prędkością, nawet jeśli wyczucie nie pozwalało na moje w stu procentach normalne tempo – powiedział Oliver Solberg.
Szwed odniósł również się do wyciągania wniosków z trudniejszych momentów w sporcie.
– Myślę, że to jest to, co muszę z tego wyciągnąć. Kiedy wszystko jest idealne i wszystko działa bardzo dobrze, możemy wygrywać rajdy, ale czasami nie będziesz mieć dobrych rajdów i musisz wyciągnąć z nich to, co najlepsze – powiedział Oliver Solberg.
Jednym z najważniejszych momentów rajdu dla kierowcy był czternasty odcinek specjalny o nazwie Paredes. W trudnych, deszczowych warunkach Solberg wygrał tę próbę i zyskał 19,1 sekundy przewagi nad dziewięciokrotnym mistrzem świata, Sébastienem Ogierem. Ten wynik pozwolił mu awansować z czwartej pozycji na miejsce lidera rajdu.
– To było dobre, byłem z tego dumny. To był odcinek powrotny na prowadzenie, to było dobre – powiedział Oliver Solberg.
Źródło: wrc.com






